Koniec rosyjskiej ropy. Orlen stawia na Norwegię, kontrakt podpisany
Orlen zamyka pewien rozdział. W czerwcu spółka ogłosiła definitywny koniec przerobu ropy z Rosji. Teraz wchodzi w nowy etap i właśnie podpisała pierwszą długoterminową umowę z norweskim Equinorem.

Kontrakt z Norwegami dotyczy dostawy przeszło 6 mln ton ropy ze złoża Johan Sverdrup. To jeden z największych projektów na Morzu Północnym, odpowiadający za jedną trzecią całej norweskiej produkcji. Kontrakt pokryje około 15 proc. rocznego zapotrzebowania całej Grupy Orlen.
W pełni uniezależniliśmy nasze rafinerie od rosyjskiego surowca. Kolejnym krokiem jest pierwsza umowa z Equinorem, która zapewni stabilność i bezpieczeństwo energetyczne w całym regionie – podkreśla Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu.
Norweski gigant też stawia sprawę jasno: współpraca nie ograniczy się tylko do ropy. Equinor przypomina o 10-letnim kontrakcie gazowym z Polską i wspólnych projektach niskoemisyjnych, w tym wychwytywaniu i składowaniu CO₂.
Nowa umowa symbolicznie domyka proces odcięcia się od wschodniego kierunku dostaw. Orlen dziś bazuje na surowcu z Bliskiego Wschodu, Afryki, obu Ameryk i Morza Północnego. A złoże Johan Sverdrup to dodatkowo ropa o wyjątkowo niskim śladzie węglowym. Emisja CO₂ jest nawet o 90 proc. niższa niż światowa średnia.