Rząd chce odpalić „gospodarczą bazookę”. Państwo zagwarantuje do 80 proc. kredytów firm
Premier jutro przedstawi ten pakiet. Ja bym go nazwał gospodarczą bazooką – powiedział w poniedziałek prezes PFR, Paweł Borys, jeden z najbardziej zaufanych ludzi Mateusza Morawieckiego. Minister Finansów już w poniedziałek podpisał rozporządzenie w sprawie udzielania przez Bank Gospodarstwa Krajowego gwarancji spłaty kredytów dla mikroprzedsiębiorców oraz małych i średnich firm.

Fot. KPRM
Jak podał resort finansów w komunikacie, zmiana rozporządzenia pozwoli na objęcie gwarancjami do 80 proc. kredytów. Dodatkowo zdecydowano o obniżeniu opłaty prowizyjnej od takich gwarancji z obecnego poziomu 0,5 proc. do 0 proc.
Ministerstwo Finansów szacuje, że BGK wystawi w 2020 r. gwarancję de minimis na kwotę 9,5 mld zł.
Gospodarcza bazooka
„Będzie to dość kompleksowy pakiet propozycji wspierających przede wszystkim przedsiębiorców, chroniących rynek pracy, stymulujących wzrost gospodarczy” – powiedział Borys w poniedziałek rano w radiu TOK FM. Instrumenty finansowe dla firm mają być dostępne w ciągu dwóch tygodni.
Szef Polskiego Funduszu Rozwoju podkreślił, że chodzi o to, „żeby małe i średnie firmy miały dostęp do kredytowania, aby miały możliwość przesuniecie składek na ubezpieczenie społeczne, aby firmy mogły korzystać z postojowego”.
Biorąc pod uwagę, że ta sytuacja szybko się rozwija i te działania dotyczące wprowadzenia w Polsce stanu epidemicznego powodują już daleko idące restrykcje w funkcjonowaniu przedsiębiorstw, to na pewno rządowi zależy, żeby te instrumenty zaczęły działać możliwe szybko
– zapewnił.
Paweł Borys poinformował, że zwrócił się z wnioskiem do ministerstw o wydłużenie terminów wdrożenia Pracowniczych Planów Kapitałowych dla średnich firm.
Pomóc w zachowaniu płynności firm
Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała już, że sytuację przedsiębiorców mają poprawić takie rozwiązania jak odroczenie lub nawet umorzenie płatności skarbowych oraz składek ZUS bez ponoszenia dodatkowych kosztów, a także "dogodniejsza oferta kredytowa", która ma pozwolić firmom na zachowanie płynności.
Emilewicz zaznaczyła, że w rządowym pakiecie mają znaleźć się też gwarancje dla pracowników.
Minister rozwoju oceniła, że w najtrudniejszej sytuacji znalazły się branże: turystyczna, transportowa, gastronomiczna, rozrywkowa, czy eventowo-targowa Szczególnie w tych ostatnich jest duży udział samozatrudnionych. "
Na tyle, na ile to będzie możliwe, chcemy pomóc im w zachowaniu stabilności ich biznesów i wynagrodzeń pracowników
– podkreśliła Emilewicz.
Epidemia koronawirusa, jeszcze zanim dotarła do naszego kraju, zadała potężny cios polskim firmom, głównie tym, które żyły z usług dla zagranicznych turystów. Ogłoszony przez rząd stan zagrożenia epidemicznego – choć słuszny z punktu widzenia walki z wirusem – spowodował masowe zamykanie firm i wywołał cały ciąg zdarzeń, które spowodowały, że wielu przedsiębiorcom w oczy zajrzało widmo bankructwa.
Wydaje się na przykład oczywiste, że skoro rząd nakazuje zamknąć sklepy inne niż spożywcze, to galerie handlowe i inni właściciele lokali użytkowych powinni solidarnie zawiesić pobieranie czynszów od najemców. A co z firmami, które formalnie mogą działać, ale z powodu narodowej kwarantanny zostały niemal całkowicie odcięte od klientów?
Sytuacja firm z różnych branż jest bardzo zróżnicowana – jest garstka tych, które robią na kryzysie świetny biznes, ale większość ma mniejsze lub większe kłopoty. Chcemy usłyszeć, jak obecny kryzys uderza w wasze firmy i z jakimi problemami się zmagacie. Piszcie na: redakcja [at] bizblog.pl.