Jeśli chodzi o liczbę prenumerat elektronicznych „Wyborcza” wygrywa z „New Yorkerem,” „Corriere della Sera” i „National Geographic”.
Czasy, w których rozpoczynaliśmy transformację cyfrową, a polski użytkownik internetu płacący za dostęp do rzetelnego dziennikarstwa uważany był za nieistniejącego, mitycznego jednorożca, mijają bezpowrotnie
- mówi Danuta Breguła, dyrektorka strategii digital „Gazety Wyborczej”.
W tym roku „Gazeta Wyborcza” obchodzi 30. urodziny. W świętowaniu pomogą zapewne dobre wyniki paywalla internetowej wersji dziennika, który na koniec 2018 r. miał 170 tys. aktywnych prenumeratorów cyfrowych. W ciągu dziewięciu miesięcy udało im się zwiększyć ich liczbę o 17 proc.
„Wyborcza” przypisuje swój sukces kilku czynnikom, w tym koncentracji na sprzedaży odnawialnej subskrypcji. Firma wprowadziła również dostępy rodzinne, możliwość czytania drukowanej „Gazety Wyborczej”, online czy dzielenia się odblokowanymi artykułami z bliskimi.
„Wyborcza” stawia na newslettery i... technologię.
Newslettery są medium o wiele łatwiejszym do kontrolowania niż media społecznościowe. O ile łaska Zuckerberga czy (niekiedy) Google na pstrym koniu jeździ, to posiadając czyjś mail, można go z dużą pewnością złapać w dowolnym momencie. Obecnie „Wyborcza” rozsyła kilkadziesiąt newsletterów, m.in. na temat ekologii, książek, seriali czy w formie codziennego podsumowania wydarzeń dnia.
Pięć lat temu weszliśmy w świat internetu z impetem, determinacją i odwagą. Dziś to nasz żywioł, odnaleźliśmy w nim optymalny model biznesowy dla jakościowego medium jakim jest „Wyborcza”.
- mówi Jerzy Wójcik, wydawca dziennika.
W kwestiach technologicznych redakcja ma się skupiać na algorytmach AI, które dbają o prenumeratorów. Choć nie znamy szczegółów, to można się domyślać, że chodzi tu o silniki rekomendacyjne. Firma rozwija je m.in. dzięki dofinansowaniu otrzymanemu z Google DNI Fund.
200 tys. To dużo czy mało?
Na polskim rynku daje to pozycję lidera, choć światowi liderzy są daleko z przodu:
„Wyborcza” nigdy nie będzie jednak w stanie konkurować z mediami anglojęzycznymi ze względu na kolosalne różnice w zasięgu. Polski tytuł - jak równy z równym - walczy jednak z mediami chińskimi, brazylijskimi czy francuskimi. Jest przy tym o wiele tańszy:
Papierowe wydanie „Wyborczej” ze spadkiem
W ciągu pierwszych trzech kwartałów 2019 roku średni nakład „Gazety Wyborczej” wyniósł 146 tys. egzemplarzy. Sprzedaż wyniosła 86 tys. W stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej oznacza to spadek o blisko 8 proc. W tym samym okresie zyskał jedynie Puls Biznesu.
200 tys. w internecie, to ponad dwa razy więcej niż w papierze. Można więc stwierdzić, że to już medium głównie cyfrowe.
Więcej o paywallu w mediach przeczytasz tutaj w artykule: Przyszłość mediów. Subskrypcje, darmowe treści i reklamy, a może integracja z e-commerce?