Badania naukowców z Australii wykazały, że koronawirus może znacznie dłużej przetrwać na banknotach, niż wcześniej zakładano. Jak banki radzą sobie z tym problemem i w jaki sposób - o ile w ogóle - oczyszczają banknoty? Takie pytanie Bizblog postawił NBP oraz kilku największym polskim bankom.

Na Bizblogu pisaliśmy parę dnia temu o badaniach australijskich naukowców, którzy wykazali, że m.in. na banknotach oraz ekranach smartfonów koronawirus może przetrwać nawet miesiąc. Stwarza to realne zagrożenie przekazywania SARS-COV-2 dalej, podczas samego korzystania z pieniędzy przy zakupach. Czy Narodowy Bank Polski i inne instytucje zajmujące się w Polsce bankowością radzą sobie z tym problemem i jakkolwiek dezynfekują banknoty?
Ogrzewanie i kwarantanna
W Polsce banknoty są w użyciu zwykle od roku do nawet 12 lat w zależności od jego nominału. Przez ten czas praktycznie bez przerwy przekazywany jest z rąk do rąk i z portfela do portfela. Gdy koronawirus stanowi śmiertelne zagrożenie i paraliżuje służbę zdrowia, trzeba uważać, by kontakt z pieniędzmi nie okazał się dla nas szkodliwy. Zwłaszcza że z badań wynika, że niewiele osób myje ręce bezpośrednio po zakupach.
O ile ekrany w telefonach jesteśmy w stanie samodzielnie dezynfekować, o tyle z pieniędzmi nie jest już tak łatwo. Maszyny do ich oczyszczania można co prawda kupić w internecie, ale te kosztują od kilkuset do kilku tysięcy złotych.
Narodowy Bank Polski zapewnia, że pilnuje, by banknoty trafiające do obiegu były czyste i bezpieczne dla konsumentów. Papierowe pieniądze poddawane są wysokim temperaturom (160 st. C) i przetrzymywane w izolacji przez okres od 1 do 2 tygodni. Wcześniej podobne procedury wdrożono w Chinach.
Czytaj też: Wymiana zniszczonego banknotu
Dezynfekować? Ale jak?
Jeśli chodzi o dezynfekcję banknotów w bankach komercyjnych, sytuacja wygląda już nieco inaczej. Większość zapytanych o to przez Bizblog rzeczników prasowych banków nie miała żadnych informacji w tej sprawie.
Bank BNP Paribas twierdzi, że „ze względów technicznych nie jest możliwe, by bank dezynfekował pieniądze”. Jednocześnie podkreśla, że „w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo zachęca jednak klientów do płacenia z użyciem bezkontaktowych form dokonywania płatności.
Reszta instytucji podobnie podchodzi do tematu i zaznacza, że pomimo wprowadzanych w bankach usprawnień zarówno pod kątem funkcjonowania placówek, najlepiej korzystać z płatności bezgotówkowych - kart, przelewów, Blika, aplikacji mobilnych, stron internetowych czy infolinii.
W wielu urządzeniach służących do liczenia banknotów są umieszczone lampy UV, które częściowo usuwają bakterie gromadzące się na banknotach
– podkreśla Paweł Jurek, rzecznik prasowy Banku Pekao.
Jedynie dwa spośród zapytanych o to przez nas banków twierdzą, że mają swoje sposoby na czyszczenie pieniędzy przed puszczeniem ich w obieg.
Narodowy Bank Polski zaopatrując banki w banknoty, odkaża je i poddaje kwarantannie, dzięki czemu gotówka przeznaczona na rynek jest „czysta”.
– informuje Bizbloga PKO Bank Polski.
W Polsce na całe szczęście sektor płatności bezgotówkowych rozwija się bardzo prężnie i jeżeli chodzi o kwestię innowacyjnych rozwiązań w bankowości, to można powiedzieć, że Polacy są w międzynarodowej czołówce. Oprócz bijącego rekordy Blika pojawiają się u nas inne ciekawe rozwiązania pokroju startupu odpowiedzialnego za PayEye. Mieszkańcy naszego kraju również często korzystają z aplikacji mobilnych banków.