Pudło na butelki w Biedronce to majstersztyk. Dajcie jej medal
Postanowiłam sprawdzić system kaucyjny w Biedronce. Zamiast automatów na butelki objęte kaucją Biedronka ustawiła w sklepach duże, tekturowe pudła. I gotowe – największy dyskonter w kraju przyjmuje butelki z kaucją.

Choć to pudło zamiast wielkiej maszyny czy specjalnego kontenera z recyklomatami, które również Biedronka ustawia przed niektórymi swoimi sklepami, moim zdaniem to strzał w dziesiątkę. I powinniśmy pogratulować jej pomysłu.
Dlaczego? Bo kartonowe pudło na butelki z Biedronki jest tysiąc razy bardziej ekologiczne niż automaty. Może to tylko chwilowe rozwiązanie, próba wybrnięcia dyskontera z braku maszyn lub ucieczka przed kosztami ich zakupu, ale ten najprostszy pomysł jest najbardziej ekologiczny. Zerknijcie na kilka danych.
Tysiące dyskontów w Polsce musi prowadzić zbiórkę opakowań
Każdy sklep w Polsce o powierzchni powyżej 200 mkw., który prowadzi sprzedaż napojów w butelkach PET i szklanych oraz puszkach, ma obowiązek przyjmowania tych opakowań oraz zwrotu kaucji. Aby łatwiej wam było to sobie wyobrazić, średnio sklepy Biedronka mają 600–1000 mkw. powierzchni, Lidle są większe – 1000–1400 mkw., Dino – 600–800 mkw.
Ile mamy w Polsce dyskontów? Tysiące. Na koniec 2025 r. nad Wisłą Biedronka miała 3882 sklepów, Dino – 3033, Lidl – 950, Netto – 680, Aldi – prawie 400, Kaufland – 257. Jeszcze chwila i ich suma to będzie 10 tysięcy, bo z każdym miesiącem otwierają się nowe. A prócz nich należałoby jeszcze dodać super- i hipermarkety, jak Auchan i Carrefour, oraz kilka hurtowni typu cash and carry, jak Makro i Selgros.
Nie wszyscy ustawiają butelkomaty, ale wyobraźcie sobie, że w każdym z tych sklepów stoi jeden lub więcej automatów – ogromne, zmechanizowane szafy na butelki z powietrzem, które prawdopodobnie przywieziecie samochodami do sklepów.
Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz na Bizblog.pl:
Automat za nawet 300 tys. zł vs. tekturowe pudło
Jeden taki automat kosztuje od 25 tys. do 300 tys. zł. Każdy ma metalową obudowę, często stalową, mechanizmy zbudowane z tworzyw sztucznych i jest naszpikowany elektroniką, silnikami, wagami i czujnikami.
I nie zapomnijmy, że ta wypasiona szafa do przechowywania pustych butelek i puszek z dotykowym ekranem działa na prąd 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu.
A pudło z Biedronki? To zwykły, szary karton. Choć nie automat – bo wymaga udziału kierownika sklepu – to jednak karton, który, jeśli jest stworzony tylko z czystej tektury, rozłoży się w ciągu kilku tygodni do sześciu miesięcy.
Matka Ziemia dałaby Biedronce zielony medal za ten pomysł, a pozostałe sieci powinny iść tą drogą. Wystarczy już ekologii przebranej w absurdy.
(fot. M.Szafrańska/Bizblog.pl)







































