REKLAMA

Koniec z fikcyjnymi umowami. PIP zmienia taktykę od lipca

Szef Państwowej Inspekcji Pracy mówi wprost: od lipca koniec z fikcyjnymi śmieciówkami. Kontrole PIP-u mają być będą celniejsze, oparte na danych, ale zamiast kar najpierw pojawi się polecenie zmiany umowy. Tak ma wyglądać w praktyce stosowanie nowych przepisów umożliwiających zamianę umów cywilnoprawnych w etaty.

nowe przepisy o PIP
REKLAMA

Główny inspektor pracy Marcin Stanecki wyjaśnił, jak w praktyce ma wyglądać egzekwowanie nowych przepisów, które wchodzą w życie w lipcu. Podczas konferencji 21 kwietnia szef PIP-u podkreślił, że celem nie jest karanie firm, lecz uporządkowanie rynku pracy i ograniczenie nadużyć związanych z umowami cywilnoprawnymi.

REKLAMA

Kontrole z precyzją snajpera

Najważniejszą zmianą w praktyce PIP-u będzie odejście od przypadkowych kontroli na rzecz działań opartych na danych. Inspekcja zapowiada wykorzystanie narzędzi cyfrowych, które pozwolą typować firmy z największym ryzykiem naruszeń. System będzie analizował informacje i wskazywał podmioty, gdzie umowy cywilnoprawne bezprawnie zastępują etaty.

Szef PIP-u zwrócił uwagę, że kluczowa pozostaje zasada, że liczą się fakty, a nie to, co przyjął papier. Oznacza to, że o charakterze zatrudnienia nie decyduje nazwa i forma umowy, ale rzeczywisty sposób wykonywania pracy. Jeśli ktoś pracuje w ustalonych godzinach, w określonym miejscu i pod nadzorem przełożonego, to w praktyce jest pracownikiem etatowym.

Co więcej, nawet jeśli umowa przewiduje elastyczne godziny czy możliwość zastępstwa, inspektorzy będą sprawdzać, jak wygląda codzienna praca. Jeśli realia wskazują na etat, taka umowa powinna zostać zmieniona.

Od 8 lipca pojawi się nowa procedura działania inspektorów. Zamiast natychmiastowych sankcji będą oni wydawać „polecenie” usunięcia naruszenia. To rozwiązanie ma skłonić pracodawców do dobrowolnego poprawienia sytuacji jeszcze w trakcie kontroli.

Czytaj także na Bizblog Spider's Web:

Jeżeli inspektor pracy stwierdzi zawarcie umowy cywilnoprawnej z naruszeniem art. 22 § 1 Kodeksu pracy, skieruje do pracodawcy polecenie usunięcia naruszeń. Polecenie to nic innego jak zaproszenie do rozmów, spotkania stron. Inspektor pracy, wydając polecenie, określi termin jego wykonania w taki sposób, żeby ocena jego wykonania w oparciu o całokształt okoliczności sprawy nastąpiła w trakcie trwania kontroli – wyjaśnia Marcin Stanecki.

Pracodawcy powinni przyjrzeć się swoim umowom

Nowe podejście ma opierać się na dialogu. Inspekcja deklaruje, że chce rozmawiać z firmami i zachęcać je do zmiany form zatrudnienia bez konieczności kierowania spraw do sądu. Według Staneckiego ma to przyspieszyć cały proces i ograniczyć długotrwałe postępowania.

REKLAMA

Dla pracowników ma to oznaczać większą szansę na stabilne zatrudnienie i dostęp do uprawnień, takich jak urlop czy ochrona przed zwolnieniem. Jeśli ich praca spełnia warunki etatu, będą mogli liczyć na szybsze uregulowanie swojej sytuacji.

Pracodawcy powinni natomiast przygotować się na dokładniejszą analizę swoich umów. PIP zapewnia, że nie planuje masowych kontroli, ale mają one być bardziej precyzyjne, wymierzone w firmy, które ewidentnie naginają przepisy. Zmiany mają także uporządkować rynek i wyrównać warunki konkurencji.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-21T21:40:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T20:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T17:37:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T13:56:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T11:42:07+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T11:01:30+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T09:22:52+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA