Co piąta pompa ciepła z dotacją. Rząd musi wprowadzić specjalne taryfy
Polski rynek pomp ciepła cały czas nie potrafi wstać z kolan. Ale eksperci nie mają wątpliwości: to rząd co chwilę rzuca kłody pod nogi, dlatego mamy coraz mniejsze dofinansowanie do tych urządzeń grzewczych.

Zdaniem Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC) sprzedaż tych urządzeń grzewczych w 2025 r. była tylko nieznacznie lepsza niż rok wcześniej. Paweł Lachman, szef PORT PC, przekonuje, że to i tak jest dobry wynikł, biorąc pod uwagę słabości krajowego systemu wsparcia.
Polski rynek stopniowo normalizuje się po boomie dotacyjnym, a inwestorzy coraz częściej zwracają uwagę na jakość urządzeń, właściwy dobór i profesjonalny montaż - podkreśla Lachman.
Tymczasem wcześniej Europejskie Stowarzyszenie Pomp Ciepła (EHPA) wskazywało, że Polska znalazła się w grupie czterech państw, w których odnotowano spadki sprzedaży w tym segmencie. W przeliczeniu pomp ciepła na tysiąc gospodarstw domowych - z wynikiem 4,6 - nasz kraj sklasyfikowano na dopiero 15., przedostatnim miejscu. Gorzej jest tylko w Wielkiej Brytanii - 4,4.
Pompy ciepła z coraz mniejszym wsparciem politycznym
Zgodnie z przedstawionymi danymi przez PORT PC w 2025 r. w naszym kraju sprzedano ok. 80 tys. pomp ciepła typu powietrze-woda. W przypadku gruntowych pomp ciepła sprzedaż sięgnęła 6600 szt.
Niepokojące jest to, że zdecydowana większość pomp ciepła sprzedanych w 2025 r. została sprzedana poza systemem dofinansowań. Bez skutecznego wsparcia publicznego, opartego na jakości, nie da się przeprowadzić transformacji ogrzewania budynków na odpowiednią skalę - przekonuje szef PORT PC.

Z programu „Moje Ciepło” dofinansowano ok. 12 tys. tego typu urządzeń grzewczych w nowych budynkach. Zatrważające są za to wyniki nowej edycji „Czystego Powietrza”, z którego według szacunków PORT PC, przyznano dotacje zaledwie dla około 6 tys. pomp ciepła w budynkach poddawanych modernizacji. Tym samym wsparcie z obu programów objęło zaledwie co piątą pompę ciepła do ogrzewania domu z blisko 87 tys. tych urządzeń sprzedanych w Polsce w 2025 r.
Trudno wyjaśnić brak systemowego wsparcia dla pomp ciepła powietrze-powietrze, zwłaszcza że ich efektywność grzewcza jest nawet 4–5-krotnie wyższa niż tradycyjnych oporowych urządzeń elektrycznych do ogrzewania pomieszczeń. Tymczasem na liście ZUM znajduje się obecnie ponad tysiąc takich urządzeń. Co więcej, decyzją Ministerstwa Klimatu mają być one dofinansowywane do końca 2026 roku, co ewidentnie naraża beneficjentów programu na wysokie rachunki za ogrzewanie - uważa Paweł Lachman.
Perspektywy na przyszły rok zależą od rządu
Eksperci z PORT PC przekonują, że mamy szansę na pokonanie impasu na rynku pomp ciepła. Ale potrzebne są zdecydowane działania rządu, z jednoznaczną polityką wsparcia na różnych poziomach, w tym fiskalnym i informacyjnym. PORT PC zaleca sześć konkretnych działań. Chodzi o zawarcie porozumienia sektorowego, podobnie jak w przypadku branż: fotowoltaicznej, biogazowej, wodorowej oraz morskiej energetyki wiatrowej. Mowa jest rownież o wdrożenie szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej, wzmacniającej zaufanie konsumentów do technologii pomp ciepła i skutecznie odpowiadającej na dezinformację.
Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog:
PORT PC chce też wprowadzenia specjalnych taryf dla energii elektrycznej, wykorzystywanej przez pompy ciepła, a także obniżenie stawki podatku VAT na energię elektryczną do 5 proc. oraz na pompy ciepła do 8 proc. Do tego powinna dojść zmiana i uruchomienie programów wsparcia termomodernizacji, które jednoznacznie promują rozwiązania wskazane w krajowych dokumentach strategicznych i wspierają wysoką jakość całej inwestycji, w tym określony standard instalacji grzewczej. W tych programach wsparcia trzeba byłoby zadbać o reguły zarówno dla branży, jak i dla konsumentów.
Dziś problemem nie jest brak technologii ani brak zainteresowania inwestorów, lecz brak spójnej i przewidywalnej polityki państwa wobec ogrzewania budynków - nie ma cienia wątpliwości Lachman.



















