REKLAMA

Przyszłość ETS już wyjaśniona. Ceny emisji mają nas straszyć i trzymać w pionie

Nie ma sensu nastawiać się na jakąś większą reformę unijnego systemu ETS. Eksperci ostrzegają, że trzeba uważać, by przez te korekty cena emisji CO2 nie spadła zbyt nisko. Wtedy działania proklimatyczne przestaną się przemysłowi po prostu kalkulować.

ets-reforma-cena-emisji-CO2
REKLAMA

Obecnie wyemitowanie 1000 kg dwutlenku węgla kosztuje ponad 73 euro, ale w połowie stycznia br. byliśmy już na poziomie ponad 90 euro. Prognozy zaś wskazują na możliwą podwyżkę nawet do 150 dol. za tonę CO2 do 2030 r.

Z raportu Draghiego wynika, że koszty emisji CO2 już w 2023 r. stanowiły ok. 10 proc. cen energii elektrycznej dla przemysłu. Polska znalazła się w grupie państw, które chcą to zmienić. I trudno się dziwić. Zdaniem analityków think tanku Bruegel aż 43 proc. PKB naszego kraju jest wystawione na transformację niskoemisyjną. Cześć państw UE chciała wymusić wcześniejszy przegląd systemu ETS już w maju. Ale wszystko zostanie po staremu i trzeba z tym czekać do lipca 2026 r. 

REKLAMA

ETS zostanie z nami

Najpierw mówiono nawet o zawieszeniu systemu ETS (ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie), a potem o głębokiej reformie. Teraz zaś system handlu emisjami ETS ma być uelastyczniony. 

Na podstawie systemu ETS firmy w całej Europie podejmowały decyzje inwestycyjne na nadchodzące dekady. Musimy teraz zadbać o to, aby był on również dostosowany do nowych realiów - czytamy w liście szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen do przywódców państw UE.

Jedno jest pewne: system ETS pozostanie ważnym instrumentem unijnej polityki klimatycznej. I tak po prawdzie trudno się w tym względzie dziwić brukselskim urzędnikom. Właśnie dzięki ETS emisje z objętych tym systemem sektorów spadły o ok. 50 proc. od 2005 r. Samo zużycie gazu ziemnego w tym czasie zmniejszyło się o 100 mld m sześc. Eksperci też dają jasno do zrozumienia, że o całkowitej likwidacji tego mechanizmu możemy zapomnieć. 

Osłabienie unijnego systemu handlu emisjami doprowadziłoby do większego zużycia paliw kopalnych, a także zmniejszyłoby dochody z aukcji uprawnień do emisji, które państwa wykorzystują do finansowania transformacji przemysłowej. Byłoby to złym sygnałem dla inwestorów w czystą energię - czytamy w najnowszej analizie think tanku Bruegel.

Niższa cena emisji CO2 niebezpieczna dla przemysłu?

Jakie modyfikacje w systemie ETS proponuje Komisja Europejska? Między innymi zmianę decyzji w sprawie rezerwy stabilności rynkowej. Teraz wszystkie uprawnienia w rezerwie powyżej 400 mln są unieważniane. Tylko do końca 2024 r. unieważniono w ten sposób 3,2 mld uprawnień. Bruksela chce zniesienia tego mechanizmu. Utrzymane w ten sposób uprawnienia miałyby charakter rynkowego buforu. Część ekspertów widzi w tym też niebezpieczną szansę na niższą cenę emisji CO2.

Jeśli wprowadzimy na ten rynek większe wolumeny, jeśli zaczniemy finansować je z góry poprzez sprzedaż uprawnień do emisji, utrzyma to ceny na niskim poziomie, a to duże ryzyko – przekonuje Trevor Sikorski, dyrektor ds. badań nad gazem ziemnym i emisjami dwutlenku węgla w Energy Aspects.

Więcej o ETS przeczytasz w Bizblog:

REKLAMA

W takim scenariuszu europejskie firmy pozbawione byłyby bodźców nakłaniających na dekarbonizację. Bo też wysokie ceny emisji CO2 powodują opłacalność technologii niskoemisyjnych. Przy zbyt niskich stawkach w unijnym systemie ETS dochodzi też do zahamowania działań na rzecz klimatu. 

Czy w takim razie można na jednym ogniu przypiec dwie pieczenie i przy niższych cenach emisji CO2 w systemie ETS dalej realizować transformację energetyczną UE? Być może odpowiedzią na to pytanie będzie Bank Dekarbonizacji Przemysłu (IDB), który ma oferować 100 mld euro na nowy program finansowy, wspierający uwolnienie przemysłu w UE od paliw kopalnych.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-16T22:07:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T17:40:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T13:49:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T13:39:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T12:02:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T09:49:26+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T08:17:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T05:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T19:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T15:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T13:15:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA