REKLAMA

Waloryzacja składek. Kiedyś ZUS wysyłał miliony listów, dziś informuje po cichu

Większość Polaków nawet tego nie zauważy. Tymczasem na ich kontach emerytalnych właśnie przybywają dodatkowe pieniądze. ZUS przeprowadza coroczną waloryzację składek, która w tym roku wyniesie 9,81 proc. Dla osób z długim stażem pracy oznacza to dopisanie nie kilku czy kilkunastu, ale nawet ponad 80 tys. zł. Choć tych pieniędzy nie da się dziś wypłacić, mogą one przełożyć się na wyższą emeryturę w przyszłości.

waloryzacja-skladek-zus
REKLAMA

W tym roku środki zapisane na kontach ubezpieczonych w ZUS wzrosną o 9,81 proc. a na subkontach o 10,61 proc. (dotyczą osób, które były członkami OFE oraz wszystkich ubezpieczonych, za których od 2011 r. część składki emerytalnej trafia na subkonto w ZUS). Choć tegoroczna waloryzacja jest niższa od ubiegłorocznej (rekordowe 14,41 proc.), nadal oznacza duży wzrost kapitału emerytalnego milionów Polaków.

W przeciwieństwie do waloryzacji emerytur, która odbywa się w marcu, czerwcowa waloryzacja dotyczy wyłącznie kapitału zgromadzonego przez osoby pracujące oraz tych, którzy osiągnęli już wiek emerytalny, ale nie pobierają jeszcze świadczeń. Dla wielu przyszłych emerytów jest jednak ważniejsza, bo wpływa na wysokość emerytury przez wszystkie kolejne lata jej pobierania.

REKLAMA

Na kontach przybędzie dziesiątki tysięcy złotych

Waloryzacja obejmuje składki emerytalne zapisane na koncie w ZUS oraz kapitał początkowy osób, które pracowały przed reformą emerytalną z 1999 r. W tym roku wskaźnik wynosi 109,81 proc., co oznacza wzrost zgromadzonych środków o 9,81 proc.

To nie są symboliczne kwoty. Jak wylicza ZUS, osoba mająca na koncie emerytalnym 450 tys. zł zyska ponad 44 tys. zł. Z kolei ktoś, kto zgromadził 850 tys. zł składek i kapitału początkowego, zobaczy wzrost stanu konta o blisko 83,4 tys. zł.

To pieniądze dopisywane automatycznie. Nie trzeba składać żadnych wniosków, odwiedzać placówki ani wykonywać jakichkolwiek dodatkowych formalności.

REKLAMA

Jeszcze szybciej rosną środki zapisane na subkontach. Trafiają tam między innymi pieniądze przeniesione z OFE oraz część składek emerytalnych odprowadzanych od 2011 r. W tym przypadku waloryzacja wynosi 10,61 proc.

44 tys. zł więcej w ZUS. Co to właściwie daje?

Sama informacja o dopisaniu kilkudziesięciu tysięcy złotych brzmi efektownie, ale większość ludzi zadaje sobie inne pytanie: jak przełoży się to na emeryturę?

W przypadku osoby, która zgromadziła około 450 tys. zł kapitału emerytalnego, tegoroczna waloryzacja oznacza wzrost stanu konta o ponad 44 tys. zł. Według szacunkowych wyliczeń może to oznaczać wzrost przyszłej emerytury rzędu około 200 zł miesięcznie.

REKLAMA

Jeszcze bardziej spektakularnie wygląda to przy większych kwotach. Osoba mająca 850 tys. zł kapitału emerytalnego zyska blisko 83,4 tys. zł. Według szacunków może to przełożyć się na wzrost przyszłego świadczenia rzędu około 400 zł miesięcznie.

Dla osób planujących zakończenie aktywności zawodowej w najbliższym czasie różnica może być odczuwalna już od pierwszej wypłaty świadczenia. Właśnie dlatego eksperci od lat przypominają, że osoby, które osiągnęły wiek emerytalny, często zyskują, jeśli poczekają ze złożeniem wniosku do momentu zakończenia czerwcowej waloryzacji.

