REKLAMA

Umorzenie składek ZUS to kpina z przedsiębiorców. Rząd myli przychód z dochodem

Zaraz rozpocznie się trzeci miesiąc, w którym wywołana koronawirusem katastrofa gospodarcza nokautuje setki tysięcy polskich firm, a pakietu pomocy dla gospodarki jak nie było, tak nie ma. O tym, jak mętne pojęcie o prowadzeniu firmy ma rząd, najlepiej świadczy konstrukcja przepisów o umorzeniu składek ZUS.

Umorzenie składek ZUS dla mikroprzedsiębiorców. Rząd myli przychód z dochodem
REKLAMA

Fot. Daniel Gnap/KPRM

Objęcie umorzeniem składek ZUS tylko mikroprzedsiębiorców – czyli firm zatrudniających do 9 osób – i pozostawienie za burtą większych firm wzbudziło silną krytykę ze strony przedsiębiorców, ale w najnowszej wersji specustawy uprawnienia te jeszcze mocniej zawężono.

REKLAMA

Już nie każdy mikroprzedsiębiorca, ale tylko firmy, która zgłosiły do ZUS-u mniej niż 10 pracowników, mogą ubiegać się o umorzeniu obowiązkowych składek. W natłoku poprawek wprowadzonych do specustawy zmiana może wydawać się pozornie drobna, ale tylko pozorna.

Zatrudniasz, tracisz

Zaraz, czy to nie wychodzi na jedno? Przecież mikroprzedsiębiorca to z definicji właśnie firma zatrudniająca do dziewięciu osób. Tak, ale na umowę o pracę, bo osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych się do tego nie wlicza.

Co za zmiana oznacza? Teraz liczy się łączna liczba pracowników, bez względu na rodzaj umowy. Jedyny warunek? Pracownik musi być zgłoszony do ubezpieczeń społecznych. W ten sposób bardzo mocno zawężono krąg firm uprawnionych do ubiegania się o umorzenie składek ZUS.

Jeśli na przykład właściciel małego hotelu zatrudnia siedem osób na stałe – na umowę o pracę, a kolejnych pięć na umowach zlecenie, ponieważ realia tej branży wymuszają większą elastyczność zatrudnienia (albo sami pracownicy nie chcą się wiązać etatem), teraz zwolnienie ze składek ZUS przejdzie mu koło nosa.

https://bizblog.spidersweb.pl/skladki-zus-zasady-zwolnienia/

Branża turystyczna należy do najmocniej dotkniętych przez obecny kryzys, lawina nieuchronnych bankructw nie oszczędza nikogo, ale rządowa „Tarcza Antykryzysowa” została skonstruowana tak, jakby problemy dotyczyły tylko urzędowo wyznaczonych ram.

Magiczna granica 15 681 zł

Jeśli dzielenie firm na takie, które zatrudniały wystarczająco mało pracowników oraz na takie, które dawały pracę zbyt wielu ludziom, wydaje się absurdalne, to bez porównania gorszym legislacyjnym koszmarkiem jest kwalifikowanie firm według ich przychodu.

Specustawa mówi, że umorzenie składek ZUS przysługuje tylko tym przedsiębiorcom, którzy ubezpieczali do 9 osób. Jeśli przedsiębiorca płaci składki tylko za siebie, to w pierwszym miesiącu okresu, za który składany jest wniosek, mógł mieć przychód nie wyższy niż 300 proc. prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w 2020 r. To dokładnie 15 681 zł.

Specustawa przyjęta przez Sejm 28 marca 2020 r.

Już na pierwszy rzut oka opieranie się na wskaźniku „prognozowanego” wynagrodzenia wydaje się absurdalne. Kryzys wywoła tak głębokie zmiany w polskich realiach gospodarczych w najbliższych miesiącach, że wszelkie prognozy z czasów przedkryzysowych są już praktycznie danymi historycznymi. To jeszcze jednak nic.

Co ma przychód firmy do wynagrodzenia pracownika?

