Rząd wraca do zmian w podatkach dochodowych, które pierwszy raz pokazał jesienią 2025 r. Wtedy nie udało się ich wprowadzić, ale projekt nie zniknął. Przeciwnie, nadal jest na stole i jasno pokazuje kierunek. Ma być mniej preferencji, mniej luzu, więcej uszczelniania.

Na celowniku znalazły się leasingowe darowizny w rodzinie, IP Box, ulga mieszkaniowa oraz rozliczenia z podmiotami powiązanymi. Dla części podatników to może oznaczać koniec wygodnych rozwiązań, które do tej pory pozwalały legalnie obniżać podatek.
Projektowane zmiany w podatkach dochodowych mają przede wszystkim charakter uszczelniający i uderzają w najczęściej wykorzystywane schematy optymalizacyjne – zauważa Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFaktu.
Koniec sprytnych układów. System się domyka
Z projektu wyraźnie widać zmianę filozofii. Do tej pory w wielu przypadkach to forma działalności albo sposób ułożenia transakcji decydowały o wysokości podatku. Teraz ustawodawca chce te możliwości ograniczyć.
Co znajdziemy w planowanej nowelizacji
IP Box – preferencja ma być powiązana z zatrudnianiem pracowników.
Danina solidarnościowa – obejmie także dochody z IP Box.
Ulga mieszkaniowa – ma być ściślej powiązana z własnymi potrzebami mieszkaniowymi.
Leasing i darowizna – sprzedaż rzeczy przekazanych rodzinie po leasingu może być opodatkowana.
Ekspert zwraca uwagę, że to nie jest wyłącznie walka z agresywną optymalizacją.
Uderzą nie tylko w agresywne optymalizacje, ale również w podatników działających w pełni legalnie – podkreśla Juszczyk.
To właśnie tu pojawia się największe ryzyko. Granica między „optymalizacją” a normalnym zarządzaniem firmą czy majątkiem prywatnym bywa bowiem dość ulotna.
Leasing i darowizny pod lupą. Koniec szybkiej sprzedaży
Jednym z najbardziej konkretnych celów zmian są schematy związane z leasingiem. Dziś popularny model wygląda tak: przedsiębiorca wykupuje auto z leasingu do majątku prywatnego, przekazuje je w darowiźnie, a po krótkim czasie można je sprzedać bez podatku.
Więcej w Bizblogu o podatkach
Projekt chce to zamknąć. W przypadku rzeczy ruchomych przekazanych najbliższej rodzinie po wykupie z leasingu, sprzedaż przed upływem 3 lat ma oznaczać konieczność zapłaty podatku.
Co się zmieni, gdy nowe prawo wejdzie w życie
Mniej optymalizacji – trudniej będzie obniżać podatek „konstrukcją” transakcji.
Większa kontrola – szczególnie przy relacjach rodzinnych i powiązanych.
Wyższe podatki – część podatników zapłaci więcej mimo legalnego działania.
To zmiana wymierzona w konkretny mechanizm, ale jej skutki mogą być szersze.
Z jednej strony jest to próba ograniczenia popularnego schematu optymalizacyjnego. Z drugiej jednak strony zmiana może stać się pułapką dla podatników – ocenia Juszczyk.
W praktyce może to oznaczać, że przekazanie auta dziecku przestanie być neutralne podatkowo – jeśli obdarowany będzie chciał je sprzedać szybciej.
IP Box i ulga mieszkaniowa. Preferencje pod większą kontrolą
Zmiany dotkną też popularnych preferencji podatkowych. W przypadku IP Box ustawodawca chce powiązać możliwość korzystania z ulgi z realną działalnością – m.in. poprzez wymóg zatrudniania pracowników.
Dodatkowo dochody objęte IP Box mają zostać włączone do podstawy daniny solidarnościowej.
Z kolei ulga mieszkaniowa ma być mocniej powiązana z faktycznym zaspokajaniem własnych potrzeb mieszkaniowych. To oznacza ograniczenie sytuacji, w których była wykorzystywana w celach inwestycyjnych.
Większe podatki, mniej swobody
Kierunek zmian jest czytelny. System podatkowy ma być szczelniejszy, a możliwości obniżania podatku ograniczone. Dla części przedsiębiorców i osób fizycznych oznacza to konieczność zmiany działania. Dla innych – po prostu wyższe obciążenia.
Problem polega na tym, że nowe przepisy nie zawsze rozróżniają między agresywną optymalizacją a zwykłymi decyzjami biznesowymi czy życiowymi. Efekt może być więc taki, że razem z „trikami podatkowymi” zniknie część rozwiązań, które do tej pory były legalne.



















