Większość Ukraińców deklaruje dziś: zostajemy i odbudowujemy kraj. Ale w wynikach badania widać pęknięcie. Młodsi i aktywni zawodowo znacznie częściej myślą o wyjeździe. To właśnie oni mogą w pierwszych miesiącach po wojnie ruszyć za granicę, w tym do Polski. Chodzi nawet o milion osób.

9 na 10 Ukraińców przebywających w swojej ojczyźnie deklaruje, że nie ma planów wyjazdu w celach zarobkowych za granicę. To głównie osoby głównie w wieku 35-44 lat.
Jednocześnie dane pokazują, że wśród młodych i aktywnych zawodowo ta otwartość na wyjazd jest wyraźnie wyższa. Można założyć, że część z nich, szczególnie w pierwszych miesiącach po zakończeniu wojny, będzie chciała czasowo poprawić swoją sytuację finansową – zapewnia Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu
Jego zdaniem, oznacza to, że Polska nadal pozostanie istotnym kierunkiem migracji zarobkowej, choć skala tego ruchu będzie zależeć od przebiegu odbudowy Ukrainy.
Przewiduje on, że w momencie zakończenia wojny do Polski może przyjechać nawet 1 mln osób, choć w najnowszym „Barometrze Polskiego Rynku Pracy” 88 proc. badanych Ukraińców zadeklarowało, że zamierza zostać w kraju i odbudować ojczyznę.
Czytaj więcej w Bizblogu Spider's Web o Ukraińcach w Polsce
Przebywający w Polsce Ukraińcy chcą zostać
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Ukraińców przebywających w Polsce. Opinie są zróżnicowane, ale aż 38 proc. osób nie planuje powrotu do swojej ojczyzny, 16 proc. rozważa powrót w terminie od 1 do 2 lat po otworzeniu granic. 17 proc. planuje wrócić relatywnie szybko.
Perspektywa 1-2 lat to dla Polski realna szansa, żeby zawalczyć o zatrzymanie tych pracowników na stałe. To często osoby z wieloletnim doświadczeniem na polskim rynku, znające język i kulturę, zajmujące coraz częściej stanowiska średniego i wyższego szczebla – dodaje Krzysztof Inglot z Personnel Service.
Zostaniemy, bo w Polsce się rozwijamy
Ważnym czynnikiem w podjęciu decyzji o pozostaniu w Polsce takich osób w dłuższej perspektywie, są wyższe zarobki (dla 54 proc.), a także stabilność sytuacji zawodowej i możliwość pobytu w celach zawodowych na dłużej (33 proc.).
Kolejne wymieniane powody to możliwość rozwoju zawodowego, dodatkowe świadczenia oraz wsparcie mieszkaniowe.
Wypełniają kluczowe luki kadrowe, których nie jesteśmy w stanie zapełnić w inny sposób. Warto inwestować w ich integrację już teraz, zanim decyzja o powrocie stanie się ostateczna – zaznacza ekspert.



















