Buty Nike mogą okazać się wkrótce towarem trudno dostępnym, a zakupy przed świętami mogą zamienić się w polowanie. Wszystko przez pandemię, która zerwała łańcuchy dostaw firmy. Największe fabryki Nike stoją unieruchomione, a firma obniża prognozy finansowe.

Nike stanęło w obliczu poważnego kryzysu. Pandemia koronawirusa rozłożyła łańcuchy dostaw. Według analityków z branży Nike może w tym roku wyprodukować 160 milionów par butów mniej. Wszystko z powodu zamknięcia zakładów w Wietnamie. Nike produkuje tam około 50 proc. obuwia i 30 proc. odzieży. Zakupy przed Bożym Narodzeniem mogą być megatrudne.
Łańcuch dostaw jest długi jak nigdy. Nike boleśnie to odczuwa
Nike straciło już 10 tygodni z powodu unieruchomienia linii produkcyjnych w Wietnamie. Wprawdzie po przerwie spowodowanej pandemią COVID-19 otwarte zostały już fabryki butów w Indonezji, ale na szybkie odbicie się nie ma co liczyć.
Transport towarów z Azji do Ameryki Północnej zajmuje Nike teraz około 80 dni. Przed pandemią trwało to o połowę krócej. Dwa razy dłużej trwa także transport towarów do Europy.
Skutki tego muszą być i będą odczuwalne. Zarówno dla amatorów obuwia czy odzieży Nike, jak i dla samej firmy. Potentat właśnie obniżył prognozę przychodów w roku fiskalnym 2022. Po jej ogłoszeniu akcje Nike spadły w Nowym Jorku o 6 proc.
Buty Nike pod Choinkę? W tym roku może być z tym problem
Nike przewiduje też, że w ciągu najbliższych kilku kwartałów popyt na produkty tej znanej marki przewyższy podaż. Krótko mówić będzie problem z kupnem wymarzonych Nike Air.
Stracone tygodnie produkcji w połączeniu z dłuższymi czasami tranzytu doprowadzą do krótkoterminowych niedoborów zapasów na rynku w ciągu najbliższych kilku kwartałów
– mówi Matthew Friend, dyrektor finansowy Nike.
Problemy Nike, to także problemy dużych sieci handlowych, które mają sklepy z odzieżą i obuwiem sportowym. Największe z nich odnotowały spadki akcji wraz z Nike. Problem z kupnem butów Nike może występować zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online. Nie wiadomo jeszcze, jak to wpłynie na ceny.
Nike zapowiedziało też, że w okresie świątecznym firma planuje zainwestować w transport lotniczy swoich butów W ten sposób chce złagodzić niedobory towaru na sklepowych półkach, w tym krytycznym dla handlu okresie.