Polska wśród globalnych trucicieli. Raport nie zostawia złudzeń
Polska znalazła się wśród siedmiu krajów odpowiadających za 94 proc. globalnych emisji metanu z kopalń węgla. Raport Ember wskazuje, że problem jest poważniejszy, niż pokazują oficjalne dane – większość emisji nie jest nawet raportowana.

Think tank Ember opublikował pierwszy, coroczny Globalny Przegląd Metanu z Kopalń Węgla. Okazuje się, że emisjami tego gazu cieplarnianego mało kto się przejmuje. A szkoda, bo to też przy okazji energetyczna alternatywa dla zawirowań wokół Cieśniny Ormuz.
Globalne Zobowiązanie Metanowe to inicjatywa Stanów Zjednoczonych, jeszcze z 2021 r., która wycelowana jest w ograniczenie globalnych emisji metanu o co najmniej 30 proc. w stosunku do poziomu z 2020 r. - do 2030 r. Jak światu poszło z realizacją tych założeń? Przyjrzał się temu Ember i wnioski nie są zbyty optymistyczne. Analiza jednoznacznie wskazuje, że emisje metanu nie spadła od tego czasu.
Metan jest silnym gazem cieplarnianym uwalnianym podczas i po wydobyciu węgla, który w krótkim okresie ma znacznie silniejszy efekt ocieplenia niż dwutlenek węgla. Mimo to emisje metanu z kopalń węgla nadal są słabo monitorowane i w dużej mierze nie są przedmiotem zainteresowania polityki - zwraca uwagę Ember w swoim najnowszym opracowaniu.
Metan: Polska wśród największych emitentów na świecie
Ember swój raport dotyczący emisji metanu oparł na danych z 73 krajów wydobywających węgiel, niezależnych szacunkach i obserwacjach satelitarnych. Okazuje się, że prawie wszystkie emisje tego gazu cieplarnianego (94 proc.) pochodzą zaledwie z siedmiu krajów: Chin, Stanów Zjednoczonych, Rosji, Indii, Australii, Polski i Ukrainy. Wydobycie węgla wyemitowało około 35 mln ton metanu w 2023 r., co jest porównywalne z emisjami z przemysłu naftowego lub gazowego. Ale rzeczywiste emisje mogą być znacznie wyższe niż te zgłoszone.
89 proc. globalnych emisji nie zostało uwzględnionych w oficjalnych inwentaryzacjach UNFCCC (ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu - red.). Ponadto 99 proc. zgłoszonej produkcji węgla pochodzi z krajów, które opierają się na ogólnych wskaźnikach emisji, a nie na bezpośrednich pomiarach na poziomie kopalni - akcentuje Ember.
A mimo to wiele krajów zgłasza spadek emisji metanu na tonę wydobytego węgla. Skąd ten dysonans? Analitycy z Ember nie mają wątpliwości.
Ten trend jest w dużej mierze napędzany zmianami w praktykach górniczych i metodologiach raportowania, a nie powszechnym wdrażaniem ukierunkowanych środków redukcji metanu - czytamy w najnowszym raporcie Ember.
Mamy technologię, żeby to zmienić
Autorzy raportu jednocześnie podkreślają, że możliwe jest osiągnięcie znacznej redukcji emisji metanu przy użyciu istniejących technologii. Ponad połowę globalnych emisji z węglowych kopalni można byłoby zredukować w tej dekadzie, dzięki obecnie dostępnym rozwiązaniom, a część z nich dostępna jest bez kosztów netto. Przykładem są regeneracyjne utleniacze termiczne.
Rozwiązania już istnieją i są gotowe do szerokiego wdrożenia. Stwarza to wyraźną szansę na przyspieszenie postępu klimatycznego przy użyciu dostępnych narzędzi - twierdzi Rebekah Horner, analityk danych dotyczących metanu z kopalni węgla w Ember.
Więcej o metanie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Dodatkowo metan wychwytywany z systemów odwadniających może być również wykorzystywany jako paliwo, generując dodatkowe źródło dochodu. Metan, który można wychwycić i wykorzystać bezpośrednio z kopalni węgla poprzez systemy odwadniające i odzyskać na miejscu, stanowi około 15 mld m sześc., co odpowiada mniej więcej jednej ósmej 112 mld m sześc. LNG, które przetransportowano przez Cieśninę Ormuz w 2025 r.
To wyraźny, możliwy do wdrożenia element problemu, który był zbyt długo pomijany. Zajęcie się nim teraz przyniosłoby natychmiastowe korzyści klimatyczne w tempie, z którym niewiele innych środków może się równać - nie ma cienia wątpliwości Nishant Bhardwaj, dyrektor programu ds. metanu z kopalni węgla w Ember.
Polskie kopalnie na cenzurowanym
Przypomnijmy, że już w tym roku Ember - na podstawie danych satelitarnych - ustalił, że polskie kopalnie węgla były najczęstszym źródłem dużych zdarzeń emisji metanu w unijnym sektorze paliw kopalnych w 2025 r. I to mimo zakazu, wynikającego z unijnego rozporządzenia metanowego.
W 2025 r. aż 96 proc. smug metanu (109 ze 114 analizowanych) nad lądową infrastrukturą energetyczną w Europie zaobserwowano nad polskimi kopalniami węgla – co czyni Polskę największym super-emitentem metanu z paliw kopalnych w UE - ustalił Ember.
Zgodnie z rozporządzeniem od 1 stycznia 2027 r. zaczną obowiązywać limity dla emisji metanu z szybów wentylacyjnych: do 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla energetycznego, a od 2031 r. - do 3 ton.



















