REKLAMA

Prezes NBP chce ozłocić złotego. Padła konkretna propozycja

Adam Glapiński chce zwiększyć rezerwy złota do 700 ton. Po intensywnych zakupach w 2025 roku Polska znalazła się w czołówce krajów gromadzących kruszec. Teraz szef banku centralnego wyznaczył nowy ambitny cel. Co to oznacza dla Polski i złotego?

Prezes NBP chce ozłocić złotego. Padła konkretna propozycja
REKLAMA

Propozycja zwiększenia polskich rezerw złota o ponad 27 proc. złota padła na konferencji Adama Glapińskiego po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

W tej chwili w rezerwach NBP mamy już 550 ton złota i miały one wartość według aktualnych cen 76,5 mld dolarów, czyli blisko 276 mld złotych. Zamierzam się zwrócić do zarządu NBP o przyjęcie uchwały o zwiększenie zasobów złota do 700 ton – zapowiedział prezes NBP.

REKLAMA

Złoto niemal na poziomie strategicznego celu

Decyzja zapada w momencie, gdy wartościowy udział złota w rezerwach NBP zbliżył się do założonego wcześniej celu 30 proc. Jeszcze w 2024 r. było to 16,86 proc., natomiast na koniec grudnia 2025 r. – według danych szacunkowych – już 28,22 proc. Tak szybki wzrost udziału kruszcu był efektem nie tylko intensywnych zakupów, ale przede wszystkim rekordowej hossy na rynku złota.

Prezes NBP zaznacza przy tym, że bank centralny nie będzie deklarował sztywnego harmonogramu dojścia do 700 ton. Ma to być proces rozłożony w czasie i dostosowany do warunków rynkowych, a nie realizacja celu „za wszelką cenę”. Jedna granica pozostaje jednak niezmienna.

Nie wchodzi w grę sprzedaż złota z rezerw NBP – zapewnił Glapiński.

Polska światowym liderem zakupów

Rok 2025 był dla NBP przełomowy. Bank centralny zwiększył zasoby złota o ponad 104 tony – najwięcej spośród wszystkich banków centralnych na świecie. Największe zakupy przypadły na listopad i grudzień, gdy ceny kruszcu dynamicznie rosły, a wiele instytucji dopiero zaczynało zwiększać ekspozycję na złoto.

Zakup ponad 104 ton złota w ciągu jednego roku to wynik bez precedensu, który stawia NBP na czele banków centralnych pod względem tempa akumulacji kruszcu – podkreśla Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.

Jak zauważają analitycy, mniejsze zakupy w końcówce roku mogły wynikać z faktu, że NBP zbliżał się do deklarowanego progu 30 proc. udziału złota w rezerwach. Nie zmienia to jednak obrazu całości: Polska w krótkim czasie znalazła się w ścisłej światowej czołówce pod względem zabezpieczania rezerw kruszcem.

Rekordowa hossa potwierdza sens strategii

Moment intensywnej akumulacji złota okazał się wyjątkowo trafny także z rynkowego punktu widzenia. Ekonomiści PKO BP zwracają uwagę, że 2025 r. był dla złota najlepszy od dekad.

W 2025 r. złoto zdrożało o 64,4 proc. do 4314 dolarów za uncję, notując najlepszy wynik od 46 lat. Średnia cena w całym roku wyniosła 3445 dolarów, a końcówka grudnia przyniosła rekord na poziomie 4549,7 dolarów za uncję – czytamy w komentarzu PKO Research.

Hossa nie wygasła wraz z końcem roku. W styczniu 2026 r. ceny złota przekroczyły 4600 dolarów za uncję, ustanawiając kolejne historyczne maksima. W tle pozostają oczekiwania na dalsze obniżki stóp procentowych w USA, napięcia geopolityczne oraz utrzymujący się popyt ze strony banków centralnych i funduszy ETF.

Czytaj więcej w Bizblogu o cenach złota

Co to oznacza dla złotego

Tak wysoki udział złota w rezerwach nie jest celem samym w sobie. Dla rynków finansowych to sygnał stabilności i długoterminowego podejścia do bezpieczeństwa państwa. Złoto nie generuje odsetek, ale w okresach podwyższonej niepewności pełni rolę zabezpieczenia, które wzmacnia wiarygodność banku centralnego i całego systemu finansowego.

W praktyce oznacza to większą odporność złotego na globalne szoki oraz mniejszą zależność od jednego koszyka walut rezerwowych. To właśnie dlatego strategia NBP jest dziś postrzegana raczej jako element architektury bezpieczeństwa finansowego niż jako decyzja o charakterze bieżącym.

Prognozy: rynek widzi dalszy potencjał

W ankiecie przeprowadzonej przez Kitco na przełomie roku dominowały bycze nastroje. 42 proc. respondentów oczekuje w 2026 r. cen w przedziale 5-6 tys. dolarów za uncję, a 29 proc. zakłada notowania powyżej 6 tys. dolarów. Spadków do poziomu 3-4 tys. dolarów spodziewa się jedynie 10 proc. ankietowanych.

REKLAMA

W takim otoczeniu zapowiedź zwiększenia rezerw złota do 700 ton wygląda nie jak próba „łapania górki”, lecz jak klasyczna strategia zabezpieczająca. Jeśli rynkowe prognozy się zmaterializują, Polska – jako jeden z największych nabywców złota ostatnich lat – może być jednym z krajów, które na tej polityce zyskają najbardziej, wzmacniając zarówno bilans państwa, jak i wiarygodność złotego.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-16T09:25:57+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T08:13:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T22:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T19:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T15:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T10:41:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T08:10:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T06:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T04:56:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T21:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T16:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T14:54:36+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T14:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T11:27:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T09:48:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T08:36:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T07:43:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T06:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T05:49:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T20:09:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T18:34:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T16:17:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T14:47:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA