Urzędnik zapuka do drzwi. Nowe kontrole w Czystym Powietrzu
Polacy odwrócili się od programu Czyste Powietrze, ale z zaufaniem może być zdecydowanie gorzej. Bo resort klimatu i środowiska pracuje nad przepisami, dzięki którym urzędnicy jeszcze bardziej będą mogli weryfikować złożone wnioski, odwiedzając nawet ich autorów w ich domach.

Program Czyste Powietrze ledwo zipie. Cały czas są zatory finansowe, przez które w kość dostają beneficjenci, a także wykonawcy zleconych przez nich prac. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekonuje, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale kolejne doniesienia z całego kraju temu zaprzeczają. Całkiem inna, od tej kreślonej przez resort, rzeczywistość wyłania się także ze statystyki programu.
W tygodniu do 14 do 20 marca złożono raptem 865 wniosków i podtrzymano tegoroczną tradycję, w której liczba składanych wniosków tygodniowo nigdy nie przekracza 1000. Tymczasem w najlepszych latach Czystego Powietrza tych wniosków tygodniowych potrafiło być 5–6 tys. Wszystko przez to, że Polacy stracili zaufanie do tego programu. Ale może być z tym jeszcze gorzej, po planowanej nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska.
Czyste Powietrze, czyli urzędnik zapuka do twoich drzwi
O co chodzi? O wyliczenia dotyczące przeciętnego, miesięcznego dochodu na jednego członka gospodarstwa domowego. Bo właśnie kryterium dochodowe w pierwszej kolejności decyduje o tym, ile pieniędzy w ramach programu Czyste Powietrze przekazanych będzie beneficjentom. Teraz odbywa się to na podstawie zaświadczenia o wysokości przeciętnego, miesięcznego dochodu, ale urzędnikom brakuje podstawy prawnej do tego, żeby zweryfikować liczbę osób zameldowanych pod danym adresem, co jest kluczowe w określeniu miesięcznego dochodu na jednego członka gospodarstwa domowego.
Zaproponowana nowelizacja umożliwia urzędnikom wydanie takiego zaświadczenia, korzystając wcześniej z baz danych z deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, w tym też liczby osób, które pod danym adresem ponoszą opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi, a także z rejestru PESEL. Nowelizacja zakłada również, że w przypadku pojawiających się wątpliwości wójt, burmistrz lub prezydent miasta będzie mógł zorganizować wywiad środowiskowy.
Narzędzie to będzie wykorzystywane w sytuacjach, w których pojawią się wątpliwości dotyczące przedstawionych dokumentów lub rozbieżności w dostępnych danych, a inne środki weryfikacji okażą się niewystarczające - czytamy w uzasadnieniu projektu.
Nowa weryfikacja przyspieszy, czy spowolni program?
Zdaniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska nowe regulacje ułatwią weryfikację liczby osób w jednym gospodarstwie domowym, co z kolei będzie gwarantem sprawiedliwego przydziału dofinansowania, w ramach programu Czyste Powietrze. Dzięki temu Ośrodki Pomocy Społecznej, zajmujące się takimi sprawami, będą mogły szybciej potwierdzać dane przedstawione w złożonych wnioskach o dofinansowanie.
Więcej o programie Czyste Powietrze przeczytasz w Bizblog:
Ale czy nowe regulacje poprawią zaufanie Polaków do programu Czyste Powietrze? To bardzo wątpliwe. Przecież w ten sposób będzie więcej biurokracji i też możliwości, żeby dany wniosek oddalić lub przekazać do poprawy, co wszystko jeszcze dodatkowo wydłuży całą procedurę. A już teraz nie jest z tym najlepiej.
Przerost biurokracji, skomplikowane zasady, niewydolna obsługa beneficjentów i praktyczne wykluczenie z programu osób o niższych dochodach to największe problemy, z którymi mierzą się beneficjenci Czystego Powietrza - zwraca uwagę Polski Alarm Smogowy.
Rząd planuje przyjąć znowelizowane regulacje do końca czerwca br.



















