Rząd chyba ma wyjątkową słabość do hazardu. Siłownie są zamknięte, ale w piątek otworzą się kasyna
W piątek 12 lutego nastąpi zapowiedziane tydzień temu odmrożenie wielu branż, w tym hoteli, stoków narciarskich, kin czy teatrów. Zamknięte pozostaną placówki gastronomiczne czy siłownie, które na razie nie mogą liczyć na poluzowanie obostrzeń. Taki prezent nieoczekiwanie dostaną jednak kasyna, które rząd po cichu dopisał do listy otwieranych branż. To już kolejna tego typu sytuacja.

„Bary, kawiarnie, restauracje i siłownie pozostają dla gości zamknięte, ale... otworzyć się będą mogły kasyna. Rząd niespodziewanie rozszerza katalog instytucji, które dziś od północy będą mogły wznowić działalność” – pisze Krzysztof Berenda, dziennikarz ekonomiczny RMF FM, który jako pierwszy poinformował o sprawie.
Rządowe rozporządzenie najprawdopodobniej zostanie opublikowane w czwartek wieczorem i wtedy tradycyjnie okaże się, jaki związek z rzeczywistością miały zapowiedzi przedstawicieli rządu wygłoszone podczas konferencji prasowej z 5 lutego.
Na razie znamy treść projektu tego rozporządzenia, z którego wynika, że do szczęśliwego grona odmrażanych biznesów dopisano kasyna. Już w piątek miałyby wznowić działalność, o ile przestrzegałyby limitu jednej osoby na 15 m kw. Goście kasyn musieliby też zachowywać odległość 1,5 m od innych amatorów hazardu. Autorem projektu tego rozporządzenie jest wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Przypomnijmy, że zgodnie z zeszłotygodniową zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego od 12 lutego nastąpi otwarcie hoteli do 50 proc. obłożenia miejsc noclegowych. Także kina i teatry będą otwarte do połowy dostępnych miejsc. Dopuszczona jest aktywność sportowa na zewnątrz, w tym stoki narciarskie.
Mateusz Morawiecki podkreślił, że luzowanie jest warunkowe i będzie obowiązywać przez 2 tygodnie od 12 lutego, „żeby wszyscy mogli się odpowiednio przygotować do zmian, ale już teraz musimy być gotowi na różne warianty. COVID-19 jest nieprzewidywalny” – powiedział premier.
Minister zdrowia Adam Niedzielski zaznaczył niedawno, że jeśli dzienna liczba zakażeń przekroczy poziom 10 tysięcy, będzie rekomendował cofnięcie poluzowania obostrzeń. Obecny poziom zakażeń wynosi około 7 tysięcy, ale jest realne ryzyko, że ta liczba wyraźnie wzrośnie po częściowym odmrożeniu gospodarki.
Sytuacja z niespodziewanym otwarciem kasyn przypomina tę z Sylwestra, gdy w rozporządzeniu rząd dopuścił działalność takich placówek pomimo swego rodzaju godziny policyjnej i zamknięcia innych biznesów. Dopiero po fali krytyki Maciej Wąsik, wiceszef MSWiA zapowiedział „szybką nowelizację” i usunięcie wyjątku, które zrobiono dla kasyn.
Wiele wskazuje na to, że sytuacja może się powtórzyć. Ten sam wiceminister Wąsik właśnie napisał tajemniczo na Twitterze: „na miejscu branży hazardowej, nie zacierałabym rąk”. Nie wiem, czy to zapowiedź wykreślenia kasyn z projektu rozporządzenia, ale to kolejny przejaw fatalnych standardów stanowienia prawa i wprowadzania chaosu w gospodarce.
Co innego na konferencji, co innego w rozporządzeniu. Zakazywanie działalności klubów fitness i restauracji z dnia na dzień bez wcześniejszego ostrzeżenia, a także naprzemienne zamykanie i otwieranie sklepów meblowych i stoków narciarskich (po interwencji prezydenta). Tak wyglądała polityka rządu podczas jesiennej fali koronawirusa i chyba wiele w tej kwestii się nie zmieniło.
Jak przed Sylwestrem powody otwarcia kasyn wyjaśniał pełnomocnik rządu prof. Andrzej Horban? Podczas wywiadu dla Radia Zet powiedział: „dużo rzeczy jest otwartych. Jest dużo mniej osób chodzących do kasyn – ja np. nie byłem nigdy”. Na pytanie, czy rząd pytał ekspertów o zamykanie kasyn, prof. Horban przyznał, że nie. Z kolei zapytany o otwarci kasyn szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w TVN24 powiedział: „nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie”.