Szczytem absurdu, a zarazem dowodem na brak zrozumienia realiów prowadzenia biznesu jest samo ustalanie progu przychodowego (i to na podstawie wysokości wynagrodzeń ludzi pracujących na etatach).

Wygląda na to, że rząd po prostu chciał pomóc najuboższym przedsiębiorcom, ale wybrał sobie fatalny parametr, by oddzielić je od tych rzekomo „bogatych biznesmenów”. Przychód faktycznie może służyć jako parametr porównawczy, ale najwyżej w obrębie konkretnej branży.

Weźmy taki przykład: informatyk pracuje w ramach samozatrudnienia, czyli prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i swojemu pracodawcy wystawia fakturę na 15,5 tys. zł netto. Kosztów nie ma praktycznie żadnych, więc faktura stanowi jednocześnie jego przychód, jak i dochód (nie licząc składek ZUS).

Drugi przykład: właściciel małego sklepu spożywczego prowadzi samodzielnie swoją firmę na typowej dla tej branży niewielkiej marży. W ciągu miesiąca klienci zostawiają w jego kasie 18 tysięcy złotych, ale aby cokolwiek im sprzedać, musi najpierw zakupić towar w hurtowni. Co miesiąc wydaje w ten sposób 15 tysięcy złotych. Pomińmy tu VAT, bo jest tu nieistotny Różnica to 3 tysiące złotych i to jest dochód naszego sklepikarza.

Odpowiedzialność karna

Z punktu widzenia specustawy zarabiający kilkanaście tysięcy złotych informatyk z powyższego przykładu to biedny mikroprzedsiębiorca, któremu państwo daruje ZUS na trzy miesiące, ale sklepikarz osiągający 18 tys. zł przychodu, ale tylko 3 tys. zł dochodu to rekin biznesu, który jest na tyle bogaty, że żadna pomoc mu się nie należy.

Ratujący się przed bankructwem przedsiębiorca, który chce skorzystać z odroczenia składek ZUS, musi złożyć oświadczenie o wysokości przychodu w pierwszym miesiącu zwolnienia z tych danin. Oby się nie pomylił, bo będzie mu za to grozić odpowiedzialność karna. W oświadczeniu jest klauzula: „Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia”. Tak właśnie państwo wyciąga rękę do przedsiębiorców.

Specustawa przyjęta przez Sejm 28 marca 2020 r.

Nie zapominajmy, że nawet takie ułomne umorzenie składek ZUS to i tak wielki akt dobrej woli ze strony rządu, ponieważ początkowo „Tarcza Antykryzysowa” przewidywała jedynie zawieszenie, i to nie wszystkich składek ZUS. Plan ten zakładał, że latem przedsiębiorcy zapłacą podwójne składki na ubezpieczenie społeczne.

Jeszcze jeden kwiatek na koniec. Odcięte od klienteli, a często zamknięte z mocy ustawy firmy transportowe, reklamowe, usługowe – żeby wymienić tylko niektóre z branż – z niedowierzaniem patrzą na kolejny zapis specustawy. Zwolnione – i to bezwarunkowo – z obowiązku opłacania składek ZUS od 1 marca do 31 maja zostają... osoby duchowne. Jaki ma to związek z walką z kryzysem gospodarczym i reanimowaniem dotkniętym niespotykanym dotąd kryzysem firm?

W poniedziałek specustawa trafiła pod obrady Senatu. Przedstawiciele opozycji, która ma większość w izbie wyższej parlamentu, zapowiedziała, że na pewno zgłosi kilkanaście poprawek. Czy jakakolwiek z nich przetrwa kolejne głosowanie w Sejmie? Tego dowiemy się najbliższych dniach.

https://bizblog.spidersweb.pl/tarcza-marketing-biznes-bankructwa/
REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-29T04:10:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-28T22:21:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-28T18:30:38+01:00
Aktualizacja: 2025-03-28T10:02:48+01:00
Aktualizacja: 2025-03-28T09:05:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T22:19:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T03:50:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:20:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:03:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA