Polska zarobi krocie. Emisje CO2 najdroższe od lat
Cena emisji CO2 rośnie od niemal 12 miesięcy. Ale nowy rok zaczęliśmy z przytupem. W najbliższych miesiącach powinniśmy spodziewać się kolejnych zwyżek, co złą informacją dla budżetu państwa nie jest.

W zeszłym roku cena emisji CO2 nie odegrała zbyt istotnej roli. Była wyraźnie nisza niż wcześniej, pod koniec marca 2025 r. spadliśmy do poziomu ok. 63 euro. Tak niskich stawek nie obserwowaliśmy od października 2024 r. Ale od tego momentu jesteśmy świadkami stałych wzrostów.
Średnia cena uprawnień do emisji CO2 w 2025 r. wyniosła 73,43 euro/tCO2 (średnia ważona wolumenem). W aukcjach brało udział średnio 24 uczestników. Podczas 213 aukcji zlicytowano w sumie uprawnienia do emisji blisko 589 mln ton dwutlenku węgla - wylicza Fundacja Instrat.
To też pozwoliło Polsce nieźle zarobić. Przychód dla naszego kraju z tytułu sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w 2025 r. wyniósł 3,85 mld euro, czyli ok. 16,2 mld zł. Jak zauważa Fundacja Instrat: po odjęciu różnego rodzaju rekompensat dla odbiorców, środków na programy wsparcia oraz dofinansowania przejazdów kolejami, prawdopodobnie ok. 3/4 tej kwoty zasili budżet państwa.
Cena emisji CO2 z rekordem na początek roku
Na powrót do czasów sprzed paru lat, kiedy wyemitowanie jednej tony dwutlenku węgla kosztowało w granicach raptem 5-6 euro nie ma żadnych szans. Eksperci są niestety zgodni: niebawem zaczniemy podążać w dokładnie odwrotnym kierunku. Atmosferę dodatkowo podgrzeje zarówno system handlu uprawnieniami do emisji CO2 z budownictwa i transportu ETS2 oraz unijna dyrektywa budynkowa EPBD. I mamy już pierwsze jaskółki przyszłych zwyżek.
Aukcje w 2026 r. wystartowały z najwyższego od 2,5 roku pułapu: 86,27 euro/tCO2. Ostatnim razem wyższych wartości doświadczyliśmy 22 sierpnia 2023 (87,86 euro). Cena narastała wyraźnie przez prawie całą drugą połowę zeszłego roku. Aukcje zakończyły się 15 grudnia na poziomie 84,6 euro - wskazuje Fundacja Instrat.
Ale jest już drożej. Na początku drugiego tygodnia nowego roku emisja CO2 wyceniana jest na ponad 88 euro. Tym samym zbliżamy się coraz bardziej do rekordu wszech czasów z lutego 2023 r., kiedy wyemitowanie jednej tony dwutlenku węgla kosztowało więcej niż 95 euro. W 2026 r. przedmiotem sprzedaży będzie w sumie 48,7 mln polskich uprawnień do emisji CO2. Szacowane wpływy z tego tytułu maja wynieść ok. 20,5 mld zł.
Najbogatsi już wykorzystali swój limit
Tymczasem z badań organizacji charytatywnej Oxfam wynika, że najbogatszy 1 proc. potrzebował raptem 10 dni na wyczerpanie swojego rocznego budżetu emisji CO2. Najbardziej zamożnemu 0,1 proc. zajęło to zaledwie trzy dni.
Badania wielokrotnie pokazują, że rządy mają bardzo jasną i prostą drogę do drastycznego ograniczenia emisji dwutlenku węgla i walki z nierównościami: poprzez zwalczanie najbogatszych trucicieli. Poprzez zwalczanie rażącej niefrasobliwości najbogatszych w kwestii emisji dwutlenku węgla, globalni przywódcy mają szansę na powrót świata na ścieżkę realizacji celów klimatycznych i odblokowanie korzyści netto dla ludzi i planety - uważa Nafkote Dabi, koordynatorka ds. polityki klimatycznej w Oxfam.
Więcej o emisji CO2 przeczytasz w Bizblog:
Oxfam wylicza, że aby utrzymać się w granicach globalnego ocieplenia o 1,5 stopnia C, to najbogatszy 1 proc. musiałby ograniczyć swoje emisje o 97 proc. do 2030 r. Na razie emisje CO2 najbogatszego 1 proc. w ciągu jednego roku spowodują około 1,3 mln zgonów związanych z upałami do końca stulecia. Musimy też przygotować się na znaczne szkody gospodarcze w krajach o niskich i średnio-niskich dochodach, które do 2050 r. mogą wynieść nawet 44 bln dol.







