Ostateczna wysokość świadczenia zależy od wieku przejścia na emeryturę i tablic dalszego trwania życia publikowanych przez GUS. Zależność pozostaje jednak niezmienna – im większy kapitał zgromadzony w ZUS, tym wyższa przyszła emerytura.

REKLAMA

To nie jest podwyżka obecnych emerytur

Wiele osób myli waloryzację składek z waloryzacją emerytur. To dwa zupełnie różne mechanizmy.

REKLAMA

Marcowa waloryzacja zwiększa świadczenia już wypłacane emerytom i rencistom. Czerwcowa podnosi natomiast wartość kapitału emerytalnego zgromadzonego na kontach w ZUS.

Oznacza to, że osoby pobierające już emeryturę nie zobaczą teraz wyższego przelewu z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Efekty obecnej waloryzacji odczują dopiero ci, którzy przejdą na emeryturę w przyszłości.

REKLAMA

Więcej w Bizblogu Spider's Web o emeryturach

REKLAMA

Największym beneficjentem jest dziś trzydziestolatek

Paradoksalnie największe korzyści z tegorocznej waloryzacji odniosą osoby, które do emerytury mają jeszcze wiele lat.

REKLAMA

Powód jest prosty. Kwoty dopisane w tym roku nie znikną po kilku miesiącach. Za rok również zostaną objęte waloryzacją, a później kolejną i następną.

Dopisywane kwoty mają ogromne znaczenie dla osób, które przed sobą mają jeszcze wiele lat pracy. Zysk z waloryzacji na przestrzeni lat ma charakter wykładniczy. Dzieje się tak, ponieważ kolejne waloryzacje kumulują się i działa tu zasada procentu składanego – podkreśla ZUS.

To właśnie dlatego nawet jednorazowy wzrost kapitału o kilkadziesiąt tysięcy złotych może po latach przełożyć się na znacznie większą różnicę w wysokości emerytury.

REKLAMA

ZUS zwraca uwagę również na inną zależność. Im dłużej pracujemy i odprowadzamy składki, tym większy kapitał gromadzimy. Emerytury liczone w kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysiącach złotych pobierają dziś osoby, które mogą pochwalić się bardzo długim, często ponad 60-letnim stażem pracy.

ZUS już nie wyśle listu

Jeszcze kilka lat temu informacja o takim wzroście kapitału trafiłaby do skrzynki pocztowej. ZUS w ramach takich akcji wysyłał 21-22 mln pism. Dziś większość ubezpieczonych nie dostanie przesyłki za pośrednictwem Poczty Polskiej.

Po zakończeniu waloryzacji ZUS przekaże Informację o Stanie Konta Ubezpieczonego w wersji cyfrowej. Znajdą się w niej dane o zgromadzonych składkach, kapitale początkowym oraz prognozowanej wysokości przyszłej emerytury. Dokument będzie dostępny wyłącznie elektronicznie na platformie eZUS.

Dla wielu osób może to być zaskoczenie. Niewielu Polaków regularnie zagląda na swoje konto emerytalne. Tymczasem właśnie tam w ciągu jednego dnia mogły pojawić się kwoty porównywalne z ceną kilkuletniego samochodu lub po prostu liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.

REKLAMA

I choć tych pieniędzy nie da się dziś wypłacić, to właśnie one będą kiedyś finansować emeryturę.

Dlatego warto poświęcić kilka minut i zalogować się do eZUS. Dla części osób oznacza to kilka tysięcy złotych więcej na koncie, dla innych kilkadziesiąt tysięcy. W każdym przypadku jest to jednak kapitał, od którego zależeć będzie wysokość przyszłego świadczenia.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-01T21:36:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T19:48:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T18:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T16:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T15:17:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T11:31:59+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T18:27:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T17:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T12:57:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA