REKLAMA

Rząd wycofa się z obostrzeń, które i tak nie są przestrzegane. Minister: tak, mamy koniec pandemii

Gdy liczba nowych zakażeń koronawirusem spadnie poniżej 10 tysięcy dziennie, będzie można zdjąć obecne obostrzenia. Powinno to nastąpić w marcu – powiedział w czwartek minister zdrowia. Adam Niedzielski powtórzył, że mamy do czynienia z początkiem końca pandemii i przyznał, że obowiązujące zasady i tak właściwie nie są przestrzegane.

Koronawirus w Polsce. Rząd wycofa się z obostrzeń, które i tak nie są przestrzegane
REKLAMA

W marcu trzeba będzie podjąć decyzję o tym, że te restrykcje, które teraz są, a które nie są aż tak bardzo przestrzegane, będzie trzeba po prostu znieść – powiedział Adam Niedzielski w TVN24. Dodał, że będzie to możliwe, gdy średnia tygodniowa liczba nowych przypadków spadnie poniżej 10 tysięcy i wtedy zdjęcie obostrzeń będzie zalecał premierowi.

REKLAMA

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 29 229 nowych zakażeniach (w tym 3 106 wtórnych), a liczba zgonów wyniosła 316. Choć liczba nowych przypadków szybko spada, tygodniowa średnia wciąż utrzymuje się na poziomie ponad 20 tys.

Tydzień temu podczas konferencji prasowej o powrocie dzieci do szkół od 21 lutego Adam Niedzielski wypowiedział głośne słowa o „początku końca pandemii”, które skrytykowało wielu lekarzy, oceniając, że jest za wcześnie na takie oceny. Minister zdrowia krytyką się jednak nie przejął i upiera się przy swoim stanowisku.

Szef resortu zdrowia zasugerował, że znoszenie obostrzeń będzie obejmować głównie likwidację limitów osób w pomieszczeniach zamkniętych, w tym w placówkach gastronomicznych, w sklepach czy obiektach sportowych. Złagodzone zostaną zasady dotyczące noszenia maseczek, ale na razie obowiązek zostanie utrzymany we wnętrzach.

Jeśli pojawią się kolejne fale, to nie będą one już tak bardzo dolegliwe

– ocenił.

Jeszcze 19 stycznia Adam Niedzielski ostrzegał, że liczba zakażeń przekroczy pułap 50 tys. przypadków, a bazowy scenariusz rozwoju epidemii zakłada, że szczyt nastąpi na przełomie stycznia i lutego. Negatywny scenariusz mówił o przesunięciu tego szczytu co najmniej na połowę miesiąca i nawet 150 tys. zakażeń dziennie.

Okazało się jednak, że zamiast wrastać, liczba nowych zakażeń w ujęciu tydzień do tygodnia od początku lutego spada, a liczba hospitalizacji rośnie w znacznie wolniejszym tempie, niż przewidywało Ministerstwo Zdrowia. Jest to poważny sygnał możliwego wejścia w punkt przesilenia – stwierdził 3 lutego Adam Niedzielski, komentując pierwszy spadek liczby zakażeń koronawirusem w czasie piątej fali. Od tego czasu tempo spadku liczby nowych zakażeń wyraźnie wzrosło.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T22:19:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T03:50:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:20:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T09:53:27+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T04:56:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T22:05:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T08:55:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA