Zapomnijcie o węglu. Energia odnawialna rządzi w Polsce
To nie ideologia, tylko czysta matematyka. Polski miks energetyczny zmienia się nie do poznania. Już w ciągu ostatnich pięciu lat przeszedł bezprecedensową modyfikację. A z biegiem kolejnych lat będzie tylko bardziej zielony.

Chociaż w Polsce nie brakuje ciągle obrońców węgla, którzy za nic mają postępujące zmiany klimatu i nie widzą żadnego niebezpieczeństwa w uzależnieniu od paliw kopalnych, to jednak wyniki naszych kopalni są z roku na rok coraz gorsze. Co rownież wpływa na taką a nie inną strukturę naszego miksu energetycznego. I wcale nie czepiam się przy tej okazji JSW, która z puchnącym o 50 proc. funduszem płac raptem w kilka lat i gwarancjami zatrudnienia nie miała tak naprawdę żadnych szans na pozytywny wynik finansowy. Dekoniunktura na rynku koksu przelała jedynie czarę goryczy.
Żeby się o tym, że nasze kopanie radzą sobie coraz gorzej, wystarczy przyjrzeć się rocznemu wydobyciu węgla. Jeszcze 15 lat temu, w 2011 r., w ciagu całego roku wydobyliśmy w sumie 75,66 mln t czarnego złota, z najgorszym wynikiem w lutym (5,97 mln t) i z najlepszym w grudniu (7,07 mln t). Za to w całym 2025 r. polskie kopalnie węgla kamiennego wydobyły jedynie 42,82 mln t surowca, z najlepszym wynikiem w październiku (4,52 mln t) i najgorszym w maju (2,99 mln t). W ten sposób polska produkcja węgla skurczyła si/e w ciągu ledwie 14 lat aż o blisko 33 mln t, czyli mówimy o spadku o ponad 43 proc.
Polski miks energetyczny coraz bardziej zielony
Zestawienie tych liczb o wydobyciu to żaden przypadek. To bardziej matematyczny dowód na trwającą od lat tendencję: węgiel systematycznie zmniejsza swój udział w naszym miksie energetycznym robiąc przy okazji coraz więcej miejsce dla OZE, które rozpychają się łokciami. Efekt? Na koniec 2025 roku udział OZE w mocy zainstalowanej w Polsce wyniósł 50,04 proc.
Za nami przełomowy moment w rozwoju OZE w Polsce! Pierwszy raz w historii udział odnawialnych źródeł energii w mocy zainstalowanej w naszym kraju przekroczył 50 proc. - cieszy się w serwisie X Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska.
Tym samym łączna moc instalacji OZE wyniosła na koniec grudnia ub.r. ok. 37,8 GW. W 2025 r. z odnawialnych źródeł pochodziło już blisko 55 tys. GWh energii, co przełożyło się na udział w miksie energetycznym na poziomie 31,41 proc. To też dowód na ogromny skok ze strony zielonej energii w ostatnich latach.
Zgodnie z danymi Agencji Rynku Energii w 2020 r. instalacje OZE odpowiadały za 24,12 proc. mocy zainstalowanej, a ich łączna moc wynosiła 12490 MW. W 2025 rok moc OZE wzrosła do 37777 MW, co oznacza ponad trzykrotny wzrost w bardzo krótkim czasie - przekonuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Więcej energii z OZE
Jednocześnie w tym czasie puchnie też jak na drożdżach produkcja energii z OZE w naszym miksie energetycznym. Jeszcze w 2020 r. odnawialne źródła wytworzyły 28173 GWh energii elektrycznej. Pięć lat później, w 2025 r., było to już 54743 GWh - czyli prawie dwa razy więcej. Zmieniła się przez to też struktura całego miksu energetycznego. Udział zielonej energii wzrósł z 17,83 proc. w 2020 r. do 31,41 proc. w ub.r.
Więcej o miksie energetycznym przeczytasz w Bizblog:
To oznacza, że w ubiegłym roku niemal co trzecia kilowatogodzina wyprodukowana w Polsce pochodziła z OZE - akcentuje ministerstwo.
Zdaniem resortu klimatu i środowiska to nie tylko rekordowy wynik, ale przede wszystkim wyraźny dowód na realną i mierzalną transformację polskiej energetyki.



















