REKLAMA

Zjednoczone Emiraty opuszczają OPEC. Rynek ropy w szoku

Rynek ropy naftowej właśnie zmienił się nie do poznania. Zjednoczone Emiraty Arabskie bez konsultacji z Arabią Saudyjską zdecydowały o opuszczeniu OPEC. To właśnie ten kartel producentów od dziesięcioleci decyduje o cenie ropy.

ropa-naftowa-opec-zjednoczone-emiraty-arabskie
REKLAMA

Tego nikt się nie spodziewał. Minister do spraw energii Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) poinformował, że jego kraj od 1 maja przestaje być członkiem Organizacji Krajów Produkujących Ropę Naftową (OPEC), a także OPEC+, w skład którego wchodzą kraje stowarzyszone z OPEC. To bezprecedensowa sytuacja, która jest wynikiem zawirowań wokół transportu ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz, wywołanych konfliktem na Bliskim Wschodzie.

ZEA wykorzystały moment, by opuścić OPEC i uwolnić się od ograniczeń produkcyjnych, które przez lata hamowały możliwości pełnego wykorzystania rosnących mocy wydobywczych kraju - komentuje Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Banku.

REKLAMA

Ropa naftowa: ZEA chcą większego udziału w rynku

Innymi słowy: ZEA przekładają walkę o udział w rynku ropy naftowej nad dyscypliną, która wynika z limitów produkcyjnych. A co jeżeli inni członkowie OPEC zdecydują się na podobny krok? 

Zdolność OPEC do stabilizowania rynku poprzez skoordynowane działania podażowe może zostać istotnie podważona - nie ma wątpliwości Ole Hansen.

W ubiegłym miesiącu produkcja ropy naftowej w ZEA spadła do poziomu 2,2 mln baryłek dziennie. Obecne zaś zdolności produkcyjne szacowane są na 4,85 mln baryłek dziennie, a oficjalnym celem jest osiągnięcie poziomu 5,0 mln baryłek dziennie do 2027 r.

W krótkim i średnim terminie rynek powinien być w stanie wchłonąć dodatkową podaż z ZEA, biorąc pod uwagę niskie poziomy globalnych zapasów oraz potrzebę ich odbudowy - przekonuje dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Banku.

Co dalej z ceną ropy?

Jakub Wiech, dziennikarz i analityk rynków energetycznych, w serwisie X zwraca uwagę, że wycofanie się ZEA z OPEC to bezprecedensowe osłabienie tej organizacji, a w dłuższej perspektywie: dla jej możliwości wpływu na cenę ropy naftowej. Kraje OPEC regulowały bowiem podaż surowca na rynek ustalając limity własnego wydobycia.

Natomiast póki co, ceny ropy wciąż zależą w kluczowej mierze od sytuacji wokół Cieśniny Ormuz - zaznacza Wiech.

Więcej o ropie naftowej przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

Obecnie baryłka ropy naftowej Brent wyceniana jest na ponad 104 dol., a WTI - na blisko 100 dol. A rok temu o tej porze to było odpowiednio ok. 61 i 60 dol. I nic na razie nie zwiastuje niższych cen. Ole Hansen podkreśla, że część producentów z regionu Zatoki Perskiej może przez pewien czas mieć trudności z powrotem do poziomów wydobycia sprzed wojny.

Wynika to ze zniszczeń infrastruktury, ograniczeń logistycznych oraz czasu potrzebnego na przywrócenie normalnego eksportu. Jednocześnie silny popyt związany z odbudową wyczerpanych zapasów komercyjnych oraz uzupełnianiem rezerw strategicznych może wspierać zapotrzebowanie na ropę jeszcze długo po zakończeniu konfliktu - twierdzi analityk.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-29T08:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T06:29:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T05:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T21:58:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T18:18:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T16:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T14:37:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T13:44:38+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T12:34:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T10:31:10+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T09:28:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T05:29:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T21:49:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T19:13:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA