Miliardowe straty spółek górniczych odbijają się coraz bardziej finansową czkawką firmom z sektora okołogórniczego. Ich kondycja jest coraz gorsza, czego najlepszym przykładem jest fatalna sytuacja w spółce Katowicki Węgiel.

Nasze górnictwo to nie tylko kopalnie i zakłady wydobywcze, skoncentrowane w kilku spółkach, które od paru lat odnotowują (z małymi wyjątkami) wyłącznie straty, idące już w miliardy złotych. To tradycyjnie najpierw odbija się na produkcji (w 2025 r. wydobycie węgla w naszym kraju było najniższe w historii) i sprzedaży, ale koniec końców też na poziomie zatrudnienia.
Kiepska kondycja górnictwa wpływa też na sytuację spółek z sektora okołogórniczego, który przez to ma się coraz gorzej. Obecna sytuacja w firmie Katowicki Węgiel jest tego najlepszym przykładem. Ostatni raz tamtejsi pracownicy widzieli pensje jeszcze w zeszłym roku.
Pracownicy od wielu miesięcy nie otrzymują wynagrodzeń, a podstawowe funkcjonowanie spółki jest zagrożone - bije w tej sprawie na alarm m.in. OPZZ.
Na wypłaty pensji czekaj już 2,5 miesiąca
Pracownicy spółki Katowicki Holding na wypłatę pensji czekają już od ponad 80 dni. Ostatni raz dostali wynagrodzenia 15 grudnia 2025 r. Jak informuje OPZZ: to oczywiście niejedyne zaległości.
Nie są przekazywane potrącone z wynagrodzeń składki na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne, wypadkowe i na życie, składki związkowe oraz raty na rzecz KZP. Zaległości obejmują również ZUS, PPK, fiskusa oraz kontrahentów - twierdzi OPZZ.
Pracownicy, którzy nadal wykonują swoje obowiązki, mają pozostać bez ogrzewania i ciepłej wody. Równolegle mienie spółki, obejmujące 14 hektarów terenu, zakład przeróbczy, place składowe, rozdzielnie, drogi dojazdowe, bocznicę kolejową oraz pełną infrastrukturę techniczną, zajmowane jest przez komorników reprezentujących wierzycieli.
Związki zawodowe działające w spółce, w tym ZZG w Polsce, zgłosiły sytuację właścicielowi oraz Ministerstwu Aktywów Państwowych już półtora roku temu, jednak problem nie został rozwiązany - zwraca uwagę OPZZ.
Związkowcy organizują pikietę
M.in. w tej sprawie na Górny Śląsk przyjechał Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych, który po rozmowach z zarządem Grupy Kapitałowej KW Holding Spółka z o.o. (do której należy Katowicki Węgiel) twierdzi, że pracownicy nie muszą martwić się o swoje miejsca pracy. A kiedy mają szansę dostać zaległe pensje?
Do końca marca br. - taka jest deklaracja zarządu holdingu - twierdzi wiceminister Wrona.
Więcej o pensjach przeczytasz w Bizblog:
Związkowcy jednak nie do końca wierzą w te deklarację. JUz przecież nie raz obiecywano im wypłaty pensji za grudzień i styczeń. Dlatego w ostatni czwartek lutego br., przed siedzibą Holdingu KW w Katowicach, Międzyzakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, w skład którego weszli reprezentanci „Solidarności”, Sierpnia 80 i Związku Zawodowego Górników w Polsce, zorganizował pikietę.
Pracownicy Katowickiego Węgla czekają na pensje, czekają na odprawy. Pracownicy Konsorcjum Ochrony Kopalń czekają na informacje, czy i gdzie będą pracować. Chcemy pokazać, że ludzie to nie są jakieś pionki i chcemy dla naszych pracowników uzyskać konkretne odpowiedzi - zaznacza Adrian Duras, przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Holding KW i szef „Solidarności” w Katowickim Węglu.
RomanR/Shutterstock



















