Oddajesz prąd z instalacji fotowoltaicznej do sieci, musisz to potraktować jak sprzedaż i zapłacić 23 proc. VAT. Skarbówka w najnowszej interpretacji uznała, że w tej sytuacji nie ma żadnego znaczenia, że nie ma tu żadnej płatności, tylko rozliczenie na rachunku – podatek i tak się należy.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację indywidualną, która wyjaśnia, jak trzeba rozliczać VAT od energii z fotowoltaiki oddawanej do sieci. Sprawa dotyczy samorządu, który produkuje prąd na potrzeby szkół, przedszkoli i świetlic, a nadwyżki przekazuje operatorowi i rozlicza w systemie net-billing.
Oddajesz prąd do sieci? Zapłać VAT
Jak czytamy w treści interpretacji, w tym systemie nadwyżka energii nie jest zapisywana jako kilowatogodziny, lecz jako wartość pieniężna według ceny rynkowej. Powstaje tak zwany depozyt prosumencki, który później obniża rachunki za prąd pobrany z sieci. Jeśli część środków nie zostanie wykorzystana w ciągu roku, może być częściowo zwrócona, choć z ograniczeniami.
Gmina zapytała skarbówkę o trzy kwestie związane z VAT-em – czy oddawanie energii do sieci to opodatkowana sprzedaż, kiedy powstaje obowiązek podatkowy oraz jak ustalić podstawę opodatkowania. Skarbówka w większości kwestii uznała podejście samorządu za błędne, co ma teraz duże znaczenie dla rozliczeń.
Fiskus potwierdził, że energia elektryczna jest towarem, a jej przekazanie do sieci na podstawie umowy to odpłatna dostawa. Oznacza to, że gmina działa jak podatnik i musi naliczać 23 proc. VAT. Skarbówka wyjaśniła, że nie ma tu żadnego zwolnienia, nawet jeśli energia pochodzi z instalacji służących realizacji zadań publicznych.
O innych ciekawych interpretacjach podatkowych przeczytacie tutaj:
Spór dotyczył natomiast momentu powstania obowiązku podatkowego. Gmina uważała, że decyduje termin płatności z faktury za prąd, który sama kupuje. KIS uznał jednak, że to błąd, bo chodzi o termin zapłaty za energię oddaną do sieci. To odrębna należność, nawet jeśli rozliczenie odbywa się poprzez potrącenie.
Faktury za energię oddaną do sieci
Równie ważna okazała się kwestia podstawy opodatkowania. Gmina chciała liczyć VAT tylko od kwoty faktycznie potrąconej z depozytu. Fiskus wskazał, że należy brać pod uwagę pełną wartość należną, czyli iloczyn ilości energii i jej ceny rynkowej. To ta kwota, a nie faktyczne rozliczenie, stanowi podstawę do naliczenia podatku.
W praktyce oznacza to, że samorząd musi wystawiać własne faktury za energię oddaną do sieci i samodzielnie określać terminy płatności. Nawet jeśli w danym okresie nie dochodzi do potrącenia z depozytu, VAT i tak trzeba rozliczyć. Sposób rozliczenia finansowego nie wpływa na obowiązek podatkowy.
Warto jednak zwrócić uwagę, że jeśli pojawia się zwrotu podatku, to skarbówka potrafi zupełnie inaczej interpretować kwestię oddawania prądu do sieci. Niedawno pisałem, że gdy pociąg przy hamowaniu wytwarza prąd i część oddaje z powrotem do sieci, to przewoźnik akcyzę musi płacić od całej pobranej energii, a to, co zwraca do sieci, nie zmniejsza podatku. Powód? Spółka nie ma... koncesji na obrót energią.



















