Amerykański Senat zatwierdził Kevina Warsha na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej. Dla Donalda Trumpa to polityczne zwycięstwo, ale rynki nie uwierzyły, że nowy szef Fed szybko ruszy do cięcia stóp procentowych. Wręcz przeciwnie – inwestorzy coraz poważniej biorą pod uwagę scenariusz kolejnej podwyżki kosztu pieniądza.

Bartosz Sawicki, analityk EXANTE, zwraca uwagę, że zmiana na szczycie Fed nie rozwiązuje najważniejszego problemu amerykańskiej gospodarki: inflacja znów przyspiesza, a część członków Rezerwy Federalnej coraz wyraźniej skręca w jastrzębią stronę.
Obecnie nic nie wskazuje na to, aby jasno i dobitnie artykułowane w minionym roku życzenie prezydenta USA, dotyczące znaczącego obniżenia kosztu pieniądza, miało się wkrótce ziścić – ocenia Bartosz Sawicki, analityk EXANTE.
Trump wygrał politycznie, ale rynek nie uwierzył
Kevin Warsh obejmie stanowisko już po zakończeniu kadencji Jerome’a Powella. Jak przypomina Sawicki, jeszcze kilka tygodni temu wcale nie było pewne, czy proces nominacji zakończy się bez komplikacji. Ostatecznie Senat zatwierdził go stosunkiem głosów 54 do 45.
Analityk EXANTE podkreśla, że kluczowy przełom nastąpił dopiero po umorzeniu głośnego śledztwa wokół Powella. To miało przekonać część republikańskich senatorów, którzy wcześniej obawiali się politycznej presji na bank centralny.
Sawicki zauważa jednak, że rynki finansowe praktycznie nie zareagowały euforią. Inwestorzy jego zdaniem patrzą dziś przede wszystkim na dane makroekonomiczne, napięcia geopolityczne oraz skutki ceł, a nie na samą zmianę personalną w Fed.
Rynkowe oczekiwania odzwierciedlają dziś bieżącą sytuację makroekonomiczną, geopolitykę i odroczony efekt podwyżek taryf celnych, a nie wiarę w zmianę kursu przez Rezerwę Federalną pod wpływem roszad w jej władzach – wskazuje Sawicki.
Rynek zaczął wyceniać podwyżki stóp
Jeszcze na początku roku inwestorzy spodziewali się dwóch obniżek stóp procentowych w USA w 2026 r. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Sawicki zwraca uwagę, że mocne dane z rynku pracy i przyspieszająca inflacja całkowicie zmieniły nastawienie rynku.
Po publikacji danych o zatrudnieniu w USA rynek zaczął brać pod uwagę, że jednak stopy procentowe mogą wzrosnąć. Wyższa inflacja tylko podbiła te oczekiwania.
Dane o inflacji za kwiecień dodatkowo napędziły te tendencje, wypychając rentowność dziesięcioletnich obligacji USA do 4,5 proc., czyli na pułapy najwyższe od dziesięciu miesięcy – zauważa Sawicki.
Analityk EXANTE podkreśla, że szczególnie niepokojąco wygląda inflacja producencka, która osiągnęła najwyższy poziom w obecnym cyklu.
Po dzisiejszych odczytach inflacji producenckiej, która w ujęciu rocznym osiągnęła cykliczne maksimum na poziomie 6,0 proc., rośnie ryzyko, że wskaźnik PCE Core wyniesie 0,26 proc. m/m i przyspieszy do 3,3 proc. r/r – ocenia Sawicki.
Efekt? Rynek zaczął wyceniać możliwość podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku.
Prawdopodobieństwo podwyżki stóp na grudniowym posiedzeniu szacowane jest już na przeszło 40 proc. – wskazuje analityk EXANTE.
Więcej o stopach procentowych w Bizblogu Spider's Web
Nowy szef Fed odziedziczy problem po Powellu
Sawicki zwraca uwagę, że Warsh obejmuje stery Fed w wyjątkowo trudnym momencie. Inflacja znów przyspiesza, sytuacja geopolityczna pozostaje napięta, a w samym Fed coraz mocniej słychać głosy sprzeciwu wobec łagodzenia polityki pieniężnej.
Analityk przypomina, że podczas ostatniego posiedzenia aż trzech prezesów regionalnych oddziałów Fed otwarcie sprzeciwiło się zbyt łagodnemu tonowi komunikatu po posiedzeniu.
Frakcja zwolenników restrykcyjnej polityki wysłała tym samym jasny sygnał, że będzie ostro oponować przeciwko obniżkom – podkreśla Sawicki.
To może być dla nowego prezesa ogromny problem. Sawicki zauważa, że choć szefowie Fed historycznie potrafili budować kompromis wewnątrz FOMC, dziś podziały są coraz wyraźniejsze.
Warsh nie odsłania kart
Zdaniem Sawickiego inwestorzy nadal nie wiedzą, jaką politykę faktycznie będzie prowadził nowy szef Fed. W przeszłości Warsh uchodził raczej za jastrzębia, choć ostatnio zaczął sygnalizować większą otwartość na niższe stopy procentowe. Podczas przesłuchania nominacyjnego nie zdradził jednak zbyt wiele.
Sam Warsh podczas kwietniowego przesłuchania nominacyjnego nie odsłonił kart, powtarzając swoje dotychczasowe stanowisko – zauważa Sawicki.
Analityk EXANTE wskazuje jednak trzy elementy, które mogą okazać się kluczowe dla przyszłej polityki Fed. Po pierwsze, Warsh uważa, że sztuczna inteligencja może działać dezinflacyjnie i pozwalać gospodarce rosnąć szybciej bez wzrostu presji cenowej. Po drugie, sceptycznie patrzy na wskaźnik PCE Core, czyli ulubioną miarę inflacji Fed. Po trzecie, pozostaje zwolennikiem ograniczania ogromnego bilansu Rezerwy Federalnej.
Sawicki podkreśla, że właśnie te poglądy mogą w kolejnych miesiącach najmocniej wpływać na kierunek polityki monetarnej USA.



















