REKLAMA

Wirus z Wuhan uderza w chińską gospodarkę. Paniczna wyprzedaż na giełdzie w Chinach, juan na dnie

Z jednej strony już ponad 17 tys. zarażonych i 361 ofiar śmiertelnych, a z drugiej przy okazji spora presja na gospodarkę. Koronawirus zbiera coraz większe żniwo. W reakcji na zagrożenie epidemią reaguje… centralny bank Państwa Środka.

koronawirus ludowy bank chin
REKLAMA

Po tym, jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła międzynarodowy alert w związku z coraz większym zasięgiem koronawirusa, a kolejne państwa decydują się na zawieszanie lotów do Państwa Środka. Nadszedł czas na reakcję chińskich instytucji. Zwłaszcza że można już budzić się z letargu powodowanego leniwym zazwyczaj dla tamtejszych rynków finansowych okresem księżycowego Nowego Roku.

Jak donosi Reuters, jako jeden z pierwszych postanowił zareagować Ludowy Bank Chin, który zdecydował się na obniżenie stóp procentowych o 10 pkt. bazowych.

REKLAMA

To w celu zmniejszenie presji na gospodarkę w związku z szybko rozprzestrzeniającym się ogniskiem wirusa

– podano.

400 mld dolarów wyparowało z rynku

Niewiele to pomogło. W poniedziałek, pierwszego dnia handlu po długiej (od 23.01) przerwie związanej z obchodami Nowego Roku Księżycowego, inwestorzy wycofali z chińskiej giełdy 393 miliardów dolarów i sprzedawali juana po zaniżonej cenie.

Niemal 8-proc. spadek indeksu Shanghai Composite był największym od ponad czterech lat, a towary w Szanghaju od oleju palmowego po miedź osiągnęły swoje maksima. Juan rozpoczął handel na najsłabszym w tym roku poziomie i po południu spadł o 1,2 proc., przekraczając psychologiczną barierę 7 CNY za dolara (7,0155).

Sposób na koronawirusa, czyli więcej gotówki na rynku

Na tym działania Ludowego Banku Chin się jednak nie zakończyły. Dodatkowo zdecydowano o wrzuceniu na rynek sporych zasobów żywej gotówki. Chodzi o umowy odkupu obligacji odwrotnych, czyli takiej sytuacji, w której bank centralny nabywa papiery wartościowe od banków komercyjnych w drodze przetargu z porozumieniem o ich odsprzedaży w przyszłości. W niedzielę na stronach internetowych centralny bank Państwa Środka tłumaczył, że: 

„Środek ten ma na celu utrzymanie płynności systemu bankowego i stabilności rynku pieniężnego w okresie zwalczania wirusa”

Dzięki tej jednej operacji udało się zwiększyć płynność chińskiego systemu bankowego o 171 mld dol. - w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Jednocześnie Ludowy Bank Chin zapowiedział podejmowanie szeregu działań, które będą miały zwiększyć wsparcie pieniężne i kredytowe tych przedsiębiorstw, które pomagają w walce z koronawirusem. W tym celu ma zapewnić innym bankom w Chinach 300 mld juanów na pożyczki. 

Chińska gospodarka zwolni jeszcze bardziej?

Na poczynania Ludowego Banku Chin uważnie patrzy cały świat finansowy. Wszak dzisiaj nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że kondycja globalnej gospodarki bodaj w największym stopniu zależy od koniunktury i tempa rozwoju Państwa Środka. Tymczasem ubiegły rok, jeszcze zanim zaczął szaleć koronawirus z Wuhan, zakończył się wzrostem gospodarczym na poziomie 6,1 proc - i był najniższym aż od trzech dekad. 

REKLAMA

Reperkusje koronaawirusowe dla gospodarki to ostatnie z serii niepowodzeń w gospodarce w ciągu ostatniego roku, w tym garść bankructw, które wywołały obawy o zarażenie, zmuszając bank centralny do coraz większej hojności w zapewnianiu płynności na rynkach - tłumaczy dla BBC w tym aspekcie ostatnie poczynania Ludowego Banku Chin ekonomista George Magnus, współpracownik Centrum Chińskiego Uniwersytetu Oxfordzkiego.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-28T10:02:48+01:00
Aktualizacja: 2025-03-28T09:05:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T22:19:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T03:50:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:20:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T09:53:27+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T04:56:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T22:05:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T20:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA