Sztuczne pompowanie rubla na razie daje efekty. Gospodarkę Rosji i tak czeka katastrofa
Za dolara płaci się już około 83 ruble, a to oznacza, że kurs tej waluty powrócił do poziomu sprzed agresji Rosji na Ukrainę. Czyżby bezprecedensowe zachodnie sankcje nie działały i gospodarka rosyjska wykazywała się wielką wewnętrzną siłą? Może tak chcieliby to widzieć putinowscy propagandziści, ale rzeczywistość jest bezwzględna: rubel korzysta z odcięcia od światowych rynków i intensywnej kroplówki banku centralnego, ale to nie zmienia faktu, że uzależniona od Zachodu gospodarka Rosji zmierza ku katastrofie.
