Polski system kaucyjny nie dość, że jest dziurawy, to w dodatku coraz bardziej podatny na działania oszustów. Eksperci przewidują kosztowne modyfikacje systemu.

Kolejna wpadka naszego systemu kaucyjnego. Michał M. Sieczkowski, przedsiębiorca, ekspert ds. systemu kaucyjnego i optymalizacji łańcucha dostaw, opisał na LinkedIn, jak wchodząc do jednego ze sklepów w osiedlowym bloku zauważył człowieka z kapturem na głowie, który stał przy automacie i trzymając w ręku jedną i tą samą puszkę machał nią przed skanerem, podczas gdy drugą ręką wyciągał z torby inne i wrzucał je do dziury recyklomatu.
Po sprawdzeniu zawartości worka okazało się, że było tam 21 puszek bez znaku kaucyjnego i właściwego kodu EAN oraz ta jedna właściwa puszka. Wyłudzenie wyniosło 10,50 zł.
Automaty te oraz sieć – nie posiadające opcji ważenia opakowania – są jednym z pierwszych celów zarówno dla małych cwaniaczków jak i zorganizowanych grup – wskazuje jednoznacznie Sieczkowski.
System kaucyjny jest dziurawy jak durszlak
W innym wpisie Sieczkowski zastanawia się nad kuponami drukowanymi przez butelkomat. Zdaniem przedsiębiorcy ten mechanizm też mogą wykorzystywać oszuści. Tyle tylko, że bardziej wyspecjalizowani i z lepszym sprzętem.
Mogą być łatwo fałszowane, podrabiane i służyć do nienależnych wypłat zwrotu kaucji jeśli operator systemu oraz sieć handlowa się nie zabezpieczyły uprzednio wiążąc infrastrukturę oraz połączenia IT z systemami kasowymi sklepów - zwraca uwagę Michał M. Sieczkowski.
Eksperci są zgodni: prędzej czy później polski system kaucyjny czeka solidny reset. Trzeba będzie modyfikować sprzęt i systemy IT, co swoje będzie kosztować. Zdaniem niektórych to już się powoli zaczyna, bardzo często sklepowe recyklomaty ozdabia kartka z napisem „awaria”.
Dzieje się dokładnie to, o czym mówiliśmy w trakcie procedowania ustawy. Brak wystarczającej edukacji konsumentów przy tak dużej zmianie nawyków jakiej wymaga system, brak przygotowania infrastruktury, niedziałające automaty, ich częste awarie. Do tego dochodzi problem wielu operatorów i wynikający stąd brak jednego standardu zabezpieczenia butelek, wielość systemów informatycznych - mówi w rozmowie z wnp.pl Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Wyłudzenie kaucji to przestępstwo
Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) zdaje sobie sprawę ze skali problemu i jest świadome, że próby wyłudzenia kaucji w naszym systemie kaucyjnym jak najbardziej się zdarzają.
W przypadku wykrycia obsługa sklepu może wezwać Policję, która określi kwalifikację takiego czynu. Niektórzy operatorzy już podjęli działania zaradcze, w tym edukacyjne, skierowane do właścicieli i pracowników sklepów - odpowiada nam resort.
Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz w Bizblog:
Operatorzy naszego systemu kaucyjnego przypominają, że wyłudzenie kaucji jest przestępstwem, za które grożą konkretne sankcje: pozbawienie wolności od 6 miesięcy do 8 lat. W przypadku fałszerstwa zaś to możliwe więzienie od 3 miesięcy do 5 lat. Z kolei MKiŚ przypomina, że system kaucyjny to system naczyń połączonych.
Konstrukcja systemu kaucyjnego opiera się na ścisłej współpracy administracji publicznej z sektorem prywatnym. Za system, jego organizację, w tym za zabezpieczenia urządzeń, odpowiadają operatorzy systemu kaucyjnego, czyli podmioty reprezentujące producentów, którzy wprowadzają na rynek produkty w opakowaniach objętych kaucją - akcentuje resort klimatu i środowiska.







































