Kombinat Konopny zaczynał od suplementów diety na bazie kannabinoidów. Teraz to jeden z najważniejszych graczy na rynku konopnych tekstyliów. A wyniki z giełdy NewConnect po raptem miesiącu notowań mówią same za siebie.

Najpierw królowali w polskim crowdfundingu. Raz uzbierali 4,2 mln zł w niecałe 40 minut, a później pobili ten rekord i w raptem 7 minut zebrali 4,5 mln zł. Potem, po miesiącach przygotowań, przyszedł czas na debiut Kombinatu Konopnego na giełdzie NewConnect. Stało się to 1 kwietnia, w 7. rocznicę powstania spółki. W pewnym momencie „teoretyczny kurs otwarcia” pokazywał na +1340 proc., ale jak mówił nam Maciej Kowalski, twórca i szef Kombinatu Konopnego, chętnych na zakup było dużo więcej. A właśnie pojawiły się statystyki NewConnect za kwiecień i wniosek jest tylko jeden: na tej tzw. „małej” giełdzie Kombinat Konopny radzi sobie znakomicie.
Obroty na akcjach Kombinatu sięgnęły blisko 42 mln zł, co stanowi prawie 30 proc. całych obrotów NewConnect i prawie dwukrotnie więcej, niż łączne finansowanie pozyskane do tej pory od inwestorów we wszystkich emisjach akcji razem wziętych (ok. 23 mln zł) - komentuje w social mediach Maciej Kowalski.
Kombinat Konopny: sprzedaż szybsza od produkcji
Jaka jest recepta na sukces Kombinatu Konopnego? Diabeł, a w tym wypadku raczej anioł, tkwi w szczegółach. Jakość zwłaszcza produktów tekstylnych jest tak dobra, że znikają jak świeże bułeczki. I podaż cały czas nie potrafi dogonić popytu.
Kołdry z polskich konopi faktycznie sprzedają nam się czasem szybciej, niż jesteśmy w stanie nadążyć z produkcją! Balansowanie pomiędzy bieżącą produkcją a rozwojem nowych produktów to nasz chleb powszedni - nie chcemy się zatrzymywać i ograniczać tylko do tego asortymentu, który już jest na rynku - mówi w rozmowie z Bizblog.pl szef Kombinatu Konopnego.
Hitem sprzedaży od miesięcy jest właśnie kołdra z polskich konopi. Przy tym produkcie napis „dostępny” występuje wyjątkowo rzadko. Jak twierdzi Maciej Kowalski: kołdry przekonują ludzi do siebie trzema podstawowymi argumentami - naturalnością (w przeciwieństwie do wszechobecnego poliestru), termoregulacją i lokalną produkcją. Teraz do kolekcji doszła też poduszka konopna Premium i też od startu sprzedaje się świetnie. A co dalej?
W najbliższym czasie planowane są m.in. premiery krótkich skarpetek-stopek, kilku produktów dla pań, powrót włóczek w kilku kolorach - a także kilka projektów, o których nie chcę jeszcze mówić, żeby nie zapeszać - uchyla rąbka tajemnicy Kowalski.
Od olejku CBD do konopnych spodni
Jeszcze parę lat temu Kombinat Konopny mógł się kojarzyć wyłącznie z suplementami na bazie kannabinoidów z konopi, głównie CBD. W pewnym momencie Maciej Kowalski postanowił postawić na konopne tekstylia. I było to przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Przędza okazała się znakomita gatunkowo i w dodatku bardzo wytrzymała, ocena branży była bardzo pozytywna. Udało się nawiązać współpracę z lokalną grupą producencką bawełny, co pozwoliło zamknąć cały łańcuch produkcji na bazie surowców europejskich.
Więcej o Kombinacie Konopnym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Potem Maciej Kowalski zaczął rozsławiać tekstylia z polskich konopi na całym świecie. Najpierw było tournee biznesowe po Stanach Zjednoczonych. Potem Kombinat Konopny był jedynym reprezentantem Polski na jednym z bardziej prestiżowych wydarzeń dla branży mody i tekstyliów, czyli targach Premiere Vision w Paryżu. Teraz Kombinat Konopny ma coraz silniejszą pozycję na rynku konopnych tekstyliów. Obecnie w sprzedaży, oprócz kołdry i poduszki, mają m.in. koszule, spodnie, sukienki, czapki, kapelusze, czy swetry.



















