REKLAMA

Pompy ciepła poległy na mrozie? Bzdura: w mieszkaniu mam 25 st. C

Jak wypadły pompy ciepła w trakcie siarczystych mrozów? Z takim pytaniem udaliśmy się do wspólnoty mieszkaniowej z woj. lubelskiego, która pompami grzeje już drugą zimę. O to co usłyszeliśmy.

urszulin pompy ciepła
REKLAMA

Odkąd Polska w 2022 r. stała się mistrzem świata ze wzrostem sprzedaży pomp ciepła na poziomie 102 proc., te urządzenia grzewcze mają u nas mocno pod górkę. Najlepiej widać to w statystyce programu Czyste Powietrze poświęconej konkretnym źródłom ciepła. Z rekordowego udziału 64 proc. w składanych wnioskach zostało teraz tylko jakieś 21 proc. Kolejnym pretekstem do wycelowania w pompy ciepła okazała się wyjątkowo mroźna zima. Przez temperatury poniżej 20 kresek pompy ciepła miały hałasować niemiłosiernie i determinować przez większe zużycie energii horrendalne rachunki za ogrzewanie. Postanowiliśmy te doniesienie zweryfikować u tych, którzy pomp ciepła już używają, i udaliśmy się z pytaniami do wspólnoty mieszkaniowej z Urszulina (woj. lubelskie).

Gdyby mieszkańcy mieli stanąć jeszcze raz przed taką decyzją, to myślę, że bez zastanowienia ponownie zdecydowaliby się na pompy ciepła - mówi w rozmowie z Bizblog.pl Piotr Dorosz, przedstawiciel wspólnoty mieszkaniowej w Urszulinie.

REKLAMA

Pompy ciepła nie dały się pokonać mroźnej zimie

Przypomnijmy: w pięciokondygnacyjnym bloku, mieszczącym 32 lokale mieszkalne (o łącznej powierzchni ok. 1600 mkw.), gdzie żyje w sumie 80 osób, zamontowano kaskadę sześciu powietrznych pomp ciepła o mocy 13 kW każda. Zastosowano także zbiornik buforowy o pojemności 700 l i trzy zbiorniki na ciepłą wodę użytkową po 500 l. Dodatkowo na dachu bloku zamontowano panele fotowoltaiczne o mocy 40,91 kWp. Taka instalacja zastąpiła kotłownię węglową i lokalną sieć ciepłowniczą. O tym, jak te pompy ciepła poradziły sobie w tak siarczystym mrozie, rozmawiamy z Piotrem Doroszem. 

Michał Tabaka, Bizblog.pl: Jak pompy ciepła poradziły sobie u państwa tej zimy?

Piotr Dorosz, przedstawiciel wspólnoty mieszkaniowej w Urszulinie: Co do mrozów, to osobiście byłem spokojny, że pompy dadzą radę. Już ubiegłej zimy, pierwszej dla naszej wspólnoty z pompami ciepła, temperatury na zewnątrz osiągały poziom - 21 st. C, a system działał sprawnie i w mieszkaniach temperatura była taka, jakiej oczekiwaliśmy. Dla przykładu w moim mieszkaniu to +24/25 stopni. Zima 2025/2026 okazała się nawet większym sprawdzianem dla naszych pomp ciepła, ponieważ temperatura w styczniu spadała nocami do -25 stopni. Ponownie nie stanowiło to żadnego problemu, a co więcej pompy ani razu od początku użytkowania nie wspomagały się grzałkami. Mogę śmiało stwierdzić, że spisały się na szóstkę.

Jakie różnice odczuwacie w porównaniu z dawną kotłownią węglową?

Najbardziej istotną zmianą podkreślę, że na bardzo duży plus, przy porównaniu kotłowni węglowej i pomp ciepła, jest oszczędność finansowa każdego z mieszkańców wspólnoty. Co do obsługi, pompy ciepła są systemem całkowicie bezobsługowym oraz przyjaznym dla środowiska choć, jako że wcześniej korzystaliśmy z dostaw ciepła od zewnętrznego dostawcy a nie własnej kotłowni, to pod tym względem nie ma to aż takiego znaczenia.

pompy-cieple-Urszulin-wspolnota-mieszkaniowa
Pompy ciepła w Urszulinie sprostały ostatnio siarczystym mrozom

To w takim razie bardzo proszę o rachunki z ogrzewanie na stół. Na jakie kwoty opiewały dawniej, jak to jest teraz?

Ciepło dostarczane przez kotłownię kosztowało nas: za centralne ogrzewanie (CO) 12,30 zł brutto za mkw., a do podgrzania wody 32 zł brutto za m sześc., plus opłata za przesył w kwocie 12,30 zł/miesięcznie od mieszkania. Łącznie w skali roku oznaczało to wydatki na poziomie ok. 260 tys. zł, uwzględniając stawki z 1 sierpnia 2024 r. Już pierwszy rok przyniósł niebywałe oszczędności. Funkcjonowanie systemu grzewczego w 2025 r. kosztowało naszą Wspólnotę ok. 45 tys. zł. Tym samym, skala oszczędności wyniosła 215 tys., co pozwoliło nam właściwie w ciągu roku odzyskać pieniądze, które musieliśmy wydać na inwestycję. Wyjaśnię, że chodzi o wydatki poniesione bezpośrednio przez mieszkańców, bo projekt realizowaliśmy korzystając z programu Grant OZE

Dzięki temu otrzymaliśmy refundację połowy kosztów. Jednak nawet bez tego wsparcia inwestycja miałaby moim zdaniem głęboki sens. Na dziś mamy ustalone stawki w wysokości 2 zł/mkw. za CO i 18 zł/m sześc. za ciepłą wodę użytkową. Kwota zaliczek, jaką przyjęliśmy na 2025 r., czyli 55 tys. zł, według mnie powinna pokryć koszty energii niezbędnej do zakupu od PGE. Dla porównania w pierwszym roku, jak wspomniałem, stawki za CO i ciepłą wodę w ostatnim kwartale roku mogliśmy skorygować w dół (1 zł/mkw. CO i 10 zł/m sześc. ciepłej wody), gdyż pobrane wcześniej zaliczki były wystarczające na pokrycie rocznych kosztów systemu.

Czy gdyby mieszkańcy mogli cofnąć czas, podjęliby taką samą decyzję w sprawie instalacji pomp ciepła? Czy jednak zmienili zdanie?

Gdy ten pomysł pojawił się po raz pierwszy pojawiały się obawy, przede wszystkim o hałas oraz czy pompy ciepła dadzą radą. Już pierwszy rok funkcjonowania nowego ogrzewania rozwiał te wątpliwości. Mieszkańcy przekonali się, że wszystko działa jak należy. 

Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog:

Jak z awaryjnością tego systemu? Można na coś narzekać?

System ogrzewania działa bezawaryjne, także przy rekordowych, tegorocznych mrozach, choć oczywiście wymaga zaglądania i sprawdzania, czy wszystko działa poprawnie. Robię to zarówno ja, ale przede wszystkim serwis, który również ma zdalny podgląd na instalację, co pozwala na szybką reakcję, gdy jest to konieczne. Żadnym problemem nie jest również hałas, cała kaskada pracuje niemal niezauważalnie dla mieszkańców i sąsiadów. Co ważne, ja nie jestem specjalistą technicznym. Dlatego przymierzając się do inwestycji współpracowaliśmy ze specjalistami, którzy zadbali o kluczowe kwestie. 

REKLAMA

Fundamentem było zbadanie rzeczywistych potrzeb cieplnych obiektu, ale warunkiem programu dotacyjnego jest audyt energetyczny, więc odbyło się to niejako naturalnie. Na tej podstawie dobrano odpowiednie urządzenia, których moc i wydajność pozwalała te potrzeby spełnić. Całość działań zajęła nam niespełna pięć miesięcy. Przygotowanie wniosku zaczęliśmy w lutym, a nowy system zaczął grzać wodę dla mieszkańców w czerwcu. Specjaliści byli odpowiedzialni za instalację, a teraz sprawują opiekę serwisową nad pompami ciepła. Takie podejście do tematu jest moim zdaniem przepisem na sukces i polecam je każdemu, kto jest zainteresowany przeprowadzeniem podobnej zmiany. Od momentu uruchomienia odwiedziły nas osoby reprezentujące wspólnoty mieszkaniowe z innych miast, głównie naszego regionu. A to pokazuje, że są potrzeby co do takiej zmiany.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-09T16:23:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T14:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T09:52:23+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T20:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T14:14:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T22:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T19:52:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T17:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T15:18:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T13:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T09:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T21:44:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T19:53:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T18:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:45:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA