Stare wiatraki zyskają drugie życie. Rząd odpala repowering
Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) przygotowało projekt rozporządzenia, dzięki któremu możliwa będzie modernizacja starych farm wiatrowych, czyli tzw. repowering. Wtedy produkcja energii z takich źródeł może w ciągu roku nawet się podwoić.

Od miesięcy mówiło się o odpowiedzi resortu klimatu na weto prezydenta Nawrockiego wycelowane w ustawę wiatrakową. MKiŚ przygotował stosowny projekt rozporządzenia w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, nad którym zaraz pochyli się rząd. O co chodzi? O drugie życie dla starych wiatraków.
Pierwsze turbiny wiatrowe, które zostały posadowione w Polsce w ok. 2005 r., będą niebawem demontowane. Z tego też względu należy przygotować regulacje, które przyspieszą proces ich modernizacji i umożliwią prowadzenie takich procesów inwestycyjnych według ułatwionych zasad - czytamy w celach tego rozporządzenia.
Stare wiatraki mają dostać nową moc
Ministerstwo klimatu tłumaczy, że obecnie inwestorzy nie mają zagwarantowanych narzędzi usprawniających do przeprowadzenia modernizacji starych wiatraków. Zmienić ma to projekt rozporządzenia, który przy okazji ma też ukrócić biurokrację.
Wprowadzenie odpowiednich zmian przełoży się zarówno na usprawnienie rozwoju lądowych elektrowni wiatrowych, jak i zmniejszenie liczby prowadzonych przez regionalnych dyrektorów ochrony środowiska postępowań administracyjnych - przekonują autorzy proponowanych regulacji.
Konkretnie chodzi o zniesienie obowiązku uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w związku z modernizacją farm wiatrowych zlokalizowanych poza terenami z ochroną przyrody. Celem jest umożliwienie zwiększenia mocy takich instalacji maksymalnie o 30 proc., ale pod określonymi warunkami.
Działania te nie doprowadzą do zwiększenia liczby instalacji, zmiany ich lokalizacji w promieniu większym niż 250 m od osi wieży oraz w wyniku repoweringu łączna moc będzie mniejsza niż 100 MW, bowiem jest to próg determinujący o kwalifikacji do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko dla których każdorazowo przeprowadzana jest ocena oddziaływania na środowisko - czytamy w projekcie rozporządzenia.
Jak zaznacza resort klimatu i środowiska: te przepisy nie będą miały żadnego wpływu na obowiązujące regulacje dotyczące odległości wiatraków od zabudowań mieszkalnych (700 m). Ale być może ostatecznie skończy się na jednak większym repoweringu. Ministerstwo Energii w swoich uwagach do projektu rozporządzenia proponuje zwiększenie mocy nie więcej niż o 50 proc. Tłumacząc, że zwiększenie mocy wiatraków tylko o 30 proc. nie odpowiada obecnym standardom rynkowym.
Energetyka wiatrowa na dopalaczu
MKiŚ twierdzi, że repowering do 30 proc. mocy, biorąc pod uwagę współczynnik wykorzystania mocy na poziomie 35 proc., może spowodować, że roczna produkcja energii z takich źródeł wzrośnie prawie dwukrotnie. Przy współczynniku wykorzystania na poziomie 40 proc. ten wzrost szacowany jest na 130 proc. A przecież już teraz energia z wiatraków stanowi coraz istotniejszą część naszego miksu energetycznego.
Więcej o wiatrakach przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
W marcu br. turbiny wiatrowe wygenerowały prawie 2,7 TWh mocy, nieznacznie ustępując pod tym względem węglowi brunatnemu (3 TWh). Tym samym, licząc razem z instalacjami fotowoltaicznymi i pozostałymi źródłami bezemisyjnymi, OZE wyprodukowały w trzecim miesiącu roku 30 proc. energii elektrycznej.
Dla obu źródeł (wiatr i słońce) to rekordowe udziały jak na ten miesiąc - zauważa Przegląd Węglowy od Fundacji Instrat.



















