Szybka kasa na butelkach. Spryciarze testują system kaucyjny
System kaucyjny jest z nami ledwo piąty miesiąc, a już operatorzy mieli okazję zgłaszać pierwsze próby oszustw. Teraz okazuje się, że pojawiają się nowe sposoby na wyłudzenie kaucji.

Nasz system kaucyjny nie działa dobrze, o czym sam co chwilę się przekonuję. Naiwnie uwierzyłem w zapowiedzi, że będzie bezparagonowy i w pierwszej kolejności oparty na gotówce. Mimo to dalej nie potrafię oddać butelek kupionych w innym sklepie. Wypłata gotówki za zwrot opakowania z kolei to loteria. Mnie Kaufland uparcie zamiast tego kusi rabatem na kolejne zakupy. A przecież miało być całkiem inaczej.
Zdecydowanie sprawniej ode mniej w naszym systemie kaucyjnym znaleźli się oszuści. Jeden z operatorów: PolKa – Polska Kaucja już wcześniej zwracał uwagę na to, że pojawiły się pierwsze próby nadużyć. Chodzi o podrabiane etykiety, masowe zwroty opakowań spoza systemu, czy świadome wprowadzanie personelu sklepu w błąd.
System kaucyjny działa dzięki zaufaniu i przejrzystym zasadom. Razem dbajmy o to, by służył uczciwym konsumentom i środowisku – apeluje PolKa-Polska Kaucja na LinkedIn i przypomina jednocześnie, że wyłudzenie kaucji to przestępstwo, a nie „spryt". Konsekwencje prawne zaś są bardzo poważne: nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
System kaucyjny, czyli deklaracje niezgodne z rzeczywistością
Z pierwszymi próbami oszustwa operatorzy naszego systemu kaucyjnego mieli do czynienia już w styczniu, a jak z tym jest teraz, kilka tygodni później? Przepytani z tej okazji przyznają, że na bieżąco monitorują sytuację i „trzymają rękę na pulsie”, analizując zarówno zgłoszenia z rynku, jak i dane operacyjne.
Odnotowujemy pojedyncze sygnały o próbach nadużyć, jednak na tym etapie nie obserwujemy pojawienia się nowych, istotnie odmiennych metod oszustw. Pojawiają się na przykład pewne rozbieżności w obszarze zbiórki ręcznej. W praktyce oznacza to, że liczba opakowań po faktycznym przeliczeniu jest średnio o ok. 5 proc. niższa niż liczba deklarowana przez podmioty zbierające – zdradza w rozmowie z Bizblog Aneta Stelmaszczyk z Kaucja.pl - Krajowy System Kaucyjny S.A.
Przypomnijmy: zbiórka ręczna jest obowiązkowa dla sklepów powyżej 200 mkw. Te mniejsze mogą przystąpić do niej dobrowolnie. Teraz wychodzi na to, że niektóre placówki, zbierające opakowania w ramach systemu kaucyjnego, zawyżają swoje wyniki.
W takich przypadkach mechanizmy kontrolne systemu działają jednoznacznie. Ewentualne nieprawidłowości są wykrywane, a konsekwencje finansowe ponosi podmiot, który zadeklarował zawyżoną liczbę opakowań. W efekcie właściciel sklepu lub punktu zbiórki jest zobowiązany do zwrotu nienależnie rozliczonych środków - wyjaśnia Aneta Stelmaszczyk.
Sieć Rossmann poza systemem
Tymczasem okazuje się, że jak najbardziej istnieje życie poza naszym systemem kaucyjnym. Chodzi o sieć drogerii Rossmann, które z udziału w nim same zrezygnowały już wcześniej. Dlatego w październiku 2025 r. sieć przestała zamawiać do siebie napoje w opakowania, które są objęte systemem kaucyjnym (butelki PET do 3 l, butelki szklane wielorazowego użytku do 1,5 l i metalowe puszki do 1l).
Nowa ustawa w naszej opinii nie jest dostosowana do formatu drogerii – tłumaczyła to kilka miesięcy temu Agata Nowakowska, rzeczniczka sieci Rossmann.
Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz w Bizblog:
Wiadomościhandlowe.pl postanowiły sprawdzić, jak sprawy mają się po 4,5 miesiącach od startu naszego systemu kaucyjnego. Rzeczywiście, w sklepach Rossmann obecnie żadnego opakowania kaucyjnego nie uświadczymy. Czy sieć w takim razie nie żałuje swojej decyzji? To nie jest takie oczywiste.
Nie dyskutujemy publicznie o scenariuszach, nie podajemy też danych dotyczących sprzedaży – podkreśla Agata Nowakowska.







































