Z opracowania PIE pt. „Nowoczesne technologie w przedsiębiorstwach przed, w trakcie i po pandemii COVID-19”. wynika, że 69 proc. zamierza nadal komunikować się z klientami przy użyciu nowoczesnych technologii, a 45 proc. planuje wykorzystywać je do sprzedaży i obsługi klienta. Ponad jedna czwarta badanych (27 proc.) zapowiedziała, że będzie nadal używać systemów do monitorowania pracy zdalnej.

70 proc. polskich firm w reakcji na epidemię i lockdown zaczęło korzystać z nowoczesnych form komunikacji z klientami, a 10 proc. dużych firm wdrożyło systemy do zarządzania pracą zdalną, mimo że nie korzystały z nich wcześniej – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego, do którego dotarł Bizblog.pl.
Blisko 25 proc. przedsiębiorstw, które wzięły udział w badaniu Polskiego Instytutu Ekonomicznego, stwierdziło, że w porównaniu z 2018 r. w ich przedsiębiorstwach nastąpił wzrost wykorzystania nowoczesnych technologii (najczęściej były to duże firmy z sekcji informacja i komunikacja).

Przede wszystkim komunikacja
Jedna piąta badanych firm odpowiedziała, że niski poziom kompetencji cyfrowych pracowników nie stanowił bariery w wykorzystaniu narzędzi wdrożonych podczas lockdownu.
Katarzyna Dębkowska, kierownik zespołu foresightu gospodarczego Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zauważa, że choć nowoczesne technologie okazały się bardzo użyteczne w funkcjonowaniu przedsiębiorstw w dobie lockdownu, to nie wszystkie firmy w równym stopniu takie rozwiązania stosowały.

Podobnie jest z kompetencjami cyfrowymi pracowników, których poziom często bywa niewystarczający, mimo że obecność narzędzi cyfrowych w życiu społecznym jest coraz większa
– zauważa Katarzyna Dębkowska.
Z badania PIE wynika, że zakres nowych technologii wdrożonych przez firmy podczas lockdownu jest dość szeroki, ale przeważają narzędzia służące do kontaktowania się z klientami, budowania relacji z partnerami biznesowymi oraz zapewnienia pracownikom pracy zdalnej.
Uczestnicy badania podkreślali, że z jednej strony kryzys spowolnił prace w firmie nad nowymi technologiami, które były podjęte wcześniej i zostały ocenione jako mało istotne. Z drugiej przyspieszył wdrożenie nowych, których posiadanie okazało się kluczowe dla funkcjonowania firmy w nowej rzeczywistości
– wyjaśnia Ignacy Święcicki, kierownik zespołu gospodarki cyfrowej Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Co firmy zrobią po koronakryzysie?
Na podstawie pogłębionych wywiadów z przedstawicielami 26 przedsiębiorstw i ilościowych w postaci ankiet przeprowadzonych wśród 400 przedsiębiorstw analitycy PIE doszli do wniosku, że epidemia koronawirusa na stałe zmieni sposób patrzenia na zastosowanie nowoczesnych technologii w biznesie.
Niemal wszyscy badani, bez względu na wielkość reprezentowanego przedsiębiorstwa oraz sektor, wskazali, że na stałe wprowadzą wykorzystywanie w swoich firmach nowoczesnych systemów komunikowania się na odległość
– czytamy w raporcie.

Co ciekawe z badania wynika, że w przypadku elektronicznego obiegu dokumentów i systemów do zarządzania przedsiębiorstwem odsetek firm korzystających z tego typu narzędzi wróci po pandemii do poziomu sprzed kryzysu.
Katarzyna Dębkowska przekonuje, że skłonność do wykorzystywania nowoczesnych technologii rośnie wraz ze wzrostem wielkości przedsiębiorstwa, ale przedstawiciele mikro- i małych przedsiębiorstw również deklarowali, że w przyszłości bardziej nastawią się na działalność internetową i wykorzystanie internetowych kanałów sprzedaży i obsługi klientów (e-commerce).
Takie plany nie zaskakują, gdyż można się spodziewać, że po okresie pandemii obecne zachowania klientów i interesantów preferujących zdalne załatwianie spraw mogą pozostać już na trwałe w życiu społecznym
– dodaje Katarzyna Dębkowska.