Polski cement przegrywa. CO2 i import rozkładają branżę na łopatki

Polski cement w odwrocie. Bo puchnie cena emisji CO2, a do tego dochodzi jeszcze rekordowy import spoza UE. Przez to nasz kraj może w wielu kluczowych inwestycjach zaciągnąć hamulec ręczny.

emisja-co2-import-spoza-ue-czyli-rynek-cementu-pod-presja

Chociaż konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz głownie dotyczą ropy naftowej i gazu ziemnego, to pośrednio zahaczają też o inne rynki. I w tym kontekście nie ma dla nas dobrych informacji Stowarzyszenia Producentów Cement (SPC). Bo rodzima produkcja znalazła się pod ogromną presją. Przez puchnący import, a także rosnącą cenę emisji CO2 w unijnym systemie handlu uprawnieniami ETS.

Przed wojną, w 2021 r., import cementu z Ukrainy wyniósł 53 tys. ton. Prognoza na 2026 r. to ponad milion ton - chyba, że zadziała CBAM (graniczny podatek węglowy - red.) i wyrówna te szanse - komentuje Włodzimierz Chołuj, członek zarządu SPC i prezes zarządu Cemex Polska.

Przez to możemy być świadkami wyhamowania inwestycyjnego, jeżeli chodzi na przykład o budowę Portu Polska, a także liczne inwestycje drogowe i kolejowe.

Cement pod presją importu i Bliskiego Wschodu

Polska jest jednym z europejskich liderów jeżeli chodzi i produkcję cementu. Tylko w 2025 r. to było 17,1 mln ton, co okazało się jednak wynikiem słabszym o 3,2 proc. rok do roku. Niestety, 2026 r. też zaczął się kiepsko dla tego rynku. Po styczniu i lutym produkcja cementu w Polsce była niższa o 45 proc. w porównamy do tego samego okresu rok temu. Przyczyna? Wyjątkowo mroźna zima. A potem swoje dołożył konflikt na Bliskim Wschodzie. Dlatego analitycy z SPC przewidują, że w 2026 r. może nastąpić kolejny spadek produkcji cementu – o 2 proc. rok do roku – do 16,8 mln ton.

Największą niepewnością jest to, jak długo będzie trwała wojna na Bliskim Wschodzie – przekonuje dr Bohdan Wyżnikiewicz, prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych.

W scenariuszu PMR Market Experts cena ropy Brent wspina się na poziom ok. 150 dol. za baryłkę, rządowy pakiet „Ceny Paliw Niżej” jest z nami do końca 2027 r., a kurs dolara do złotówki jest na poziomie 4 zł. Wtedy inflacja może wzrosnąć do 4,9 proc. w 2026 r. i aż do 6,2 proc. w 2027 r. wobec bazowych 3 proc. Cementowy rynek w Polsce demoluje też zbytni import. Tylko napływ cementu z Ukrainy wzrósł o ponad 3800 proc. od 2019 r. A przecież tam naliczanie emisji CO2 nie obowiązuje.

W mojej ocenie, import cementu spoza Unii Europejskiej – w tym z Ukrainy – to nierówna i nieuczciwa konkurencja. Tamtejsze zakłady nie ponoszą kosztów polityki klimatycznej - twierdzi Krzysztof Kieres, przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu.

Emisja CO2 demoluje polski rynek

W rynek cementu co chwilę uderza też wysoka cena energii, na którą w Europie ma wpływ m.in. system handlu uprawnieniami do emisji CO2 - ETS. Zdaniem SPC to właśnie koszt zakupu uprawnień do emisji CO2 jest jednym z kluczowych czynników, który obniża konkurencyjność przemysłu cementowego w Polsce. Obecnie wyemitowanie 1000 kg dwutlenku węgla wyceniane jest na ponad 73 euro. Ale prognozy wskazują, że już w 2030 r. to może być od 123 do nawet 150 euro. 

Liczba bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla producentów cementu jest obliczana na podstawie tzw. benchmarków. W związku z tym, że są one niższe niż rzeczywista emisja, ma to bezpośrednie przełożenie na spadek konkurencyjności przemysłu - stawia sprawę jasno SPC.

Więcej o emisji CO2 przeczytasz w Bizblog:

Dlatego producenci cementu w Polsce apelują o dostosowanie wartości benchmarku do faktycznych danych emisyjnych i utrzymanie go w wysokości 0,693 t CO2/t klinkieru, co odpowiada 10 proc. najbardziej efektywnych instalacji w UE. Polskie cementownie już realizują projekty OZE, w tym farmy fotowoltaiczne, pozyskując czystą energię ze słońca i wiatru. Ale i tak wysokie ceny energii stanowią już ponad 35 proc. kosztów produkcji tego materiału w Polsce.

Ceny energii w styczniu i lutym wzrosły znacznie powyżej prognoz - zauważa Sławomir Kaźmierczak, członek zarządu Cementownia Warta S.A.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.