Na rynku ropy zamieszanie wywołała najnowsza prognoza OPEC dotycząca popytu w latach 2024–2025. W odpowiedzi cena Brent skoczyła ponad 83 dol. za baryłkę. Analitycy przewidują, że w najbliższej przyszłości inne warunki również będą sprzyjać takim poziomom cenowym. Co to znaczy dla cen paliw w Polsce? Analitycy nie mają dobrych wiadomości.
Widzieliście, jak zjechały ceny na stacjach? Paliwo mogłoby być jeszcze tańsze
Na polskich stacjach paliw kontynuowany jest spadek cen. W sumie od listopada, kiedy rozpoczął się cykl obniżek na rynku hurtowym, ceny detaliczne benzyny Pb95 i oleju napędowego spadły średnio o 13 i 14 gr na litrze. A co słychać na rynku ropy? Tutaj ceny są najniższe od końca czerwca br.
Kierowcy będą łapać się za głowę. Takich cen paliw rok temu nie było
W pierwszym tygodniu grudnia spadkowa tendencja cen paliw w Polsce ma być kontynuowana. Obniżki będą jednak dosyć symboliczne. Coraz ciekawiej jest za to na rynku ropy. Po spotkaniu OPEC+ miało wstrząsnąć rynkiem. Zgodnie z przewidywaniami doszło do kolejnych cięć produkcji, ale cena ropy na razie wydaje się tym zbytnio nie przejmować.
Tankujcie, ile wlezie. Tak tanio może długo nie być
Jeszcze na przełomie października i listopada byliśmy w zupełnie innej rzeczywistości i rozglądaliśmy się niepewnie za sufitem dla rosnących cen paliw. Teraz, jak zgodnie wskazują analitycy rynku paliw, przed nami kolejna obniżka. Być może ostatnia w najbliższym czasie, wiele zależy od spotkania OPEC+, do którego dojdzie w przyszły czwartek. Jeśli najwięksi producenci i eksporterzy zdecydują się na cięcia wydobycia, notowania ropy wystrzelą, a wraz z nimi drożeć zaczną paliwa.
Tanio już było. Przed nami ostre podwyżki cen ropy naftowej
Pierwsze półrocze okazało się w miarę spokojne w przypadku rynku ropy. Gazu dodawał wzrost gospodarczy Chin, który do tej pory przynajmniej wydaje się nieco przeszacowany. Z kolei za hamowanie odpowiadała amerykańska walka z inflacją i podnoszenie tam stóp procentowych. W efekcie cena ropy wydawała się być pod kontrolą na niskim poziomie. Ale eksperci są przekonani, że za chwilę zaczniemy coraz bardziej odczuwać zaplanowane cięcia produkcji.