REKLAMA

Ropa najdroższa od ponad 4 lat. Cena gazu ostro w górę

Nie dość, że szansa na trwały pokój na Bliskim Wschodzie jest coraz mniejsza, to jeszcze dochodzą kolejne czynniki wywołujące presję zarówno na cenę ropy, jak i cenę gazu ziemnego. I w Polsce też to odczujemy. Co gorsza: zdaniem analityków powrót do normy może nie być ani łatwy, ani szybki.

cena-ropy-najwyzsza-od-ponad-czterech-lat
REKLAMA

Nie, tym razem nie mamy do czynienia z zaognieniem sytuacji w Cieśninie Ormuz. Chociaż napięcia między Teheranem a Waszyngtonem absolutnie nie wskazują na rychłe uspokojenie nastrojów na Bliskim Wschodzie. Uderzenie w rynek ropy i rynek gazu ziemnego przyszło teraz z innej strony. Jak się okazało od początku wojny z Iranem amerykańskie zapasy ropy naftowej skurczyły się już o prawie 40 mln baryłek. Dane zaś amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej wskazują, że tylko w zeszłym tygodniu - do 24 kwietnia te zapasy zmalały o 6,08 mln baryłek, chociaż wcześniej analitycy prognozowali, że korekta nie powinna być większa niż ok. 200 tys. baryłek. To spora presja na cenę ropy

Sytuacja szybko robi się nieciekawa - komentuje Bob Yawger, dyrektor zarządzający Mizuho Americas, cytowany przez Reuters.

REKLAMA

Cena ropy najwyższa od ponad 4 lat, odczujemy to w Polsce

Do tego doszły jeszcze zawirowania wokół amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Owszem kadencja Jerome Powella kończy się 15 maja, ale i tak w siedmioosobowym zarządzie Fed Donald Trump na razie nie będzie miał większości, co pokrzyżuje polityczne plany prezydenta USA. W efekcie cena ropy zaczęła mocno rosnąć. Brent jest obecnie po więcej niż 113 dol., a WTI jest za więcej niż 109 dol. W jednym i drugim przypadku to stawki najwyższe od początku 2022 r. I zdaniem analityków polscy kierowcy to też odczują.

Ostatnie dni kwietnia to, mimo obowiązującej rządowej regulacji przeciwdziałającej wpływowi konfliktu na Bliskim Wschodzie na krajowy rynek paliw, powrót na stacje wyższych cen. W tym tygodniu w przypadku benzyny Pb95 przekroczyły one w większości obiektów poziom sześciu, a w przypadku oleju napędowego siedmiu złotych. Podwyżkom oparł się jedynie autogaz - komentują analitycy rynku paliw z e-petrol.pl.

A że przy okazji nic nie wskazuje na przełom w negocjacjach między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, to rośnie też cena gazu w Europie. Na holenderskiej giełdzie, europejskim benchmarku dla błękitnego paliwa, jedna megawatogodzina jest obecnie wyceniana na prawie 47 euro. Rok temu o tej porze 1 MWh gazu ziemnego wyceniana była na 32–33 euro. Na tę ostatnią zwyżkę wpływ ma również podwyższone zapotrzebowanie energetyczne, ze względu na falę przymrozków w części Europy pod koniec kwietnia.

Ten kryzys paliwowy zostanie z nami na dłużej?

Niestety, nie dość, że nic nie zapowiada na razie pozytywnego przełomu jeżeli chodzi o konflikt na Bliskim Wschodzie i odblokowanie Cieśniny Ormuz, to w dodatku przyszłość pod tym względem dla analityków rysuje się raczej w ciemnych barwach. Dlatego wyższa cena ropy i cena gazu mają zostać z nami dłużej, zwłaszcza, że jesteśmy przed wakacyjnym szczytem popytu. 

Ograniczona aktywność statków obserwowana obecnie przez cieśninę nie wskazuje na ponowne otwarcie przepływów LNG, a raczej na ostrożną fazę testowania przez uczestników rynku, w obliczu trwającej niepewności geopolityczne. Prawdopodobieństwo dodatkowych ładunków przewożonych na zachód w kierunku Europy pozostaje niskie w obecnych warunkach - twierdzi Thanasis Konstantopoulos, niezależny analityk ds. LNG, cytowany przez Montel News.

Więcej o cenie ropy przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Dlatego eksperci przewidują, że sytuacja nie unormuje się w krótkiej perspektywie czasu. Już teraz jesteśmy świadkami zmian strukturalnych dla dotychczasowych morskich szlaków handlowych. A to oznacza zmiany trasy statków i wzrost kosztów ubezpieczeń. Już teraz Przylądek Dobrej Nadziei stał się domyślną alternatywą dla przepływów Azja–Europa, wydłużając czas transportu o 10–14 dni.

REKLAMA

Najgroźniejszym błędem, jaki mogą teraz popełnić decydenci, jest traktowanie ponownego otwarcia jako rozwiązania. Dane pokazują co innego. Ruch nie powróci. Koszty się nie normalizują. Zachowania się nie zmieniają. System ewoluuje - komentuje na łamach oilprice.com Cyril Widdershoven, starszy analityk ds. gospodarki morskiej, energetyki i geopolityki oraz starszy doradca w Blue Water Strategy.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-30T10:03:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T09:08:28+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T08:45:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T06:29:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T05:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T04:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T21:44:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T19:28:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T17:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T15:24:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T13:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T11:21:20+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T09:22:23+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T08:53:58+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T08:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T06:29:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T05:21:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA