„Stąd wycieka groźny metan”. Protest Greenpeace w kopalni Szczygłowice
Aktywiści z Greenpeace Polska rozpoczęli protest na terenie jednej z kopalni JSW. Sprzeciwiają się niekontrolowanym, ich zdaniem, emisjom metanu, które można wykorzystać na przykład w ciepłownictwie i ogrzać miliony domów.

Z samego rana, w czwartek, 9 kwietnia, grupa aktywistek i aktywistów z Greenpeace Polska wspięła się na szyb kopalni Szczygłowice w Knurowie i zawiesiła na wysokości ponad 50 metrów olbrzymi transparent z napisem „Stąd wycieka groźny metan”. Zdaniem inicjatorów akcji właśnie ta kopalnia, należąca do JSW, jest niechlubnym liderem przemysłowych emisji metanu w Unii Europejskiej.
Mamy kolejny w ciągu kilku lat kryzys energetyczny. Co roku płacimy ponad sto miliardów złotych za import paliw z całego świata. A tymczasem kopalnie lekkomyślnie wypuszczają do atmosfery metan, który mógłby posłużyć do ogrzania ponad miliona gospodarstw domowych w naszym kraju. To nie tylko zbrodnia na klimacie, ale też niewyobrażalne marnotrawstwo - przekonuje Marek Józefiak, ekspert ds. polityki ekologicznej i rzecznik Greenpeace Polska.
Metan wykorzystywany do grzania domów
Aktywiści z Greenpeace wyliczają, że polskie kopalnie węgla wyemitowały w 2024 r. aż 360 tys. ton metanu, co w przeliczeniu na ekwiwalent CO2 daje blisko 30 mln ton dwutlenku węgla. To więcej niż emisje elektrowni Bełchatów. I to wszystko przy funkcjonujących instalacji odmetanowania. Tymczasem zdaniem Międzynarodowej Agencji Energetycznej prawie 60 proc. metanu z polskich kopalń można tanio wychwycić i wykorzystać, np. do ogrzewania domów lub w przemyśle.
Wykorzystując metan, możemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: wzmocnić niezależność energetyczną Polski i chronić naszą przyszłość - twierdzi Marek Józefiak.
Przypomnijmy, że z wyliczeń think tanku Ember wynika, że w 2025 r. aż 96 proc. smug metanu (109 ze 114 analizowanych) nad lądową infrastrukturą energetyczną w Europie zaobserwowano nad polskimi kopalniami węgla. To czyni Polskę największym super-emitentem metanu z paliw kopalnych w UE.
Rząd premiera Tuska nie przygotował nawet przepisów, na podstawie których można by karać kopalnie za łamanie prawa, więc trudno się dziwić, że kopalnie czują się bezkarne - akcentuje Mikołaj Gumulski, koordynator kampanii energetycznych w Greenpeace Polska.
Polsce znowu grożą unijne kary
Unijne rozporządzenie metanowe zacznie obowiązywać po 1 stycznia 2027 r. Wtedy wejdą w życie limity dla emisji metanu z szybów wentylacyjnych. W wyniku negocjacji, w które Polska mocno się zaangażowała, ustalono do 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla energetycznego, a od 2031 r. - do 3 ton. I Polsce kończy się powoli czas.
Jeśli rząd szybko nic z tym nie zrobi, może czekać nas kolejna sprawa przeciwko Polsce skierowana przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i potencjalnie kary finansowe. Za bezkarność przedsiębiorstw i bezczynność rządu będziemy płacić wszyscy - przestrzega Mikołaj Gumulski.
Więcej o metanie przeczytasz w Bizblog:
W Niemczech tylko w 2020 r. wychwycono ponad 100 tys. ton metanu z zamkniętych kopalni węgla, co pozwoliło na dostarczenie 544 GWh energii elektrycznej i 108 GWh ciepła.
Metan odprowadzany z systemów odwadniających – jeśli zostanie wychwycony – mógłby ogrzać 14,5 miliona polskich domów przez tydzień - twierdzą analitycy z Ember.



















