Polacy na potęgę montują pompy ciepła. Interwencja rządu pilnie potrzebna
Już drugi raz na przestrzeni kilku lat rośnie sprzedaż pomp ciepła w Europie. Przyczyna? Coraz droższy gaz ziemny i węgiel. Nie musi to być incydent, tylko stały trend. Dlatego rząd powinien zacząć działać.

Mimo składanych obietnic rząd nie ułatwia życia użytkownikom pomp ciepła. Apele o specjalną taryfę i o obniżenie stawki podatku VAT na energię elektryczną do 5 proc. oraz na pompy ciepła do 8 proc. pozostają bez echa. A i tak znaleźliśmy się wśród 12 krajów UE, w których w trzech pierwszych miesiącach 2026 r. sprzedaż tych urządzeń wzrosła. To już drugi taki zryw w ciągu kilku lat.
Z pierwszym mieliśmy do czynienia, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę. Cena błękitnego paliwa i przy okazji węgla też osiągnęły wtedy rekordowe poziomy. Teraz mamy do czynienia z podobną sytuacją. Konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz robią swoje. Obecnie jedna megawatogodzina gazu w Europie wyceniana jest na 45-46 euro. A rok temu o tej porze obowiązywała stawka ok. 30 euro. Z węglem jest tak samo. W portach ARA cena czarnego złota to teraz ok. 112 dol. Rok wcześniej: 96-97 dol.
Pompy ciepła receptą na tanią energię
„Financial Times” podkreśla, że sprzedaż pomp ciepła w Europie wzrosła ponad dwukrotnie w latach 2015–2025, osiągając 2,35 mln sztuk. Ale Bruksela chce dodatkowo przyspieszyć i celuje w sprzedaż ok. 4 mln pomp ciepła rocznie do 2030 r. Ale to się samo nie zrobi.
Pompy ciepła radzą sobie lepiej tam, gdzie podatki są niższe - radzi Paul Kenny, dyrektor generalny Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła (EHPA).
Eksperci też przestrzegają, że jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, żeby ogłaszać nowy boom na pompy ciepła. Na razie nie ma aż tak dużego - jak miało to miejsce w 2022 r. - problemu z dostawami gazu ziemnego.
W marcu i kwietniu odnotowaliśmy duży napływ zamówień, ale jest jeszcze za wcześnie, aby oceniać pełny wpływ wojny z Iranem i zamknięcia Cieśniny Ormuz - twierdzi Norbert Schiedeck, prezes niemieckiego Vaillant Group, wiodącego producenta pomp ciepła w Europie.
Z europejskimi zapasami gazu może być krucho
Analitycy przestrzegają jednak przed kłopotami z gazem w Europie w drugim i trzecim kwartale roku, co może dodatkowo zwiększyć sprzedaż pomp ciepła. Jeżeli Cieśnina Ormuz będzie zamknięta do końca czerwca, to cena gazu znowu może poszybować powyżej 50 euro za 1 MWh.
Jeśli wtłaczanie gazu do magazynów nie nastąpi w maju, ryzyko skoków cen w późniejszym okresie lata znacznie wzrośnie. Przy zmniejszającej się podaży, skoncentrowanych mocach zastępczych i niższym punkcie wyjścia niż w 2025 r., rachunek jest prosty - przekonuje Andres Cala, analityk Montel.
Obecnie średnia wypełnienia magazynów gazu UE wynosi ok. 33 proc. Rok temu o tej porze to było prawie 40 proc., a dwa la temu - blisko 63 proc. Zdaniem agencji regulacyjnej UE ds. energetyki Acer osiągnięcie obowiązkowego celu zapasów gazu na poziomie 90 proc. w okresie od 1 października do 1 grudnia będzie trudne.
Powrót na polski szczyt będzie trudny
Zgodnie z wyliczeniami Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC) sprzedaż pomp ciepła w naszym kraju zwiększyła się w I kwartale 2026 r. średnio o 20 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
To ważny sygnał nie tylko dla branży, ale także dla bezpieczeństwa energetycznego i modernizacji ogrzewnictwa - uważa Paweł Lachman, prezes PORT PC.
Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Wychodzi na to, że polski rynek pomp ciepła wstaje z kolan. Ale do dawnej formy jeszcze daleka droga. Jeszcze w styczniu 2023 r. dwóch na trzech (64 proc.) beneficjentów programu Czyste Powietrze wnioskowało właśnie o pompy ciepła. Ale w grudniu 2025 r. (to ostatnie dostępne dane) już tylko 21 proc. wniosków w Czystym Powietrzu dotyczyło tych źródeł ciepła. Co się musi zmienić? EHPA przede wszystkim naciska, żeby cena energii elektrycznej była wyższa od ceny gazu maksymalnie dwa razy. Inaczej stopa zwrotu wyraźnie się wydłuża i inwestowanie w pompy ciepła staje się po prostu nieopłacalne. W Polsce energia jest na razie opodatkowana siedmiokrotnie bardziej niż gaz ziemny.
Chociaż rządy nie mają wpływu na cenę rynkową energii, decydują o tym, jakie podatki i opłaty zostaną doliczone do rachunku - zwraca uwagę EHPA.



















