Koniec boomu na pompy ciepła. A gdyby dać je ludziom na raty?
Po ogromnym zainteresowaniu pompami ciepła nie ma już praktycznie śladu w programie Czyste Powietrze. A gdyby dać je ludziom na raty? Taki plan ma Francja. Może Polska powinna iść jej śladem.

Może i uchylono dla nas drzwi dla 20 najlepszych gospodarek świata. Ale popełniane błędy w trakcie transformacji energetycznej mogą okazać się bolesnym resetem. Zaniechania dotyczące elektryfikacji i pomp ciepła widać gołym okiem.
W 2022 r. cały świat patrzy na Polskę, która poprawiła sprzedaż pomp ciepła o 102 punkty procentowe. To był efekt napędzanego przez Rosję kryzysu energetycznego, przez który ceny gazu i węgla wskoczyły na nigdy wcześniej nie widziane poziomy. Polacy zaczęli szukać tańszego sposobu na ogrzewanie domów i pierwszym wyborem okazały się pompy ciepła. Ale tylko do czasu. Bo nowa moda energetyczna okazała się łakomym kąskiem dla oszustów, a do tego wszystkiego obietnice od państwa, skierowane do użytkowników pomp ciepła, zostawały i zostają do tej pory wyłącznie na papierze.
Technologia pomp ciepła rozwija się dziś szybciej, niż zmienia się narracja jej krytyków. A polski rząd śpi - krytykuje Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC), w serwisie X.
Pompy ciepła i wsparcie ze strony państwa
Efekt tej bierności energetycznej rządu jest bardzo widoczny: w styczniu 2023 r. odsetek beneficjentów programu Czyste Powietrze, wnioskujących o pompy ciepła wynosił 64 proc. W grudniu 2025 r. już tylko 21 proc. Skoro zaś pompy ciepła tak ostro wyhamowały, jak cały program Czyste Powietrze zresztą, to oznacza, że zostało z nami ciągle sporo węglowych kopciuchów do wymiany (według szacunków jakieś 2 mln), psuje się systematycznie jakość powietrza, a nasz miks energetyczny jest cały czas pod presją rosnącej obecnie ceny emisji CO2. Jeszcze tydzień temu, 13 kwietnia, wyemitowanie tony dwutlenku węgla kosztowało ok. 71 euro, obecnie to ponad 75 euro.
Kryzys na Bliskim Wschodzie znów pokazuje brutalnie: uzależnienie od paliw kopalnych to nie tylko problem klimatu. To także realne ryzyko gospodarcze, społeczne i geopolityczne - nie ma żadnych wątpliwości Lachman.
Wcześniejsze prognozy wskazywały, że w tym roku sprzedaż pomp ciepła powietrze–woda może wzrosnąć o 10–15 proc., a jeżeli chodzi o pompy gruntowe - nawet o 15–25 proc. Ale tylko w przypadku stabilnego wsparcia ze strony państwa, które dalej jest - przynajmniej na razie - tylko i wyłącznie w teorii.
Program społecznego leasingu
Rząd przy tej okazji może sięgać garściami z przykładów innych państw unijnych, które stawiają na elektryfikację ogrzewania. Na przykład we Francji zaprezentowano plan, którego realizacja zakłada podwojenie obecnie funkcjonujących pomp ciepła. Paryż chce montażu co najmniej miliona nowych pomp ciepła co roku i tak do 2030 r. Pomóc ma w tym m.in. program społecznego leasingu pomp ciepła, który pozwoli rozłożyć koszty instalacji na kilka miesięcznych rat w okresie trzech lat.
Współpracujemy z dostawcami energii nad systemem, który zagwarantuje, że miesięczna rata za pompę ciepła i związany z nią koszt energii elektrycznej do ogrzewania będą zawsze niższe niż rachunek za gaz - stwierdziła Maud Bregeon, ministra ds. energii i rzeczniczka rządu, w radiu France Inter.
Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog:
Francja tak zorganizowaną elektryfikację ogrzewania chce przeprowadzić w jak największym stopniu własnymi siłami. Sébastien Martin, minister ds. przemysłu, twierdzi, że dysponują mocami produkcyjnymi zlokalizowanymi w całym kraju. Dodatkowo od września 2026 r. Paryż zamierza uzależniać dotacje dla gospodarstw domowych od tego, czy dana pompa jest wyprodukowana w Europie.
Jesteśmy w pełni zdolni do wspierania stopniowego wzrostu rynku - twierdzi Yves Fanton d’Andon, dyrektor ds. innowacji i kontaktów z opinią publiczną w Grupie Atlantic, lidera na francuskim rynku.



















