Postanowiłem w pierwszych handlowych dniach nowego roku odwiedzić sklepy największych sieci handlowych i po tym, jak właśnie minął okres przejściowy, poszukać opakowań z kaucją. Jak mi poszło?

Na pierwsze poszukiwanie butelek plastikowych i metalowych puszek po napojach z oznaczeniem kaucji wybrałem się pod koniec października ubiegłego roku, czyli jeszcze w trakcie trwania trzymiesięcznego okresu przejściowego. Wtedy, jak tłumaczyło Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ), na półkach sklepowych miało być sporo opakowań bez takiego oznaczenia, żeby ich producenci mogli taki towar jak najszybciej sprzedać i wprowadzić do obrotu już tylko butelki i puszki kaucyjne. Jeszcze pod koniec roku resort przypominał, że: to bardzo ważne, by przy zakupach czy po wypiciu napoju sprawdzić, czy opakowania nie należy oddać w systemie kaucyjnym.
Niektóre sklepy wprowadzają promocje i zbierają opakowania nieoznaczone znakiem kaucji. Te rozwiązania są prośrodowiskowe, ale ich zasady określa sam sklep. Reguły powszechnego systemu kaucyjnego - zwrot bez paragonu, w każdym sklepie, w formie pieniężnej - dotyczą opakowań oznaczonych znakiem kaucji - usłyszeliśmy od Anity Sowińskiej, podsekretarz stanu w MKiŚ.
System kaucyjny wstaje z kolan po okresie przejściowym
Na początek uwaga: jeżeli w trakcie trwania okresu przejściowego w naszym systemie kaucyjnym nie udało ci się trafić na butelkę lub puszkę z oznakowaniem kaucji, to nie łudź się, że teraz - jak za sprawą czarodziejskiej różdżki - wszystko się w parę dni zmieni i zaczniesz o oznaczenia kaucji potykać się w sklepach. Aż tak dobrze nie jest, ale też trzeba przyznać uczciwie: jest lepiej niż było. Polski system kaucyjny widać jakby zza mgły.
Na potrzeby tego testu odwiedziłem dokładnie te same sklepy, co poprzednim razem. Mamy tutaj do czynienia z silną reprezentacją największych sieci handlowych w naszym kraju: odwiedziłem Aldi, Biedronkę, Kaufland i Lidl. Nigdzie nie napotkałem informacji w stylu: tutaj są opakowania kaucyjne. Takich trzeba samemu szukać, a nie jest to łatwe zadanie. Z jednego powodu: chociaż okres przejściowy oficjalnie już się zakończył, to jednak ciągle zdecydowanie na półkach sklepowych przeważają stare opakowania, bez oznaczenia kaucji.

Na pierwszy rzut odwiedziłem Biedronkę i po kilkunastu sekundach już wiedziałem, że jest lepiej, niż było pod koniec października. W moje ręce szybko wpadła butelka plastikowa z wodą mineralną, na etykiecie której widnieje charakterystyczny prostokąt kaucyjny. Tych niekaucyjnych jest cały czas więcej, ale coś się ruszyło. Nawet w alejce z napojami w puszkach metalowych, któraś z kolejnych prób skończyła się powodzeniem.
Drugi na mojej trasie jest Lidl. I to samo wrażenie: opakowań z oznaczeniem kaucji za dużo nie jest, ale można je bez większego problemu znaleźć. Z puszkami jest gorzej, ale też to jest do zrobienia. Wszystko wskazuje na to, że nasz system kaucyjny rzeczywiście staje z kolan po okresie przejściowym. Na koniec swojej kaucyjnej wycieczki odwiedzam Aldi i Kaufland. W Aldim widzę nawet pierwszych klientów korzystających z recyklomatów.
Ale tym razem nie pobierają rabatu na kolejne zakupy, tylko żywą gotówkę: 50 gr za butelkę PET i metalową puszkę, 1 zł za szklaną butelkę wielokrotnego użytku. W jednym i drugim sklepie sytuacja dokładnie jest taka sama: opakowań z kaucją jest jak kot napłakał, ale ewidentnie widać większą aktywność producentów niż miało to miejsce jeszcze kilka tygodni temu.
Zapłacisz za opakowanie z oznaczeniem kaucji
Chociaż wcześniej niejeden polityk bił się mocno w piersi i obiecywał, że wejście w życie systemu kaucyjnego w żaden sposób nie przełoży się na wyższe ceny w sklepach, to w pierwszych dniach po zakończeniu trzymiesięcznego okresu przejściowego różnie z tym bywa. Obecnie możemy mieć do czynienia z dwoma rodzajami promocji.

(fot. Bizblog.pl/M.Tabaka)
W pierwszym przypadku aż tak mocno nie trzeba rozglądać się za pułapką. Sklepy obniżają ceny napojów w opakowaniach bez kaucji, żeby szybciej się ich pozbyć i w ten sposób ogarnąć trochę chaos wśród klientów, którzy muszą na każdym kroku na razie sprawdzać, czy z daną butelką i puszką mogą wejść w system kaucyjny, czy trzeba takich szukać dalej.
Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz w Bizblog:
Druga promocja już taka oczywista nie jest. Dotyczy bowiem opakowań z etykietami, zawierającymi informację o kaucji. Przykładem jest Żywiec Zdrój Woda Mocny Gaz. Przy zakupie sześciopaka można liczyć w sumie na zwrot 3 zł, oddając do butelkomatu 6 butelek i otrzymując z powrotem po 50 gr z każdej z nich. Tyle tylko, że na starcie trzeba wyłożyć nieco więcej pieniędzy. Stąd promocja - żeby zachęcić. I koniec końców wychodzi na prawie to samo.
Polski system kaucyjny ewidentnie rodzi się w bólach, które pogłębił dodatkowo okres przejściowy. Na razie jest więcej bałaganu i chaosu. Tak będzie aż do chwili, kiedy na sklepowych półkach opakowanie bez oznaczenia kaucji będzie już prawdziwą rzadkością. Wtedy nikt nie będzie miał już żadnych wątpliwości, a promocje przestaną nas robić w konia.







































