Gdy wycofujemy auto z firmy na do środków prywatnych nawet po 6 latach i pełnej amortyzacji, musimy zapłacić VAT. Skarbówka w interpretacji stwierdziła też, że liczy się obecna cena podobnego używanego auta, a nie ta z faktury sprzed lat.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację, w której określił warunki wycofania samochodu osobowego z firmy na cele prywatne. Sprawa dotyczy podatnika VAT, który po kilku latach użytkowania auta w działalności planował przekazać je do majątku osobistego. Okazało się, że nawet po wielu latach od zakupu trzeba zapłacić podatek VAT, nawet jeśli nie dochodzi do sprzedaży.
VAT po sześciu latach od zakupu auta
Przedsiębiorca był przekonany, że po sześciu latach użytkowania i pełnej amortyzacji samochodu nie musi już płacić VAT-u przy wycofaniu go na cele prywatne. W jego ocenie auto „zużyło się” w działalności, więc przekazanie do majątku osobistego nie powinno być traktowane jak opodatkowana czynność. Taki pogląd jest zresztą dość popularny wśród przedsiębiorców.
Skarbówka nie zgodziła się z tym stanowiskiem. Wskazała, że ustawa o VAT nie uzależnia obowiązku podatkowego od upływu czasu ani od stopnia amortyzacji. Uznała, że jeżeli przy zakupie auta podatnik odliczył VAT – nawet tylko 50 proc. – to wycofanie go na cele prywatne jest czynnością opodatkowaną. Przepis mówi bowiem o odliczeniu „w całości lub w części”.
Więcej w Bizblogu o podatkach:
Istotna okazała się także kwestia podstawy opodatkowania. Skarbówka podkreśliła, że nie chodzi ani o wartość początkową z 2018 czy 2019 roku, ani o historyczną cenę z faktury. Nie przyjmuje się też automatycznie dowolnej wartości rynkowej. Podstawą jest cena nabycia aktualna na dzień wycofania, czyli kwota, jaką dziś trzeba by zapłacić za podobny używany samochód.
Liczy się rynkowa wartość
W praktyce oznacza to konieczność oszacowania, ile taki sam lub bardzo zbliżony model, o podobnym roczniku, stanie technicznym i przebiegu, kosztuje obecnie na rynku wtórnym. Od tak ustalonej kwoty należy naliczyć 23 proc. VAT i wykazać go w deklaracji za okres, w którym nastąpiło wycofanie auta z działalności.
A co z wydatkami eksploatacyjnymi, takimi jak paliwo, olej czy opony, od których podatnik odliczał 50 proc. VAT? Tu skarbówka uznała, że skoro nie zwiększały one trwale wartości samochodu, nie wpływają na podstawę opodatkowania przy jego wycofaniu. Liczy się wyłącznie aktualna cena samego pojazdu.
Planowana przez przedsiębiorcę darowizna samochodu na rzecz dzieci nie zmieniła oceny skarbówki. Skupiła się na momencie przekazania auta na cele prywatne. Interpretacja pokazuje, że pogląd „po sześciu latach nie ma VAT-u” jest ryzykowny.



















