Szejkowie idą na zwarcie, właśnie pokrzyżowali plany Trumpowi
Donald Trump cały czas szasta wyższymi cłami i nie rezygnuje ze swoich marzeń utworzenia z Kanady 51. stanu USA. Amerykański prezydent zaciekle także walczy z imigrantami i obiecuje, że życie w Stanach Zjednoczonych nabierze barw dodatkowo dzięki taniej energii. Ale do tego potrzebna jest dobra wola państw OPEC, które cały czas ograniczają produkcję i trzymają na krótkiej smyczy cenę ropy. I właśnie tutaj dla Trump zaczynają się schody i to dosyć strome.
Szarpnęło rynkiem ropy. Ceny paliw mogą pójść w górę
Zgodnie z obietnicami z kampanii wyborczej prezydent USA Donald Trump wymierzył handlowe ciosy w postaci wyższych ceł w Kanadę, Meksyk i po części w Chiny. Druga strona, rzecz jasna, już zapowiada działania odwetowe. Te międzynarodowe poszturchiwania prędzej czy później odczujemy w Polsce, zwłaszcza że nerwowo na nie zareagowała przede wszystkim cena ropy.
Tankowanie będzie jeszcze droższe. Cena ropy najwyższa od miesięcy
Niestety, ale wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie ceny paliw na polskich stacjach benzynowych będą sukcesywnie puchnąć. Wszystko przez drożejącą ciągle ropę. I nic w tej sprawie na razie nie zmieniło zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem. Ale mniejsze zapasy w Stanach Zjednoczonych, a także ostatnie sankcje naftowe wycelowane w Moskwę wzmagają obawy dotyczące dostaw ropy.
Jeszcze tańsza ropa. Szejków przycisnęło, zwiększają produkcję
Chiny i Indie mają zamierzają wydobywać jeszcze więcej węgla. Z zielonej rewolucji, która ma zmienić motoryzacyjny układ sił, kpi w najnowszych prognozach OPEC. Kartel twierdzi, że w kolejnych dekadach rynek ropy będzie cały czas rósł i wzywa świat do nowych naftowych inwestycji. Arabia Saudyjska, największy producent na świecie, szykuje się do zwiększenia produkcji. Efekty już widać – ropa testuje kolejny niższy próg cenowy.
Paliwo poniżej 6 zł. Spadki cen nie potrwają długo
Już w zeszłym tygodniu analitycy rynku paliw słusznie przewidywali marsz ceny ropy w kierunku 75 dol. za baryłkę. I faktycznie, jesteśmy coraz bliżej tej granicy cenowej. Ale kierowców tankujących w Polsce nie powinno to szczególnie martwić, pod koniec września na stacjach ceny paliw powinny dalej spadać. Gorzej z październikiem.