Dojazd do Nowego Sącza to już nie powód do wstydu. Imponujący most na Dunajcu już otwarty
Pamiętający okupację niemiecką wąski, rozpadający się w oczach most w Kurowie prowadzący do Nowego Sącza już nie będzie nikogo straszył i zostanie całkowicie rozebrany. Jego miejsce zajęła nowoczesna konstrukcja łącząca cechy mostu wiszącego i podporowego, jedna z największych w Polsce. W poniedziałek nastąpiło uroczyste otwarcie nowej przeprawy na Dunajcu.

Ma 602 metry długości, ponad 17 metrów szerokości i trzy pylony o wysokości 33,5 m oraz cztery przęsła. Otwarty w poniedziałek most na Dunajcu w Kurowie to trzeci w Polsce pod względem długości obiekt typu extradosed. Tak nazywa się most łączący konstrukcję podwieszaną i belkową sprężoną.
Nowy most pozwoli na sprawniejszą komunikację drogą krajową nr 75
– powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Obecny podczas poniedziałkowej uroczystości szef resortu infrastruktury zadeklarował, że jednym z priorytetów jego rządu jest modernizacja całej Sądeczanki. Liczę na to, że uda się osiągnąć porozumienie co do jej przebiegu i ta, tak bardzo ważna dla regionu trasa, powstanie w najbliższych latach – powiedział minister Adamczyk.
Most prowadzący do Nowego Sącza od północy nie jest przeznaczony tylko dla samochodów jak jego niechlubny poprzednik. Oprócz jezdni powstała też ścieżka pieszo-rowerowa.
Resort Andrzeja Adamczyka podkreśla, że połączenie konstrukcji wantowej z belkową sprężoną sprawia, że takie obiekty są tańsze w wykonaniu od typowych mostów wantowych i z bardziej efektowne wizualnie niż obiekty belkowe. W Polsce do tej pory najdłuższym mostem tego typu przeprawa w Kwidzynie na Wiśle o długości 808,4 m, a następny jest most na obwodnicy Ostródy o długości 677 m.

Zastosowana technologia budowy mostu wymagała wykonania podpór tymczasowych zlokalizowanych w nurcie rzeki, na czas realizacji obiektu. Rozbiórka tych podpór rozpocznie się w listopadzie.
Rozebrany zostanie także stary most, a prace te mają rozpocząć się jeszcze w tym roku. Jedyną pozostałością po tej konstrukcji będzie jeden przyczółek od strony Brzeska, który zostanie zamieniony na punkt widokowy. Budowa starego żelbetowego mostu w Kurowie ruszyła jeszcze przed wojną, a została ukończona dopiero w 1943 roku za okupacji niemieckiej przez robotników przymusowych.