Czarne złoto zamieniło się w czarne błoto, błysnął gaz
Fundacja Instrat opublikowała Przegląd Węglowy za ubiegłoroczny grudzień i za cały 2025 r. Bohaterem publikacji jest gaz ziemny. Ale warto zwrócić też uwagę na historycznie niskie wydobycie węgla.

Jak energetycznie zakończył się 2025 r.? Ostatni miesiąc ubiegłego roku okazał się znakomity dla węgla. Tylko węgiel kamienny miał udział w miksie energetycznym na poziomie 40 proc. (do węgla brunatnego należało 18 proc. tego tortu), a elektrownie węglowe wyprodukowały w sumie 9 TWh energii elektrycznej, po raz pierwszy od lutego przekraczając 6 TWh generacji.
Wzrosła też produkcja energii elektrycznej ze źródeł gazowych, które z wynikiem 19 proc. po raz pierwszy w historii awansowały z trzeciego na drugie (po węglu kamiennym) miejsce w rankingu źródeł wytwórczych, wyprzedzając węgiel brunatny.
To drugi miesiąc z rzędu, w którym gaz pobija swój rekordowy udział w miksie - zwracają uwagę autorzy Przeglądu Węglowego za grudzień 2025 r.
A co z OZE? Utrzymywał się sezonowy spadek produkcji energii z fotowoltaiki – jej udział był najniższy w 2025 r. i wyniósł zaledwie 1,9 proc. Z kolei produkcja energii z elektrowni wiatrowych wzrosła w grudniu o 0,5 TWh, osiągając 14 proc. udziału w miksie energetycznym, co jest wartością zbliżoną do średniej rocznej.
Gaz ziemny bohaterem ubiegłego roku
Takie wyniki były w minionym grudniu, a jak energetycznie minął nam cały ubiegły rok? Nieco wzrosły rok do roku zarówno produkcja energii elektrycznej (173 TWh, o 6 TWh więcej niż w 2024 r.), jak i udział źródeł bezemisyjnych (26 proc. vs 25 proc. rok wcześniej). Całkowity udział węgla w miksie spadł do 53 proc. (znów, jak w 2024 r., o 4 punkty procentowe w porównaniu z rokiem wcześniej), a w pięciu miesiącach wiosenno-letnich spadał już poniżej 50 proc.
Jednocześnie 2025 r. był bez wątpienia rokiem gazu ziemnego – stał się on drugim najważniejszym paliwem po węglu (kamiennym i brunatnym), z produkcją blisko 25 TWh, czyli o około 25 proc. większą niż w 2024 r. - podkreślają analitycy z Fundacji Instrat.
Zdaniem ekspertów za tym gazowym wzrostem kryją się m.in. mniej korzystne warunki wietrzne, pierwszy pełny rok funkcjonowania nowych bloków gazowych, oddanych latem 2024 r. oraz dalszy spadek ceny gazu ziemnego na rynkach hurtowych.
Najmniej przyłączonych mocy wiatrowych od 2020 r.
Tyle węgiel i gaz ziemny, a co z OZE? W Przeglądzie Węglowym za cały 2025 r. czytamy, że produkcja energetyki wiatrowej była nieznacznie niższa, zarówno od tej z gazu, jak i od ubiegłorocznej (niecałe 24 TWh, spadek o ok. 1 TWh), co przełożyło się na spadek udziału do 14 proc. (z 15 proc. rok wcześniej).
To pierwszy raz od 2018 r., kiedy produkcja energii z wiatru nie rośnie w skali roku - akcentują analitycy z Fundacji Instrat.
Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest tempo budowy lądowych farm wiatrowych, które wyraźnie wyhamowało, a do sieci przyłączono najmniej nowych mocy od 2020 r. Z kolei produkcja z fotowoltaiki przekroczyła 20 TWh (wzrost o ponad 5 TWh rok do roku), odpowiadając już za około 12 proc. miksu.
Utrzymanie obecnego zastoju może uniemożliwić realizację nawet konserwatywnych celów rozwoju OZE na 2030 r. - zwraca uwagę Przegląd Węglowy za ubiegły rok.
Najniższe wydobycie węgla w historii
Analitycy podkreślają, że w grudniu ub.r. utrzymał się trend spadkowy wydobycia węgla kamiennego zapoczątkowany w listopadzie, który wyniósł aż 19 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Tak dużego miesięcznego spadku produkcji nie odnotowano od ponad 2,5 roku. Jeżeli chodzi wynik o cały poprzednik rok, wydobycie węgla kamiennego spadło w porównaniu do 2024 r. o ponad 1 Mt osiągając 42,8 Mt.
Więcej o węglu przeczytasz w Bizblog:
To najniższa wartość we współczesnej historii Polski i kontynuacja trwającego już kilka lat trendu spadkowego związanego z dekarbonizacją polskiej energetyki - nie mają żadnych wątpliwości autorzy Przeglądu Węglowego.
Z kolei sprzedaż węgla wzrosła o ok. 0,6 Mt rok do roku. Wynik ten związany jest w dużej mierze ze zwiększoną (względem 2025 r.) sprzedażą przed rozpoczęciem okresu zimowego – we wrześniu i w październiku.
Po raz pierwszy od 2021 r. polskie kopalnie sprzedały więcej węgla w skali rocznej niż go wyprodukowały zaznaczają eksperci z Fundacji Instrat.



















