Wiatraki w Polsce nie mogą się rozpędzić. Nowelizacja utknęła w rządzie
Ta historia jest już tak prawie długa, jak blisko półtoraroczne rządy koalicyjnej ekipy Donalda Tuska. Pierwsze obietnice nowelizacji ustawy w sprawie wiatraków padły ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) w styczniu 2024 r. A potem co kilka miesięcy słyszeliśmy, że stanie się to już za chwilę, na kolejnym posiedzeniu, przy najbliższej możliwej okazji. Na początku marca br. już prawie byliśmy w ogródku. I znowu mamy opóźnienie.
Rząd przyjął ustawę wiatrakową. Paulina Hennig-Kloska: to obniży ceny energii
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała na platformie X, że rząd przyjął ustawę wiatrakową. – Wyczekiwana przez Polaków ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (tzw. ustawa wiatrakowa) została właśnie przyjęta przez Komitet Stały Rady Ministrów! – napisała szefowa resortu.
Odprawy dla górników będą jeszcze wyższe? Nawet 280 tys. zł, byle odeszli z kopalń
W drugiej połowie roku najpóźniej 1 stycznia 2026 r. w życie ma wejść nowelizacja ustawy o naszym górnictwie. Nie wiadomo dalej co z umową społeczną, a czas coraz bardziej ucieka. Swoje propozycje mają również spółki węglowego, które zwracają uwagę na dwie rzeczy: górników wciąż nęcą jednorazowe odprawy. Ale nie wolno powielać grzechów przeszłości i trzeba je inaczej wypłacać. Nisko w pas ma się też kłaniać wysokość tych świadczeń.
Rząd uderza w CBD. Właściciel Kombinatu Konopnego komentuje
Ministerstwo Zdrowia pochwaliło się projektem nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zgodnie z tymi propozycjami zakazana ma być sprzedaż produktów konopi siewnych (włóknistych) przeznaczonych do palenia (np. w postaci tzw. jointów) oraz inhalacji (np. płyny do e-papierosów). Nie będzie wolno reklamować też tego typu produktów – bardzo często na bazie CBD – bo będzie to stanowić zabronioną sugestię, że są produktami do palenia. Tym samym rząd chce zrównać konopie włókniste z zakazanymi prawem narkotykami. Tylko CBD nie wykazuje takich właściwości. Nie odurza, nie uzależnia.
Wiatraki w końcu bez kagańca? Długo musieliśmy na to czekać
Pamiętacie jeszcze falstart Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) rok temu, w pierwszych tygodniach funkcjonowania pod nowymi sterami? Chodziło o nowelizację ustawy wiatrakowej, której nie ma do tej pory. Prace nad nowymi regulacjami w tej sprawie jeszcze trwają, czego zupełnie nie potrafią zrozumieć znawcy tematu. Ale podobno wszelkie wątpliwości względem wiatraków w rządzie są już wyjaśnione i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby już za parę tygodni zajął się tym Sejm.