Nowa plaga w sklepach. Oni już wiedzą, że system kaucyjny to żyła złota
Senat przegłosował nowelizację przepisów o systemie kaucyjnym. Ale może trzeba by przemyśleć nowe regulacje raz jeszcze. W sklepach widać już pierwsze próby oszustw i fałszerstw.

O co chodzi z tą nowelizacją systemu kaucyjnego? Od startu 1 października 2025 r. producenci szklanych butelek zwrotnych walczyli o to, żeby ich opakowania pozostały w firmowych systemach zbiórek. Browary piwne nawet uzyskiwały taką zgodę od samorządowców. Ale koniec końców okazało się, że presja ma sens: Senat poprał te zmiany, które teraz czekają już tylko na podpis prezydenta.
To dobre prawo, które pozwala utrzymać sprawdzone, efektywne ekologicznie i ekonomicznie systemy kaucyjne, zamiast niszczyć je nadmierną centralizacją - przekonuje w serwisie X posłanka Gabriela Lenartowicz, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
System kaucyjny dogoni alkoholowe „małpki”?
Przyjęta przez Senat nowelizacja przepisów prawa względem naszego systemu kaucyjnego zakłada, że ich producenci mogą dobrowolnie do niego dołączyć w ciągu najbliższych dwóch lat - do 31 grudnia 2028 r. Chociaż nieoficjalnie wiadomo, że będzie jeszcze podjęta próba, żeby ten okres wydłużyć do co najmniej 3 lat. Przy okazji tych dyskusji wrócił też temat alkoholowych „małpek”, które do tej pory bardzo skutecznie unikały systemu kaucyjnego. Sprzedaż tych małych, dyskretnych buteleczek z wysokoprocentowym alkoholem sięga w Polsce już od 1,3 mln do nawet 3 mln sztuk dziennie.
Okazuje się, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska - główny rozdający w naszym systemie kaucyjnym - na razie nie podjęło jeszcze żadnej decyzji. Resort chce przez pierwsze pół roku działania systemu kaucyjnego sprawdzić, co należy poprawić, także jeżeli chodzi o butelki szklane.
To nie jest prosta decyzja, ona musi być skonsultowana ze stroną społeczną i ze stroną przedsiębiorców, dlatego że jej wdrożenia będzie wymagało dużych zmian logistycznych i sporych inwestycji - argumentuje Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska.
Pierwsze podróbki na sklepowych półkach
Ale możliwe, że resort klimatu i środowiska będzie musiał swoją analizę systemu kaucyjnego pogłębić. Bo pojawiły się pierwsze próby oszustw. Jak informuje w serwisie LinkedIn operator Polska Kaucja lepiej przyglądać się sklepowym półkom nieco uważnie.
Po kilku miesiącach działania systemu obserwujemy pierwsze próby nadużyć: podrabiane etykiety, masowe zwroty opakowań spoza systemu, świadome wprowadzanie personelu sklepu w błąd - twierdzi Polska Kaucja.
Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz w Bizblog:
Operator jednocześnie przypomina, że wyłudzenie kaucji jest przestępstwem, za które grożą konkretne sankcje: pozbawienie wolności od 6 miesięcy do 8 lat. W przypadku fałszerstwa zaś to możliwe więzienie od 3 miesięcy do 5 lat.
System kaucyjny działa dzięki zaufaniu i przejrzystym zasadom. Razem dbajmy o to, by służył uczciwym konsumentom i środowisku - radzi Polska Kaucja.







































