Co tam ustawa Hoca. To jest propozycja: niezaszczepieni powinni płacić za pobyt w szpitalu
W Polsce odsetek zaszczepionych co najmniej jedną dawką szczepionki na koronawirusa wynosi 58,06 proc. W pełni zaszczepionych jest zaś tylko 49,55 proc. Polaków, tak więc mniej niż połowa. Rząd od miesięcy obrywa z różnych stron, że nie wprowadził większych obostrzeń, a przede wszystkim nie zdecydował się na regulacje, które uprzykrzą życie ludziom nie chcącym się szczepić. W innych krajach UE takich wątpliwości nie mają.

Szef paryskich szpitali Martin Hirsch zaczął na głos zastanawiać się, czy osoby niezaszczepione nie powinny płacić za leczenie.
Kiedy dostępne są darmowe i skuteczne leki, to czy ludzie powinni mieć możliwość wyrzeczenia się go bez konsekwencji, podczas gdy my walczymy o opiekę nad innymi pacjentami? – zapytał Hirsch w telewizji.
I wywołał burzę.
Nie ma szczepień – nie ma ubezpieczenia zdrowotnego
Martin Hirsch wyliczył, że wszyscy pacjenci z wirusem COVID-19, którzy trafiają na intensywną terapię są w pełni odpłatnie leczeni, a to swoje kosztuje: ok. 3 tys. euro każdego dnia. Hospitalizacja zazwyczaj w takich przypadkach trwa od 7 do 10 dni. Wcześniej próbę przeforsowania prawa podjął konserwatysta Sebastien Huyghe, ale bezskutecznie.
W odpowiedzi na propozycję Hirscha podniósł się we Francji raban wzywający do jego zwolnienia. Minister zdrowia Francji Olivier Veran nie skomentował na razie tych doniesień. Tymczasem sondaż IFOP z połowy stycznia pokazuje, że większość Francuzów (51 proc.) uznaje za uzasadnioną regułę, w której niezaszczepione osoby trafiające na oddziały intensywnej opieki medycznej, powinny w części klub w całości płacić za pobyt w szpitalu.
Niezaszczepieni w centrum uwagi rządu
Sprawą cały czas otwartą pozostaje za to kwestia, czy w Polsce wprowadzone będą jakiekolwiek restrykcje dla osób niezaszczepionych. Od tygodni przygotowany jest projekt Czesława Hoca, który pozwala pracodawcom na weryfikację szczepień pracowników. Ale rządzący nie mają większości, żeby go przegłosować. W swoich szeregach mają posłanki i posłów, którzy są przeciwni wywieraniu jakąkolwiek presji na niezaszczepionych. Stąd ostatnie spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego z opozycją. W efekcie powstał projekt nowych regulacji, który ma zastąpić ten firmowany do tej pory nazwiskiem posła Hoca.
Zgodnie z tymi propozycjami pracownik mógłby nieodpłatnie raz w tygodniu wykonywać test na obecność koronawirusa. W czasie pandemii pracodawca mógłby żądać jego okazania, jak czytamy w art. 3 projektu: w terminie wyznaczonym z wyprzedzeniem nie krótszym niż 48 godzin, nie częściej niż raz w tygodniu. Jeżeli zaś pracownik ma podejrzenie, że koronawirusem zaraził się w pracy, będzie mógł starać się o odszkodowanie od pracownika, który nie poddał się testowi. Wysokość takiego odszkodowania wynosi równowartość pięciu pensji minimalnych.