Najgorszy scenariusz dla ETS2. Ogrzewanie w Polsce droższe o 6700 zł
Ciągle zagadką pozostaje to, w jaki sposób system handlu uprawnieniami do emisji CO2 ETS2 wpłynie na gospodarstwa domowe w Polsce. Niemiecka Fundacja Bertelsmanna kreśli dla nas najczarniejsze wizje.

ETS2 już raz na tyle wystraszył wyższymi kosztami życia, że opóźniono wejście w życie tego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 w budownictwie i transporcie z 2027 na 2028 r. Ale wątpliwości zostały, zwłaszcza te dotyczące tego, jaki poziom cen emisji dwutlenku węgla będą potrafiły udźwignąć gospodarstwa domowe. Na razie wiadomo tylko tyle, że presja cenowa ma być z czasem coraz większa.
Ponieważ cena ETS2 będzie ustalana na rynku, oczekuje się, że będzie się wahać i będzie rosła z czasem, zrozumienie wpływu na gospodarstwa domowe jest niezbędne - przekonują analitycy Fundacji Bertelsmanna.
Polskie gospodarstwa domowe w grupie największego ryzyka
ETS2 uderzy w Polskę mocno, nie ma co do tego wątpliwości. Dlaczego? Bo nasz kraj, razem z Niemcami, Włochami i Francją, odpowiada za ok. dwie trzecie emisji CO2 z budynków mieszkalnych w UE.
W Polsce ta wysoka intensywność odzwierciedla powszechność systemów ogrzewania opalanych węglem i nieremontowanych budynków - wskazuje Fundacja Bertelsmanna.

To jeszcze nic. Okazuje się, że 10 proc. gospodarstw domowych, które borykają się z największym dodatkowym obciążeniem w stosunku do dochodu w ramach ETS2, zarabia jedynie około połowy średniego dochodu całej populacji. Takie gospodarstwa najczęściej znajdziemy na Słowacji, Węgrzech, w Rumunii i Polsce. I w tym przypadku tym bardziej istotne stanie się wykorzystywanie środków z aukcji emisjami CO2.
Dla większości europejskich gospodarstw domowych wprowadzenie opłaty za emisję dwutlenku węgla w sektorze budynków jest wykonalne. Nasze badanie pokazuje, które gospodarstwa domowe będą potrzebowały wsparcia, ponieważ są szczególnie dotknięte wyższymi kosztami. Dochody z opłat za emisję dwutlenku węgla wystarczą, aby zapewnić to wsparcie, pod warunkiem, że państwa członkowskie będą wydawać pieniądze w sposób ukierunkowany - twierdzi Thomas Schwab, ekspert ds. ekonomii europejskiej w Fundacji Bertelsmanna.
Dwa scenariusze, czyli więcej pieniędzy na ogrzewanie
Polskie gospodarstwa domowe znalazły się zatem w największej grupie ryzyka. To u nas wzrost kosztów związanych z wejściem w życie systemu ETS2. O ile konkretnie mogą wzrosnąć opłaty? Na potrzeby analizy Fundacji Bertelsmanna przyjęto dwa scenariusze. W jednym cena emisji CO2 w systemie ETS2 jest na poziomie ok. 60 euro za wyemitowanie tony dwutlenku węgla.
W takim przypadku, zgodnie z wyliczeniami Niemców, gospodarstwa domowe w Polsce narażone byłyby na wyższe koszty ogrzewania na poziomie 100-400 euro rocznie. To przy obecnym kursie w najgorszy razie daje ok. 1680 zł podzielone na 12 miesięcy i tym samym ok. 140 zł za miesiąc.
Więcej o gospodarstwach domowych przeczytasz w Bizblog:
W drugim scenariuszu ustalono, że cena emisji CO2 w systemie ETS2 wynosi znacznie więcej bo 180 euro. Wtedy obciążenie naszych gospodarstw domowych, opalanych węglem, w ciągu roku może wynieść ok. 1600 euro. To daje jakieś ponad 6700 zł – o ponad 550 zł miesięcznie więcej.
W Polsce 44 proc. gospodarstw domowych, korzystających z ogrzewania paliwem kopalnym, boryka się ze szczególnie dużym wzrostem kosztów, przekraczającym 1000 euro rocznie - wylicza Fundacja Bertelsmanna.







































