REKLAMA

Polacy chcą pomp ciepła. Bez względu na dochody

Ponad 2 mln starych pieców wciąż truje Polskę. I choć stawiamy na nowoczesne metody takie jak pompy ciepła i termomodernizację, to brak jasnej strategii rządu i wysokie koszty hamują zmiany. Większość z nas uważa, że dotacje powinny być powszechne i dostępne dla każdego.

Polacy chcą pomp ciepła. Bez względu na dochody
REKLAMA

Z raportu „Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza” przygotowanego przez Fundację More in Common Polska we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym i agencją Profeina wynika, że 41 proc. Polek i Polaków wskazuje ogrzewanie domów węglem i drewnem w tzw. kopciuchach za główną przyczynę zanieczyszczeń powietrza w ich okolicy. 57 proc. zgadza się, że palenie węglem ma ze wszystkich metod ogrzewania najgorszy wpływ na powietrze.

Jako metoda ogrzewania przyszłości wygrywają urządzenia na prąd, a zwłaszcza pompy ciepła. Wsparcie dla ich zakupu powinno być niezależne od dochodów, zdaniem niemal połowy  badanych. Jednak niemal co piąty badany nie jest w stanie wskazać, jaka jest przyszłość ogrzewania w Polsce.

REKLAMA

Główna przyczyna zanieczyszczenia powietrza

W przeprowadzonym przez More in Common Polska badaniu opinii, 41 proc. Polek i Polaków wskazało na spalanie węgla i drewna w przestarzałych urządzeniach grzewczych (tzw. kopciuchach) jako główną przyczynę zanieczyszczenia powietrza w ich okolicy. To najczęstsza odpowiedź wśród respondentów. Zaraz za nią plasują się spaliny samochodowe (39 proc.), a na spalanie odpadów wskazało 30 proc.

W odpowiedzi na pytanie dotyczące negatywnego wpływu sposobów ogrzewania na jakość powietrza, 57 proc. badanych wskazało na spalanie węgla, 22 proc. spalanie drewna, a 18 proc. pellet. Pytanie miało charakter wielokrotnego wyboru.

Więcej wiadomości na temat energetyki można przeczytać poniżej:

Polacy chcą czystego powietrza, ale barierą są koszty

Z badania wynika, że choć coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z szkodliwości spalania węgla i drewna, to duża część społeczeństwa wciąż korzysta z przestarzałych systemów grzewczych, głównie z powodu wysokich kosztów związanych z wymianą urządzenia. Szacuje się, że w Polsce może być ponad 2 mln starych urządzeń grzewczych, które wymagają pilnej wymiany. 

Ludzie w Polsce są jeszcze biedni i wykorzystują wszystko, co się da. Czyli jak złapią coś pod rękę – węgiel, drzewo jakieś czy obojętnie co daje ciepło – to po prostu wykorzystują to - mówi badaczom w wywiadzie jakościowym 62-letni Marian z Pszczyny.

70-letni Robert z Krakowa zaznacza, że jest to niewygoda, bo trzeba węgiel przywieźć, wnieść, zapalić, wyrzucić popiół. Także ja się ludziom, którzy optują za węglem dziwię troszkę, bo całą młodość moją, natargałem się tego węgla cztery piętra do góry, a teraz mi kręgosłup wysiada.

Polacy, którzy zauważyli poprawę jakości powietrza, wskazują właśnie na likwidację starych kotłów i na programy dopłat do wymiany jako główne tego powody.

Mieszkańcy i mieszkanki Polski słusznie łączą poprawę jakości powietrza w kraju z likwidacją najbardziej emisyjnych kotłów na węgiel i drewno, tzw. kopciuchów, doceniając rolę dotychczasowego wsparcia państwa dla osób decydujących się na taką zmianę - twierdzi Anna Dworakowska z Polskiego Alarmu Smogowego.

Jej zdaniem dalszy sukces tego procesu będzie w dużej mierze zależeć od tego, czy rząd zapewni przyjazne i łatwe w obsłudze programy wspierające wymianę najbardziej kopcących kotłów.

W tym kontekście niezmiernie ważne jest co w najbliższym czasie stanie się z programem „Czyste Powietrze”, który znalazł się ostatnio w bardzo głębokim kryzysie - czy zostanie uproszczony, czy stanie się dostępniejszy dla osób najuboższych, czy odzyska zaufanie mieszkańców - zauważa Anna Dworakowska.

Niemal połowa badanych uważa, że dotacje powinny być dostępne dla wszystkich, niezależnie od dochodów, a nie tylko dla najuboższych. Takie podejście cieszy się poparciem 45 proc. respondentów, podczas gdy tylko 34 proc. uważa, że wsparcie powinno być skierowane wyłącznie do osób w trudnej sytuacji materialnej.

Przy całym indywidualizmie Polaków, jesteśmy też dosyć praktyczni. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że wystarczą wieczorem trzy kopcące domowe kominy, by cała ulica zasnuta była dymem - wyjaśnia Zuzanna Szybisty z agencji Profeina.

Według niej uznajemy, że lepiej wówczas, by te trzy ostatnie gospodarstwa domowe dostały ze wspólnych publicznych pieniędzy dofinansowanie wymiany pieca, bez wnikania, komu brakowało na to środków, a komu chęci do takiej inwestycji. Ważne jest, że wreszcie cała okolica będzie miała spokój od smogu.

Jak technologie elektryczne wypierają tradycyjne piece

Z analizy dowiadujemy się również, że Polki i Polacy mają świadomość, iż węgiel, choć wciąż odgrywa u nas dużą rolę i gospodarczą i kulturową, to już wkrótce nie będzie głównym surowcem do ogrzewania gospodarstw domowych. Taką rolę widzi dla niego zaledwie 7 proc. respondentów. 

Jednocześnie aż 40 proc. badanych spodziewa się, że przyszłością ogrzewania domów w Polsce będą urządzenia na prąd, w tym 23 proc. wskazuje konkretnie na pompy ciepła. Co piąty z nas nie jest w stanie jednak powiedzieć, czym w przyszłości będziemy ogrzewać swoje domy. Panuje natomiast duża zgodność, że nowe rozwiązania zapewniające ciepło powinny iść w parze z termomodernizacją budynków.

Choć Polki i Polacy są zgodni, że węgiel jako źródło ogrzewania nie ma w Polsce przyszłości, ze względów ekonomicznych, środowiskowych i praktycznych, wielu wciąż ma wątpliwości i obawy co do tego, jak będzie wyglądać przyszłość ogrzewania - zauważa Maria Wittels, badaczka More in Common Polska, współautorka raportu „Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza”.

W jej ocenie jedną z przyczyn jest brak spójnej, długofalowej wizji ze strony państwa. Dopóki nie zostanie ona jasno przedstawiona i konsekwentnie realizowana, trudno się dziwić, że społeczeństwo pozostaje niepewne co do kierunku zmian.

Myślę, że [termomodernizacja] jest podstawowa, ponieważ korzystając z ogrzewania gazowego czy też pompy ciepła bez odpowiedniej izolacji domu, ocieplenia, odpowiednich szyb, to ciepło wtedy ucieka. To pieniądze nasze uciekają! - wspomina badaczom 40-letnia Agata ze Skały.

Michał 25 lat z Krakowa dodaje, że bardzo docenia to, jak dobrze ocieplone są budynki w Polsce. To tym bardziej pokazuje, jaki to ma realny wpływ na wszystko – na ekologię i własny portfel.

Badanie „Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza” zrealizowane przez Fundację More in Common Polska we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym i agencją Profeina składało się z dwóch etapów: jakościowego i ilościowego.

REKLAMA

W ramach badań jakościowych przeprowadzono dziesięć wywiadów fokusowych w marcu i maju 2025 roku, obejmujących mieszkańców z siedmiu segmentów społecznych, zarówno z dużych miast, jak i mniejszych miejscowości dotkniętych problemem smogu. Badanie ilościowe przeprowadzono we współpracy  z agencją badawczą Opinia 24 w kwietniu 2025 roku metodami CATI i CAWI, na próbie ogólnopolskiej (N = 1200) oraz czterech próbach miejskich, co dało łączną wielkość próby N = 2400.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-17T10:34:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T07:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T21:34:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T19:19:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:02:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T14:22:51+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T13:52:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T10:08:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T09:25:57+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T08:13:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T22:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T19:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T15:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T10:41:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T08:10:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T06:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T04:56:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T21:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T16:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T14:54:36+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA