Sztuczna inteligencja coraz mocniej zmienia rynek pracy, ale nie wszystkich dotknie w równym stopniu. Najnowsze dane pokazują, że kobiety mogą znaleźć się w centrum tej transformacji. W Polsce aż 60 proc. osób pracujących w zawodach najbardziej narażonych na wpływ AI stanowią właśnie kobiety. Problem dotyczy szczególnie matek, które już dziś częściej niż mężczyźni mierzą się z przeciążeniem obowiązkami opiekuńczymi i organizacyjnymi.

Według danych NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy aż 30,3 proc. etatów w Polsce wykazuje wysoką podatność na automatyzację. To ponad 5 mln stanowisk. Najbardziej narażone są zawody związane z analizą danych, przetwarzaniem informacji, komunikacją czy pracą biurową – czyli obszary, w których kobiety są nadreprezentowane.
To kobiety częściej niż mężczyźni pracują w profesjach opartych na analizie danych, przetwarzaniu informacji, komunikacji i pracy biurowej, czyli obszarach, które zmieniają się najszybciej w związku z automatyzacją zadań z AI – zauważa Maja Korpusik, dyrektorka działu obsługi klienta ClickMeeting.
Problemem nie jest już technologia
Jeszcze kilka lat temu główną barierą cyfrowego rozwoju był dostęp do technologii. Dziś coraz częściej chodzi o coś zupełnie innego – czas.
Z danych GUS wynika, że zawodowo pracuje obecnie około 4-5 mln matek, ale aktywność zawodowa kobiet nadal pozostaje wyraźnie niższa niż mężczyzn. Pracuje 51,4 proc. kobiet wobec 65,4 proc. mężczyzn, a ponad 2 mln kobiet w wieku produkcyjnym pozostaje biernych zawodowo.
Największym problemem pozostają obowiązki opiekuńcze, ograniczony dostęp do instytucjonalnej opieki nad dziećmi oraz sztywne modele pracy stacjonarnej. Dla wielu kobiet oznacza to ograniczenie aktywności zawodowej albo całkowite wypadnięcie z rynku pracy.
Global Gender Gap Report 2025 przygotowany przez World Economic Forum wskazuje, że kobiety nadal wykonują większość nieodpłatnej pracy opiekuńczej. To bezpośrednio przekłada się na możliwości rozwoju zawodowego i awansu.
AI przyspiesza, a kobiety próbują nadążyć
Rosnąca rola sztucznej inteligencji sprawia, że kompetencje cyfrowe zaczynają decydować o bezpieczeństwie zawodowym. Problem polega jednak na tym, że grupa najbardziej narażona na zmiany ma jednocześnie najmniej przestrzeni na zdobywanie nowych umiejętności.
Elastyczny model pracy zwiększa nie tylko możliwość wykonywania obowiązków zawodowych, ale też, dzięki oszczędności czasu przeznaczanego na logistykę dnia codziennego, daje szanse na podnoszenia kwalifikacji, co z perspektywy kobiet staje się kluczowe w gospodarce AI – podkreśla Maja Korpusik.
Więcej w Bizblogu Spider's Web o rynku pracy
Coraz większe znaczenie zyskują więc szkolenia online i edukacja zdalna. Z danych ClickMeeting wynika, że 56 proc. Polaków chce uczestniczyć w szkoleniach internetowych, a 61 proc. deklaruje gotowość płacenia za kursy i webinary związane ze sztuczną inteligencją.
Jednocześnie rośnie znaczenie elastycznych modeli pracy. Ponad 53 proc. Polek wskazuje autonomię i elastyczność jako jedne z najważniejszych wartości zawodowych. Ponad jedna trzecia deklaruje natomiast, że próbowałaby negocjować model hybrydowy zamiast zaakceptować pełny powrót do biura.
Firmy mogą mieć problem z odpływem pracowników
Zmiany zachodzące na rynku pracy zaczynają coraz mocniej wpływać również na relacje między pracownikami a pracodawcami.
Praca hybrydowa przestaje być postrzegana jako benefit czy pozostałość po pandemii. Dla wielu matek jest warunkiem utrzymania aktywności zawodowej oraz rozwoju kompetencji – mówi Maja Korpusik.
Ekspertka zwraca uwagę, że firmy, które połączą elastyczny model pracy z dostępem do edukacji online i rozwojem kompetencji cyfrowych, mogą zyskać przewagę zarówno w rekrutacji, jak i utrzymaniu pracowników.
To ważne również z perspektywy zaufania do pracodawców. Dane cytowane w raporcie pokazują, że niemal 40 proc. osób pozbawionych możliwości pracy zdalnej deklaruje brak takiego zaufania. Wśród osób pracujących elastycznie ten odsetek jest wyraźnie niższy.



















