Możemy kochać węgiel do ostatnich dni. A Polska i tak idzie w OZE
Już ubiegłym roku paliwa kopalne czuły na plecach oddech OZE. W 2026 r. chyba jeszcze nie dojdzie do energetycznej zmiany warty. Ale analitycy są przekonani, że nastąpi to prędzej niż później.

Polski miks energetyczny przechodzi bezprecedensowe przeobrażenia, węgiel spychany jest na margines, a rosną OZE. To wnioski po publikacji najnowszych danych przez Agencję Rynku Energii, która wskazuje, że na koniec 2025 r. w naszym kraju funkcjonowało ponad 1,6 mln prosumentów, względem 1,52 mln rok temu o tej porze, co stanowi wzrost na poziomie 5,9 proc. Jak się okazuje jeszcze szybciej puchła moc zainstalowana, która osiągnęła poziom 13047,5 MW. Tutaj wzrost rok do roku wynosi 8,2 proc.
To bardzo dobry i wyraźny sygnał, że prosumenci w Polsce wierzą w zieloną energię i jej rozwój. Ten trend nie jest przypadkowy – rosnąca liczba prosumentów pokazuje, że ekonomiczne korzyści inwestycji w OZE stają się coraz bardziej oczywiste. Zielona energia oznacza niższe rachunki za prąd dla gospodarstw domowych i firm, większą niezależność od wahań cen energii na rynku oraz realne oszczędności w skali roku - komentuje dla cire.pl Małgorzata Żmijewska-Kukiełka z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.
OZE coraz mocniejsze też w trakcie miesięcy zimowych
Ale to jeszcze nic, jak zerkniemy na przyrost instalacji hybrydowych, łączące różne technologie OZE w jednym punkcie przyłączenia. W ciągu roku liczba takich instalacji wzrosła z 14 do aż 230 (+1642,9 proc. r/r). W tym czasie ich moc zwiększyła się z 0,2 MW do 2,7 MW (+1172,6 proc. r/r), a ilość energii wprowadzonej do sieci wzrosła z 37,2 MWh do 422,1 MWh (+1134,2 proc. r/r/).
Dla naszego kraju, który nadal zbyt długo był uzależniony od paliw kopalnych, to skuteczna droga do poprawy bezpieczeństwa energetycznego, obniżenia kosztów oraz redukcji emisji CO2 - nie ma żadnych wątpliwości Żmijewska-Kukiełka.
W 2025 r. polscy prosumenci dostarczyli do sieci 8,675 TWh energii elektrycznej. To o 9,8 proc. więcej niż w 2024 r. Ich wkład jest coraz większy również w miesiącach zimowych, tradycyjnie mniej nasłonecznionych. Tylko w grudniu 2025 r. prosumenci wprowadzili do sieci 103,5 GWh energii.
Boom na zieloną energię dopiero nadchodzi
Największym OZE w Polsce jest fotowoltaika. Jej moc zainstalowana na koniec grudnia ub.r. wyniosła 24,8 GW, a przeciętna nowa instalacja PV w ostatnim miesiącu 2025 r. miała więcej niż 54 kW. Tym samym fotowoltaika stanowi obecnie ponad 65 proc. mocy zainstalowanej OZE. Na drugim miejscu tego podium odnawialnych źródeł energii - z udziałem w rynku energetycznym na poziomie niecałych 28 proc. (10550,2 MW) - znalazła się energetyka wiatrowa. Dalej jest biomasa z 2,65 proc. (1002,1 MW), a potem energia wodna - 2,60 proc. (980,8 MW).
Więcej o OZE przeczytasz w Bizblog:
Londyńska firma konsultingowa GlobalData przewiduje dalej dynamiczny rozwój OZE w Polsce. Zdaniem analityków w 2027 r. nasza fotowoltaika przekroczy już 30 GW zainstalowanej mocy, a w 2030 r. dobijemy do poziomu 40 GW. Z kolei w 2035 r. mamy przekroczyć 59 GW. Wolniej ma rosnąć energetyka wiatrowa na lądzie: z obecnych 11,1 GW do 13,6 GW w 2030 r. i 17,7 GW w 2035 r. Wtedy też, za niecałą dekadę, mamy mieć 12,3 GW zainstalowanej mocy w morskich farmach wiatrowych.
Polski sektor energetyczny zmierza w kierunku bardziej zdywersyfikowanego miksu wytwórczego, w którym odnawialne źródła energii będą stanowić większość nowych przyrostów mocy do 2035 r. - komentuje dla gramwzielone.pl Mohammed Ziauddin, analityk GlobalData.



















